psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Jasio oznajmia w szkole:...

Jasio oznajmia w szkole:
- Moja siostra jest chora na jakąś bardzo dziwną, egzotyczną chorobę zakaźną!
- To wracaj natychmiast do domu i nie pokazuj mi się przez tydzień, bo mi zarazisz całą klasę!!! - mówi nauczycielka.
Po kilku dniach Jasio pojawia się na lekcjach. Nauczycielka pyta:
- Jesteś zdrowy Jasiu? Jak czuje się siostra?
- Nie wiem
- Jak to nie wiesz?!
- Bo ona jest w Anglii i jeszcze nie dzwoniła...

- Czy to prawda, że w...

- Czy to prawda, że w Wąchocku kukurydza rośnie jak słupy oświetleniowe?
- Tak, to prawda. Czasem nawet rzadziej.

Stoi pijak na peronie,...

Stoi pijak na peronie, podchodzi kobieta i pyta:
- jaki to pociąg?
- niebieski!
- a dokąd?
- do polowy!

- Jurek to straszna świnia!...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Jedzie sobie facet porsche...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Po skończonej spowiedzi...

Po skończonej spowiedzi kapelan więzienny mówi do skazanego za kradzieże kieszonkowca:
- Gdy wyjdziesz na wolność, chciałbym ci pomóc.
- Ksiądz nie może mi pomóc. Mój zawód wymaga bardzo dużej wprawy.

Hotel "52". Młody chłopiec...

Hotel "52". Młody chłopiec i dziewczyna:
- Chcieliśmy wynająć pokój na dwie minuty - prosi chłopak.
- Nie można tak krótko! - mówi recepcjonista.
- Nie uwierzy pan, ale można... - wzdycha dziewczyna.

Mówi Jasio do taty: ...

Mówi Jasio do taty:
- Tato a jak powstają dzieci?
- Synku kochany, dzieci nie powstają tylko się z jajek wykluwają

Mieli przyjść do mnie...

Mieli przyjść do mnie znajomi więc sprzątałam cały dom. Pomagała mi moja trzyletnia siostra. Wysprzątałam łazienkę, mój pokój i sypialnie. Podczas gdy ja zajęłam się salonem, ona poszła się pobawić. Po jakiś 15 minutach chciałam zobaczyć co robi. Znalazłam ją w toalecie. Kochane dziecko chciało mi pomóc, i "wymyła" wszystkie ściany - szkoda tylko, że szczotką którą najpierw wyczyściła muszle, do której się załatwiła... YAFUD

Do gabinetu dyrektora...

Do gabinetu dyrektora wchodzi sekretarka:
- Panie dyrektorze, jest tutaj inżynier Kowalski i mówi, że ma mały interes...
- A czy to moja wina? Niech idzie do seksuologa...