psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Do rozgrywek o tytuł...

Do rozgrywek o tytuł mistrza zgłoszono sześciu graczy - Andrzeja, Borysa, Czesława, Donata, Erwina i Ferdynanda. Turniej odbywa się w ten sposób, że każdy gra z każdym. Rozgrywki trwają pięć dni. Codziennie przypadają, trzy mecze. Pierwszego dnia Andrzej grał z Czesławem, drugiego dnia Borys pokonał Donata, trzeciego dnia Andrzej spotkał się z Ferdynandem, w czwartym dniu Czesław odniósł porażkę z Donatem.
Pytanie:
- Z kim grał Erwin w piątym dniu turnieju?

Zabawna historia sprzed...

Zabawna historia sprzed 10 lat, z obrony pracy inżynierskiej.

Pracę inżynierską z informatyki (bazy danych) pisałem wspólnie z kolegą, ponieważ temat był dość złożony. Nasza praca inżynierska polegała na przygotowaniu systemu do przeprowadzania kolokwiów i egzaminów na uczelni (nawiasem mówiąc, po obronie system działał na uczelni). W trakcie prezentacji aplikacji przed szanowną komisją doszliśmy do momentu, kiedy to należało wgrać pytania do systemu. Profesor miał już wcześniej przygotowaną dyskietkę z pytaniami (według specyfikacji). Wsunął dyskietkę do stacji roboczej i plik zaczął się wczytywać. Nagle, wczytywanie stanęło, a oczom wszystkich ukazał się komunikat, na pół ekranu

"ZJE**NE PYTANIA!!!"

Cóż.. komunikat oznaczał ni mniej ni więcej niż to, że dane w pliku są w niepoprawnym formacie. Kolega po implementacji szkieletu zapomniał na koniec zmienić ten komunikat w kodzie programu.

Komisja zdrowo się przy tym uśmiała, a My, co prawda zestresowani to jednak ostatecznie wyszliśmy z 5 z obrony. YAFUD

HODOWLA I UPRAWA...

HODOWLA I UPRAWA

Kilka latek temu, wybrałem się z moją familią (tzn. wujek, mój braciszek i my father) na jakieś tam targi firmy nasienniczej xxx, gdzie zachwalano produkty firmy xxx, a żeby zachęcić do ponownego odwiedzenia targów, był poczęstunek: grill i inne. Tak więc i my zajęliśmy miejsca przy stole, zostało jedno wolne miejsce. Wtem pojawia się pewna dystyngowana, starsza pani i pyta:
- To miejsce wolne?
- Tak - mówi mój ojciec.
- Może pani usiąść, jeżeli powie, co najlepiej hodować i co uprawiać. - przemawia mój wujaszek.
- Dobrze...
Babinka poszła sobie po kiełbaskę i piwko. Przychodzi.
- Namyśliła się pani? - zapytuje mój stryj.
Dama przysiada się, zdejmuje jedwabne rękawiczki i po chwili namysłu mówi:
- Wie pan, najlepiej to hodować emerytów i rencistów...
- A uprawiać?
Starsza pani zupełnie spokojnie, z powagą:
- ...Wie pan, najlepiej to uprawiać sex!

Lata 70-te, szkoła podstawowa....

Lata 70-te, szkoła podstawowa. Pani mówi do uczniów
- Kochane dzieci wczoraj minęła 25 rocznica zwycięstwa Związku Radzieckiego nad faszyzmem.
Jak uczciliście tą wspaniałą chwilę?
Agatka podnosi rękę i mówi: - Razem z rodzicami deklamowaliśmy wiersze patriotyczne
Pani na to: - To pięknie!
Mały Józio odpowiada: - My wraz z rodzicami śpiewaliśmy pieśni wojenne.
- No cudownie - odpowiada pani.
Wreszcie odzywa się Jasiu:
- A my razem z tatą bawiliśmy się w radzieckich partyzantów!
Pani mówi: - To wspaniale, cóż za oryginalny sposób! Opowiedz klasie na czym polegała ta zabawa
Jasiu na to:
- Eee tam... nic takiego... Poszliśmy razem z tatą do sąsiadki tata ją wy*****ył, a ja żem jej zegarek ukradł...

(GRZYBO)BRANIE...

(GRZYBO)BRANIE

Byliśmy ostatnio z rodziną na grzybach. Po kilku godzinach eksplorowania lasu, spotykam kuzyna.
- I jak, co znalazłeś?
- Masa podgrzybków i 2 czerwone kozaki.
- Hm, to zaj**iście! Przynajmniej twój rozmiar?
- ???

Przychodzi facet do WKU...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Jechał facet samochodem,...

Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, lisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k... ,ale jatka. Nic to myli, jatka nie jatka, może kto przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jako trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na mierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi: Panie! Nawet mnie ku... nie drasnęło!

Przyjeżdża Polak na stację...

Przyjeżdża Polak na stację benzynową i się pyta:
- ile kosztuje kropelka benzyny?
- no nic
- to proszę nakropić do pełna.

Pracownik pewnej firmy,...

Pracownik pewnej firmy, cechujący się nielichą nadwagą, bardzo poważnie zabrał się za odchudzanie. Rozpoczął rygorystyczną dietę, zaczął intensywnie ćwiczyć, a nawet zmienił trasę jazdy do pracy tak, aby omijać ulubioną cukiernię. Jednakże pewnego dnia wszedł do biura z wielkim tortem pod pachą i uśmiechem od ucha do ucha. Napadnięty natychmiast przez współpracowników - odparł:
- Nie nie, nic z tych rzeczy. To jest bardzo wyjątkowy tort. Ze względu na zamkniętą ulicę musiałem przejechać obok mojej starej cukierni. Gdy spojrzałem na wystawę, zobaczyłem to cudo, w pełnej krasie. Pomyślałem więc sobie "Boże, jeśli twoją wolą jest, bym skosztował tego rarytasu, spraw, bym znalazł miejsce do zaparkowania tuż przed cukiernią". Nie uwierzycie - znalazłem to miejsce już za ósmym okrążeniem!