psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Oto co mówi mąż do żony...

Oto co mówi mąż do żony w kolejnych latach małżeństwa, przechodząc przez ulicę...
1. poczekaj kochanie aż samochód przejedzie.
2. [tu imię] poczekaj bo samochód!
3. Czekaj, samochód
4. Nie widzisz samochodu?
5. Cholera ślepa jesteś?
6. (To już tylko do siebie) Jak jesteś ślepa to leć pod koła!

Dzwoni Baba na stację...

Dzwoni Baba na stację Kolejową i Pyta Obsługę:
- Ile jedzie Pociąg ze Szczecina do Warszawy?
- chwileczkę...
- Dziękuje.!

Blondynka siedzi w restauracji...

Blondynka siedzi w restauracji i płacze.
Podchodzi do niej kelner i pyta:
- Czemu Pani płacze?
Ona na to:
- Wszyscy mi mówią, że blondynki są głupie a szczególnie JA!
Kelner próbował ją pocieszyć, poszedł do brunetki aby poszła sprawdzić czy jej samej nie ma w domu, a ona poszła.
Kelner opowiedział o wszystkim blondynce.
Ona na to:
- JAKA GŁUPIA JA BYM ZADZWONIŁA!

Dlaczego blondynka ma...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Idzie facet do kolegi...

Idzie facet do kolegi z wódką koło kościoła. Wszedł do kościoła i schował ją w żłobku. Gdy wracają słyszą - W żłobie leży.
- O kurde znaleźli.

W samochodzie zostawiono...

W samochodzie zostawiono psa, by przez noc pilnował auta przed kradzieżą.
Rano w samochodzie nie ma kół, a za wycieraczką karteczka: "Nie krzyczcie
na psa, szczekał cały czas".

Blondynka pyta się koleżanki:...

Blondynka pyta się koleżanki: - Co to znaczy "I won't tell you" ? - Nie powiem ci - Ja pier*ole, nie chcesz to nie mów!

Król zwierząt kazał wybudować...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Stoi grupka ludzi nad...

Stoi grupka ludzi nad wózkiem z niemowlęciem.
Mama podchodzi do Jasia i pyta:
- Dlaczego gdy ja podchodzę do Ciebie to jesteś taki poważny?
Ktoś z grupki się odzywa:
- Też jestem poważny gdy stoję przed lodówką...

CHODZĄCY ROZKŁAD JAZDY...

CHODZĄCY ROZKŁAD JAZDY

Znajomy mojego taty jechał pociągiem w delegację do Szczytna. Siedzi sobie w puściutkim przedziale, pociąg rusza. Luz... Lecz nie dane mu było długo się cieszyć spokojem. Wpadają dwie... a jakże, babcie. Taszczą jakieś wieńce, siadają zajmując 4 miejsca, coś tam szepcą, że ledwie zdążyły i w ogóle. Po chwili pytają wspomnianego sąsiada z przedziału:
- Ten pociąg jedzie do Krakowa?
- Nie, do Szczytna.
- Jak to? Na pewno???
- Jasne, proszę spojrzeć na mój bilet - faktycznie jak byk stoi napisane "stacja docelowa: Szczytno".
Babcie w panikę, że mają jakieś spotkanie, że muszą zdążyć...
- Dobrze proszę się nie martwić, trzeba wysiąść na następnej stacji, wrócić na Warszawę Wschodnią i pojechać następnym do Krakowa.
Babinki wylewają się w podziękowaniach, facet jeszcze pomógł im wysiąść i wraca zadowolony do przedziału. Po wyjeździe z Wawy przychodzi kanar. Wiadomo bilet proszę i jak zawsze... Jednak nie tym razem. Tak patrzy jakoś dziwnie na faceta i mówi:
- Panie, pan zgłupiał? Do Krakowa pan jedzie na bilecie do Szczytna??