#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Z cyklu Radio Erewań....

Z cyklu Radio Erewań.
- Czy to prawda, że po katastrofie w Czarnobylu nie można jeść jabłek?
- Nieprawda. Jabłka można jeść ile się chce, natomiast ogryzki należy zakopywać w ziemi na głębokość co najmniej dwóch metrów.

Klient podchodzi do właściciel...

Klient podchodzi do właściciela pubu.
- Szefie! Ile litrów piwa dziennie sprzedajecie?
- A tak ze 200 litrów.
- A nie chcielibyście sprzedawać ze 300 litrów dziennie?
- No pewnie! A jak to zrobić? Ma pan jakąś radę? Pomysł?
- Mhm... nalewajcie pełne kufle.

- Wybacz mi ojcze, bo...

- Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłem.
- Co zrobiłeś, synu.
- Zabiłem dwie osoby.
- To bardzo poważna sprawa. Nie możesz oczekiwać, że będę mógł zachować to w tajemnicy…
- W takim razie będą trzy osoby…

Blondynka ma nowe mieszkanie....

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi facet do domu...

Przychodzi facet do domu i widzi żonę z cyganem w łóżku:
Facet:
- Nnnnoooo... CO TY TU ROBISZ?
Żona:
- Ten pan mnie prosił żebym mu dala coś używanego po mężu.

Mąż siedzi w nocy w Internecie...

Mąż siedzi w nocy w Internecie i ogląda porno strony myśląc, że jego żona śpi. Żona jednak się przebudziła, wstała, stanęła za nim i również ogląda. Nagle gościu słyszy:
- Stop! Pokaż poprzednie zdjęcie! Nie! Jeszcze wcześniejsze!
Przewija ekran na poprzednie zdjęcie i słyszy:
- O! Takie zasłony do kuchni chcę!

Rzecz dzieje się w rosyjskim...

Rzecz dzieje się w rosyjskim pociągu. W przedziale siedzą mężczyzna oraz matka z rezolutnym 7-latkiem. Dziecko nieustannie prosi o coś matkę, a to o jedzenie, a to o picie. Po godzinie marudzenia sytuacja staje się nieznośna. Facetowi puszczają nerwy i mówi:
- Kobieto! Idź kup dzieciakowi arbuza to się i naje, i napije!
W przedziale zapada cisza. Dzieciak patrząc spode łba mówi do faceta:
- Próbował pan kiedyś zrobić sobie dobrze stopami?
- Nie – odpowiada zbity z tropu facet.
- A szkoda, bo mógłby pan i pobzykać i potańczyć.

Matematyk próbuje wbić...

Matematyk próbuje wbić gwóźdź w ścianę. Nie udaje się. Podchodzi do niego fizyk. Matematyk się skarży:
- Ten gwóźdź ma łepek nie z tej strony.
- Bo to gwóźdź do ściany naprzeciwko.
Podszedł do nich programista:
- Może by się dało go wbić, gdyby mieć odwrotny młotek.
Wchodzi inżynier:
- Nie możecie obrócić tego gwoździa?!
Programista wziął gwóźdź i obrócił go o 360 stopni...

Leżą w łóżku kobieta...

Leżą w łóżku kobieta i jej kochanek. Nagle kobieta słyszy dźwięk otwierających się drzwi.
Mówi do kochanka:
- Jak Rysiek nas zobaczy będzie źle. Wejdź do szafy.
- Ale jest zimno!
- To włóż moje futro.
Rysiek wchodzi, rozbiera się i wchodzi do łóżka. Kochanek po upływie 3 godzin wychodzi. Budzi się mąż. Mówi:
- Kto ty jesteś?
- Je...je..jestem moool.
- A futro?
- Zjem w domu.

PODZIĘKOWANIA...

PODZIĘKOWANIA

Mój maż spędził pół sobotniej nocy na pracowym ubawie (bez osób towarzyszących). Podobno było fajnie, czego potwierdzeniem jest ilość spożytych alcazelzerów po powrocie do domu.
Wieczorem zapikała komórka z esemesem. Był to tak zwany zbiorowy sms od managera:

"Dziękuję za fajną zabawę. Mam nadzieję, że wszyscy dotarli do domów bez problemów. Szczególnie chce podziękować osobie, która wsadziła mnie do taksówki. I przypomnieć, że mieszkam w South Wigston, a nie w pier**lonym Syston".