psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

- Panie, już mija rok,...

- Panie, już mija rok, jak pożyczył pan ode mnie pieniądze. Od tego czasu przychodzę tu codziennie i nic..
- Tak, ma pan rację. To już trwa tak długo, że możemy mówić sobie po imieniu.

Dlaczego biedroneczki...

Dlaczego biedroneczki mają kropeczki?
- Bo dostały pryszczy.

Pewna pchła, za zasługi...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Córka pyta się mamy:...

Córka pyta się mamy:
-Mamo, mogę iść na dyskotekę?
-Tak, tylko uważaj na Szybkiego Bill`a!
Córka bawi się na imprezie, podchodzi do niej jakiś koleś i mówi:
-Cześć, jestem Szybki Bill, rozkrocz nóżki!
-Nie, bo mi wsadzisz!
Na co Bill:
-Rozkrocz, bo wyciągnąć nie mogę!

Pewnego dnia Polak, Niemiec...

Pewnego dnia Polak, Niemiec i Rusek założyli się, że wejdą na szczyt wieży World Train Center bez korzystania z WC. Pierwszy podjął się wyzwania Rusek. Idzie, idzie i idzie, jest już na 7 piętrze i w pewnym momencie poczuł potrzebę więc wrócił na dół. Później wspinać zaczął się Niemiec. Idzie, idzie i idzie, jest już w połowie drogi i akurat dorwała go potrzeba, więc był zmuszony wrócić. Jako ostatni zaczął wchodzić Polak. Idzie, idzie i idzie i po 6 piętrach pozczuł potrzebę oddania moczu, a że pod ścianą spał pijak, nasikał mu do buelki i poszedł dalej. Idzie, idzie i idzie i w połowie drogi zachciało mu się srać, a że w wózku leżało małe dziecko, nasrał mu do pieluchy, założył z powrotem i ruszył dalej. Idzie, idzie i idzie, jest już na przedostatnim piętrze a tu znowu zachciało mu się srać. Zauważył kapelusz na wieszaku, więc nasrał do niego i wyrzucił przez okno. Tak oto swym sprytem Polak wygrał zakład.

Następnego dnia w gazecie:
"Pijak otruł się własnym moczem!"
"Dziecko nasrało więcej niż waży!"
"Latający spodek zabił przechodnia!"

a: Jak leci?...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Sędzia do oskarżonego:...

Sędzia do oskarżonego:
- A najlepiej będzie jak się pan ożeni z tą dziewczyną.
- Tak jest, proszę wysokiego sądu.
- Więc niech pan tak zrobi i sprawa zostanie umorzona.
- Dobrze, jeśli tylko moja żona się na to zgodzi.

NOWY ADRES...

NOWY ADRES

Pracuję jako instruktor pracowni informatycznej, mam pod opieką 5 osób(niepełnosprawnych). Mają oni zakaz opuszczania pracowni pod moją nieobecność. Jedynym usprawiedliwieniem takiego wyjścia jest wyjście za potrzebą.
Jednak zwłaszcza jeden z nich strasznie lubi uciekać (na fajeczkę, na fajeczkę) kiedy tylko wyjdę. Jak wracam, zaczynam od pytania - gdzie on jest? Kryją się wzajemnie, łobuzy, żaden go nie wyda...
Dziś było inaczej. Wracam, już mam tradycyjnie zapytać, kiedy widzę karteczkę na jego monitorze. A na niej napis:
"mój obecny adres: wc@sraczyk.pl

Wiejska dyskoteka. Podchodzi...

Wiejska dyskoteka. Podchodzi jakiś kucotrzep do lachona i pyta:
- Te, chcesz zatańczyć?
- Synuś, spytaj najpierw mego chłopaka-boksera, tam stoi.
Kucotrzep idzie do wskazanego gościa i pyta:
- Te, chcesz zatańczyć?

Po konferencji jałtańskiej...

Po konferencji jałtańskiej członkowie Wielkiej Trójki mieli chwilę wolnego czasu, więc postanowili zapalić. Był to idealny moment, żeby pochwalić się swoimi papierośnicami.
Pierwszy swoją wyjął Roosevelt - przepiękną, srebrną, bogato zdobioną z wygrawerowanym napisem: "Prezydentowi - Naród".
Churchill popatrzył na nią przez moment i po chwili wyjął swoją. Jeszcze bardziej okazałą - złotą, zdobioną drogimi kamieniami i znacznie większą z wygrawerowanym napisem: "Premierowi - Królowa".
Stalin spojrzał na ich papierośnice z politowaniem i wyjął swoją. Tamte nie mogły się z nią równać. Była ponad dwukrotnie większa, zrobiona ze złota najwyższej próby, zdobiona szmaragdami, turkusami i idealnie wyszlifowanymi diamentami. Ponadto wyłożona atłasem. Na papierośnicy widniał wygrawerowany napis: "Potockiemu - Radziwiłł".