psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

PODOBNE STANY...

PODOBNE STANY

Jemy sobie śniadanka na zapleczu, bo mamy przerwę. Śmichy-chichy, przyszedł Szefu i wymyśla bajki z nami, cha cha hihi itd. Nagle otwierają się drzwi i zza nich wyłania się d@pa , a zaraz za nią jej właścicielka ciągnąca wielkie pudło pełne książek. Czerwona jak nie przymierzając burak, spocona. Wciąga je, odwraca się do nas i słabiutkim głosikiem:
- Jeeeju chyba zaraz dostanę orgazmu...
Ona patrzy na nas i mówi:
- Yyy, a jak się to drugie nazywało?...zawał...

RECYTACJA...

RECYTACJA

Jakiś czas temu moje bardzo jeszcze małoletnie dziecię wymagało wieczornej deklamacji bajki przed snem (już po przebrnięciu przez stos książeczek i zgaszeniu światła). Ponieważ jako kobieta pracująca, matka polka, oddana żona i gospodyni gotujaco-piekąco-sprzatająco-dobrybógwiecojeszczerobiąca cztery w jednym na nadmiar snu nie narzekałam, więc bajki recytowałam w półśnie.
Przestałam przysypiać, kiedy jednego razu wyrecytowałam:
"Nosiła jaja z kokardą,
Czesała się halabardą..."

Dlaczego w ostatnią sobotę...

Dlaczego w ostatnią sobotę w Wąchocku wstrzymano ruch kołowy?
- Bo sołtysowa uczyła się jeździć na rowerze.

Dziś zadzwoniła do mnie...

Dziś zadzwoniła do mnie przerażona mama szybko tłumacząc, że potrzebuje abym jej przywiozła zapasowy kluczyk do auta pod sklep, ponieważ spóźni się do pracy. Stwierdziła, że wyładowały jej się baterie lub po prostu auto się zepsuło, więc szybko wstałam i pojechałam jej pomóc. Zajechałam pod sklep po prawej stronie od miejsca mamy, dałam jej kluczyk i nic. Auto się nie otworzyło więc mama pokrzyczała i wsiadła na siedzenie pasażera po czym nagle patrząc przez szybę zauważyła że obok jej auta stoi drugie takie samo. Popatrzyła z głupią miną na mnie wstała i otworzyła właściwe auto. Podkreśliłam to jednym słowem -blondynka, a ona sama stwierdziła, że dobrze, że nie zgarnęli jej za próbę włamania do czyjegoś auta lub co lepsze nie wezwała lawety. YAFUD

- Panie doktorze, piec...

- Panie doktorze, piec lat temu poradził mi pan znakomity sposób na
reumatyzm - unikać wilgoci. Jestem wyleczony!
- Znakomicie! A co panu teraz dolega?
- Nic. Chciałbym zapytać, czy mogę się już wykąpać?

Żona mówi do męża:...

Żona mówi do męża:
- Kochanie, marzy mi się, żeby założyć na plażę coś takiego, co sprawiłoby, że wszyscy by osłupieli.
- Łyżwy załóż.

Wędkarz do kolegi:...

Wędkarz do kolegi:
- Wyobraź sobie, że ostatnio, na jeden haczyk udało mi się złowić równocześnie szczupaka i okonia!
- Ja tak nie potrafię…
- Łowić?
- Nie, kłamać!

Co mówi Papież do Papieża?...

Co mówi Papież do Papieża?
Nic bo nie ma dwóch Papieży

Czym różni się blondynka...

Czym różni się blondynka od gry komputerowej?
- Blondynka ma mniejsze wymagania.

Trzech zaprzyjaźnionych...

Trzech zaprzyjaźnionych emerytów wspomina dawne czasy i najbardziej ekscytujące przeżycia, jakich dane im było zaznać.
Pierwszy – były policjant – opowiada o wielkim pościgu za znanym bandytą. Strzelanina, porozbijane samochody, ale cała akcja zakończona sukcesem. Pozostali słuchają z uznaniem...
Jako drugi opowiada strażak.Wspomina, jak przed laty płonął akademik. Zjechały się wszystkie jednostki z miasta, całą noc gasili ogień, ale najfajniejsze było, jak łapali nagie studentki, które musiały wyskakiwać przez okna. Pozostali słuchają z uznaniem...
Wreszcie odzywa się trzeci facet, który całe życie przepracował jako przedsiębiorca pogrzebowy.
- Któregoś razu zadzwonili z hotelu, że zszedł im jeden facet. Sprawę trzeba było załatwić dyskretnie, żeby nie wystraszyć reszty gości. Mieliśmy go zabrać z pokoju i wynieść na noszach – że niby to zasłabł... Wchodzę i widzę, że w łóżku leży facet z erekcją, ale taką ogromną, że nie było szans, żeby go tak wynieść pod prześcieradłem. Złapałem więc szczotkę i walnąłem kijem z całych sił, żeby opadł... - Tu przerwał, aby zaczerpnąć tchu.
Na twarzach kolegów rysuje się wyraz lekkiego niesmaku... Strażak pyta:
- Ale co w tym ekscytującego?
- No bo wiecie... Ja pomyliłem pokoje.