Rozbił się samolot na bezludnej wyspie i przeżył tylko 1 mężczyzna, owca i pies.
Gdy mężczyzna chciał się zabawić z owcą, pies strasznie warczał.
I pewnego dnia zobaczył tratwę a na niej piękną kobietę.
Uratował ją.
Powiedziała:
- Spełnię każde Twoje życzenie.
- To potrzymaj mi psa.
Dwóch facetów wnosi napranego w trupa gościa do baru.
Sadzają go na stołku i jeden mówi:
- Dwa piwa proszę.
- A ten pan w środku nie pije?
- Nie, to kierowca.
- Panie doktorze, proszę mi powiedzieć, ile będę żył ?
- Ile ma pan lat ?
- Trzydzieści pięć.
- Pije pan ?
- Nie.
- Pali pan ?
- Nie.
- A kobitki pan używasz ?
- Nie.
- Panie, to po diabła chcesz pan dłużej żyć !
- Panie doktorze, pomocy! Mój Roman ma metrowego penisa!
- Pomocy? Toż to samo szczęście!
- Szczęście było, jak mu stał. Teraz on mnie nim tylko chłosta.
Facet idący ulicą spojrzał w górę i zobaczył w oknie Gościa walącego młotkiem staruszkę uczepioną ostatkiem sił parapetu. Zbulwersowany krzyczy:
- Panie, co pan robisz! Człowieka Pan zabijesz!
- To się pan odsuń.
- Kochany, powiedz, ale szczerze... - pyta młoda żona. - Czy jest coś ważniejszego, cudowniejszego i piękniejszego na świecie niż miłość?
- Nie - odpowiada mąż. - Kiedy obiad?