psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

3 chorych umysłowo postanowiło...

3 chorych umysłowo postanowiło uciec z zamkniętego szpitala psychiatrycznego,
podsłuchiwał ich czwarty chory,
myślą,myślą,jeden wpada na pomysł:
-wiecie co,będziemy udawać samochód,to napewno ochrona się nie skapnie,
zrobili tak jak mówili,
ochroniarz na bramie patrzy,a tu trzech biegnących gości,
pierwszy udaję odgłos silnika,drugi ma ręce jakby kierował,a trzeci pochylony,
zatrzymuję ich i pyta:
-a wy co?
środkowy mu odpowiada:
-jak to co ,jadę samochodem
zaskoczony ochroniarz,podniósł szlaban i cała trójka przebiega
nagle ochroniarz widzi czwartego który chuchając próbuję dogonić tą trójkę
-a ty ?
ten czwarty odpowiada
-jak to co, opary Smile

Nauczycielka pyta się...

Nauczycielka pyta się Jasia na lekcji polskiego:
- Jasiu, jeśli powiem, że "Ja wychodzę za mąż", to jaki to będzie czas?
- Najwyższy - odpowiada chłopiec.

Chłopak pyta dziewczynę:...

Chłopak pyta dziewczynę:
- Wyszłabyś za bogatego idiotę?
- Trudno powiedzieć... A ile masz pieniędzy?

POLE GOLFOWE...

POLE GOLFOWE

Opowiedziała mi koleżanka z pracy dwie przygody swojego faceta z koreańskimi właścicielami pola golfowego pod Warszawą.
Właścicielami pola stali się Koreańczycy. Piotr miał w zwyczaju stawiać się na polu ze swoim psem, wielkim sznaucerem. Jeden z koreańskich właścicieli zainteresował się tym faktem i przyszedł do grającego Piotra awanturując się w języku podobnym do angielskiego co i rusz rzucając dziwne spojrzenie na psa.
Piotr skomentował:
- Co, zjadłoby się?

Po tym, jak kiedyś ów Piotrek stawił się na polu golfowym ze swym psem, następnego razu pojawiła się na polu karteczka, że kara za wprowadzanie psa wynosi 1000 zł. Piotr udał się więc do właścicieli i zapytał, czy mają jakieś zniżki na abonament.

Raj. Ewa pyta Adama:...

Raj. Ewa pyta Adama:
- Czy mnie kochasz?
Adam:
- Głupie pytanie. A kogo mam kochać?

- Wie pani, że jak zdarzy...

- Wie pani, że jak zdarzy mi się popełnić w życiu jakieś głupstwo, to śmieję się z tego.
- W takim razie pan wiedzie bardzo wesoły żywot.

Rozmawia dwóch przyjaciół....

Rozmawia dwóch przyjaciół. Jeden zagaja:
- Wania, słuchaj. Przyjaźnimy się od dzieciństwa, już 40 lat. Cały ten czas byliśmy razem - w przedszkolu, szkole, w wojsku razem służyliśmy, żeniliśmy się w jednym roku, całe życie na jednym osiedlu, dzieci razem się wychowują, pracujemy w jednej firmie... Wiele przeżyliśmy razem. W zasadzie wszystko - poza seksem. Może spróbujemy?
No i Wania namówił Wasię. Po wszystkim Wasia pyta:
- No i jak wrażenia, Wania?
- Wiesz co, Wasia, wydaje mi się, że nasza przyjaźń dopiero się zaczyna...

Przychodzi żaba inwalida...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Do dziupli sowy wleciała...

Do dziupli sowy wleciała wrona i pyta:
-Czy jest tu jakiś kra-kra-krawiec?
-To ja. Chce pani uszyć nowy frak?
-Nie. Kra-kra-krawat.

Kowalski wraca z wycieczki...

Kowalski wraca z wycieczki i opowiada Fąfarze:
- Ale było super! Te emocje, te wrażenia! Jadę na słoniu, obok mnie lew, a za mną 2 tygrysy...
- No i co wtedy zrobiłeś?
- Nic, karuzela się zatrzymała.