#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Ożeniła się kobita z...

Ożeniła się kobita z liliputem.
Goście weselni podsłuchują kochanków w noc poślubną i słyszą:
- Słuchaj, albo chodź wyżej i mów coś, albo idź niżej i rób coś!

- Jasiu, ale masz krzywe...

- Jasiu, ale masz krzywe nóżki! Masz tak od małego?
- Nie, proszę pani, od kolan.

Poszedł facet na zawody...

Poszedł facet na zawody w baloniarstwie i nieźle wypadł.

Nauczyciel fizyki pyta...

Nauczyciel fizyki pyta Jasia:
- Skąd się bierze prąd?
- Z Afryki! - odpowiada Jaś.
- Skąd ci to przyszło do głowy?
- Bo jak wczoraj u nas zgasło światło, to tata zawołał: "I znów te małpy wyłączyły prąd!"...

Jak drwale dzielą kobiety?...

Jak drwale dzielą kobiety?
- wczesnorębne
- średnorębne
- późnorębne
a te po pięćdziesiątce - pomniki przyrody.

Rozmawiają dwie blondynki,...

Rozmawiają dwie blondynki, jedna mówi do drugiej:
- Wiem już tyle o zwierzętach, że mogłabym zostać weteranem!
Na to druga:
- Chyba wegetarianinem.
- Ale Ty jesteś mądra!

Do taryfy wsiada podpity...

Do taryfy wsiada podpity jegomość. Kierowca się pyta:
- Dokąd jedziemy?
- Aleossochodzziii?
- Pytam się dokąd mam pana zawieźć.
- Aleeeeoccssochodzi?
Taksówkarz [coraz bardziej zdenerwowanym głosem]:
- Wsiadł pan do taksówki i ja pana mam gdzieś zawieźć, więc niech mi pan powie gdzie!
- Alejaktooocssochozzzi?
- Panie! Gadaj pan gdzie mam jechać!!
- Nerozumemosssochozzzi...
- k***a! Wsiadłeś palancie do taksówki, ja jestem usługodawcą, a pan Je****m klientem i mam k***a prawo wiedzieć gdzie mam pana do ch**a wafla zawieźć!!!
- Ajaaaa jestem kljentemmm i mmmm prawooo wiezzzzieć osssochozzi!

Podwórko na wsi. Pies...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Skaczą spadochroniarze....

Skaczą spadochroniarze. Wszyscy wyskoczyli. Wypuszczający wraca na miejsce, jednak z zaskoczeniem stwierdza:
- Iwanow?! Wy tutaj?! Przecież skakaliście pierwsi?!
- Tak, towarzyszu kapitanie, ale spadochron się nie otworzył i wróciłem po nowy.

Przychodzi żółw do sklepu...

Przychodzi żółw do sklepu i mówi:
- Poproszę szklankę wody.
Drugiego dnia prosi o to samo.
Trzeciego dnia ekspedient pyta się:
- Po co Ci tyle wody.
Żółw na to:
- My tu gadu gadu , a las się pali.