psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

- Nie zapomnij - szepcze...

- Nie zapomnij - szepcze umierający Szkot żonie, - że nasz sąsiad Patryk powinien nam oddać pięćdziesiąt dolarów.
- Nie zapomnę - odpowiada kobieta.
- I nie zapomnij, że my powinniśmy oddać pięć dolarów panu O’Coonor!
- Boże - wzdycha żona - znowu majaczy.

W sądzie. ...

W sądzie.
- Oskarżony, dlaczego udusiliście własną żonę? Nie było innego sposobu na rozwiązanie problemu?
- No był. Poprzednio usiłowałem ją otruć, ale się nie udało...

Po ciężkiej pracy na...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Środek nocy, w małżeńskim...

Środek nocy, w małżeńskim łożu mąż trzymając w ręku szklankę wody i aspirynę budzi żonę :
- "kochanie, obudź się" i podaje jej tabletkę
- "co to jest , co się stało?" odpowiada przebudzona małżonka
- "aspiryna , na ból głowy"
- "ale mnie przecież głowa nie boli" odpowiada podirytowana bogini
" MAM CIĘ !!!!!!!! "

Zakonnica stoi przy drodze...

Zakonnica stoi przy drodze i zatrzymuje samochody. Chce dostać się do klasztoru. Nagle zatrzymuje się nowy Mercedes, zakonnica wsiada. Za kierownicą siedzi niezła laska. Jadą tak, a zakonnica rozgląda się po samochodzie:
- Ładny samochód, pewnie męża?
- Nie, to od kochanka - odpowiada kobieta.
- Śliczną ma pani biżuterię, pewnie mąż kupił?
- Nie, to od innego kochanka.
Zakonnica na chwilę zamilkla, ale widzi futro z tyłu na siedzeniu, więc mówi:
- Śliczne futerko, pewnie mąż kupił?
- Nie, to od trzeciego kochanka - odpowiada kobieta.
Resztę drogi zakonnica już nic nie mówi, tylko rozmyśla. Podjeżdżają pod klasztor, zakonnica wysiada i idzie do swojej celi. Zamyka się w niej i myśli, nagle słychać cichutkie pukanie do drzwi:
- Siostro Łucjo, to ja: ksiądz Marek, niech siostra mnie wpuści.
Na to siostra wybucha:
- Niech sobie ksiądz te bombonierki w ...ę wsadzi!

POCZĄTKUJĄCA...

POCZĄTKUJĄCA

W kolekturze kolejeczka niewielka. Przede mną stoi odpicowana blondyneczka. Podchodzi do lady i rzuca facetowi po drugiej stronie:
- Przepraszam, mógłby mi pan pomóc, bo nie wiem jak się puszcza...

BO JĘZYKÓW TRZEBA SIĘ UCZYĆ!...

BO JĘZYKÓW TRZEBA SIĘ UCZYĆ!

Wchodzi do apteki babka typ "dzidzia piernik" to znaczy grubo po czterdziestce, odziana w pękające w szwach, jadowicie różowe wdzianko i wypala:
- Ejpipi proszę!
Oczka mi do rozmiarów pięciozłotówki urosły, ale myślę, że pewnie się przesłyszałam:
- Słucham?
- Ejpipi!!! Angielskiego pani nie zna?! Tam stoi! - I wycelowała akrylowym szponiastym pazurem na...
...APAP.

Przychodzi jąkała do...

Przychodzi jąkała do lekarza i mówi:
- Do-do-do-ktorze, ja-ja, ją-ją-kam s-się od la-la-lat i ju-już n-n-n-ie mo-mogę. Po-po-pomocy!.
Lekarz zbadał pacjęta i wykrył przyczynę kłopotliwego schorzenia.
- Proszę pana, pana członek jest tak duży i ciężki, że obciąża nadmiernie struny głosowe i stąd ten uraz.
- C-co-co, m-m-m-możemy z-z-ro-o-o-bić ?
- Mogę przeszczepić panu mniejszy organ. W miesiąc po operacji facet zdał sobie sprawę z tego, że chociaż mówi płynnie jego życie intymne przestało istnieć. Żona zawiedziona nowym rozmiarem jego narządu zatrzasnęła drzwi na stałe do sypialni. Postanowił, więc ponownie udać się do lekarza.
Panie doktorze:
- Nie jąkam się już, ale co mi po tym, skoro żona mnie nie chce? Bardzo pana proszę o przeszczepienie mi tamtego prącia.
Lekarz na to:
- O-o-o-ba-ba-wiam s-się ż-e-e, t-t-to-to n-n-n-ie mo-mo-żliwe.

Amerykański żurnalista...

Amerykański żurnalista przeprowadza wywiad z angielskim lordem. Amerykańskim zwyczajem kładzie nogi na stole i pyta lorda:
- Mam nadzieję, że nie jest pan tym urażony, że kładę nogi na stół. U nas w Ameryce to norma...
- Rozumiem. Niech się Pan nie krępuje i położy wszystkie cztery...

Pukanie do drzwi:...

Pukanie do drzwi:
- Otwierać, policja!
- A co, jesteście zamknięci?