psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Katarzyna skarży się...

Katarzyna skarży się koleżance przez telefon:
- Nawet sobie nie wyobrażasz co ja przeżywam - mówi Kasia
- Co się stało?
- Dowiedziałam się, że mąż mnie zdradził, a ja przecież tak często jestem mu wierna... 

Przychodzi Czerwony Kapturek...

Przychodzi Czerwony Kapturek do Babci:
- Dzień dobry Babciu dlaczego masz takie wielkie oczy?
- Żebym cię mogła lepiej widzieć.
- A dlaczego masz takie wielkie uszy?
- Żebym cię mogła lepiej słyszeć.
- Babciu, ale dlaczego ty masz taki wielki ogon?
- To nie jest ogon!

• Gdzie początek tego...

• Gdzie początek tego końca, którym kończy się początek?

Też tak macie?...

Też tak macie?
Wracacie z imprezy, późną nocą, na piechotę, przez opustoszałe miasto. Przed wami idzie jakaś kobieta, idzie za wolno, ale nie chcecie jej przestraszyć, więc idziecie jej tempem. Mimo wszystko, ona myśli sobie, że idzie za nią jakiś zboczeniec, więc przyspiesza. Wy też, nareszcie możecie iść normalnym krokiem. Ona zaczyna biec, a Wy nie wiecie czemu, też zaczynacie biec. W końcu ją doganiacie, gwałcicie, a ta jeszcze w sądzie ma czelność mówić, że tego nie chciała.

rozmowa dwóch kumpli:...

rozmowa dwóch kumpli:
1.
-przecierz nie byłem aż tak pijany
-stary, rzuciłeś moim chomikiem o ściane krzycząc "pikaczu wywołuje Cię!"

2.
-przecierz nie byłem aż tak pijany
-stary, biegałeś po komisariacie policji krzycząc, że znalazłeś wioske smerfów

Czterowiersz jest jak...

Czterowiersz jest jak czteropak piwa…

Zawsze można dopisać ze dwa wersy…
Albo kilka…
Albo i kolejną zwrotkę…
Albo kilka zwrotek…
I w ten sposób powstają epopeje narodowe!

Episkopat Polski przesłał...

Episkopat Polski przesłał do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji propozycję zmian nazw niektórych miast. Od 1 stycznia 2011 roku Piotrków Trybunalski będzie się nazywać Janów Pawłów Konklawski.

Na rozpatrzenie czekają nazwy: Katolice, Komża oraz Głódź.

Stoją dwie blondynki...

Stoją dwie blondynki na chodniku.
Jedna pyta drugiej:
-Gdzie jest druga strona ulicy?
-Tam a co?
-Dziwne, bo po drugiej stronie mi powiedzieli, że właśnie tu.

Profesor zwraca się do...

Profesor zwraca się do studenta:
- Czemu się pan tak denerwuje? Obawia się pan moich pytań?
- Nie, panie profesorze. Swoich odpowiedzi.

Siedzi zajączek i coś...

Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk:
- Zajączku, co piszesz?
- Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
- Ja ci zaraz!
I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
Za nim niedźwiedź:
- Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!