psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Niosą dwie blondynki bombę. ...

Niosą dwie blondynki bombę.
Jedna mówi:
- a jak bomba wybuchnie?
- nie martw się... weźmiemy drugą!

Przychodzi baba do lekarza:...

Przychodzi baba do lekarza:
-Panie doktorze. Mnie się wszystko z seksem kojarzy. Co robić?
-A czy pani brom brała?
-Nie, jeszcze dzisiaj nie brombrałam.

Tu jest prawdziwy raj...

Tu jest prawdziwy raj - zauważa matka podczas pikniku za miastem.
- To prawda - odzywa się synek. Obok w krzakach widziałem nawet Adama i Ewę.

Idzie sobie mały kurczak...

Idzie sobie mały kurczak ulicą i pali papierosa. Spotyka go dorosły kogut i mówi:
- Ty, smarkaczu, jak tylko spotkam twojego ojca to mu powiem, że palisz papierosy...
- Wiesz co mam to w nosie. Jestem z wylęgarni

Sopot. Do wysokiego urzędnika...

Sopot. Do wysokiego urzędnika miejskiego zwraca się deweloper:
- Mam mercedesa, S-klasa. Chciałbym go panu podarować.
- No co pan?! Nie możemy przyjmować tak drogich prezentów!
- Mogę go więc panu sprzedać za 500 złotych.
- OK. To poproszę dwa.

Mrówka kupiła sobie wielki...

Mrówka kupiła sobie wielki telewizor, ale była tak mała, że nie dała rady go unieść. Akurat szedł jej kolega słoń, więc poprosiła go o pomoc a słoń na to a co będę miał w zamian?
Mrówka mówi:
- Na każdym piętrze opowiem ci żart.
A słoń pyta:
- Na którym piętrze mieszkasz?
Mrówka mówi:
- Ósmym.
Słoń się zgodził. W trakcie wchodzenia po schodach mrówka opowiada i opowiada kawały. Gdy doszli to mrówka mówi: - A teraz opowiem ci najśmieszniejszy żart.
Słoń pyta:
- Jaki?
A mrówka mówi:
- Pomyliłam bloki.

Na własne oczy widziałem....

Na własne oczy widziałem. Jechali sobie nasi ministrowie i deputowani samochodami bez migałek. I na światłach się zatrzymywali. I linii ciągłych ni na włos nie przekraczali. Na własne oczy to wszystko widziałem.
Fakt, że w Londynie...

Mały Jaś pyta ojca polonistę:...

Mały Jaś pyta ojca polonistę:
- Tatusiu, czy ciocia będzie dzisiaj za mną spała?
- Ze mną - poprawia ojciec.
- Ojj, ciągle z Tobą...

idzie polak,niemiec i...

idzie polak,niemiec i anglik przez pustynie nagle znajduja butelke piwa. polak mowi;
-musimy podzielic sie po rowno;
- okej men - powiedzial anglik
-gut - potwierdzil niemiec
polak pije zaraz angik no i wreszcie niemiec.
-skonczylo sie-powiedzial polak
-to ja pojde po wode jest niedaleko nas - i szybko pobiegl
niema go 2 miesiace 3,4,5,6,7,8,9,10
-a h** z tym szwabem.....