psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

NADMIAR OBCIACHU...

NADMIAR OBCIACHU

W związku z założeniem stałego aparatu ortodontycznego trzeba było usunąć mojej córeczce Oleczce dwie górne czwórki. Łatwo powiedzieć... Dentystę, to ona w palucha ugryzła przy zwykłej kontroli. Jakiś czas temu trzeba było usunąć mleczaka – piętnaście minut namawiałam, żeby otworzyła buzię. Nie chciała, BO TAK!
Okazało się, że nie mogę z nią iść. Mężczyzna mojego życia zaproponował, że z nią pójdzie i już w kilka minut po tym chodził jakiś dziwnie zafrasowany...
- Wiesz kochanie, bo po chwili do mnie dotarło, że to jest chyba mission impossible...
Ja bym opuściła to CHYBA. Godzina zero zbliżała się. Młoda ryczała w domu już na zapas, Romix snuł się dziwnie pobladły.
Ale okazało się, że ząbek został usunięty bez łez, dramatów, horrorów itp. Nachwalić się dziecka nie mogłam i nadziwić jak to się stało?
Wytłumaczenie Olki kompletnie mnie rozwaliło:
- Mamix, Romix bardzo dziwnie się zachowywał, łapał powietrze w dziwny sposób, trzymał się za serce i był strasznie blady. Ja to już miałam zacząć płakać, bo ten zastrzyk strasznie bolał, ale jak sobie pomyślałam, że on mi tu zemdleje... Takiego obciachu bym chyba nie przeżyła, to już wolałam nie robić scen z tym wyrywaniem...

CZYSTA PSYCHOLOGIA...

CZYSTA PSYCHOLOGIA

Gadam z przyjaciółką na tematy ważne i ważniejsze… i o tym, że czasami w życiu się pier******
Jak to psychol(og) wbijam się na wyżyny metafizyki…
- Wiesz… czasami musi być wpierw gorzej, żeby potem było lepiej, odbijanie się od dna… itp.
W odpowiedzi słyszę:
- Hmm… czy to znaczy, ze rządy Kaczyńskich też mają głębszy sens?

Ponieważ jakość zdjęć...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Zdzisiek ożenił się z...

Zdzisiek ożenił się z jedną z dwóch ślicznych bliźniaczek.
- Ciekawe, jak ty je rozróżniasz? - pyta kolega.
- Co ja głupi jestem?! Nawet nie próbuję.

TO SIE NAZYWA LANS...

TO SIE NAZYWA LANS

Opowieść znam z relacji koleżanki. Jedzie dziewczę tramwajem, a przed nią siedzą sobie dwie czternastki. I to te z typu: dziki bober w białym futerkiem - generalnie bardzo trendy, jazzy, czy co tam teraz jest w obiegu. Jedna czytała sobie jakąś tam "Dziewczynę", a druga słuchała muzyki z discmana. W pewnym momencie ta słuchająca, wyjęła sprzęt z uszu i powiedziała:
- Stara, musisz tego posłuchać, za**bisty kawałek.
Jej koleżanka posłusznie włożyła słuchawki do uszu. Posłuchała przez minutkę, po czym z lekkim obrzydzeniem oddała mówiąc:
- Takie sobie, mnie to nie nawilża.

Kumpel zadzwonił dziś...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Rzecz dzieje się na terenie...

Rzecz dzieje się na terenie uczelni wyższej.
Para policjantów stoi przy katedrze. Pod tablicą zapisaną skomplikowanymi równaniami leżą zwłoki mężczyzny. Jeden detektyw rzecze do drugiego:
- To był jeden z najznakomitszych matematyków. Zamordowany w biały dzień. Nikt nic nie widział, nie ma żadnych śladów,narzędzia zbrodni, nic! Dziwne...
Jego rozmówca błądzi wzrokiem po sali, przenosi spojrzenie na tablicę:
- Faktycznie coś się nie zgadza, jest tu za dużo niewiadomych...

Przyjeżdża facio do warsztatu...

Przyjeżdża facio do warsztatu z usterką i pyta się mechanika ile to będzie kosztowało. Na to mechanik:
- U nas się liczy godzinowo, niezależnie od usterki. Płaci pan nam za godzinę.
- Rozumiem, a jaka jest stawka godzinowa?
- Tam jest tabela, proszę sobie obejrzeć.
Facio podchodzi do tablicy i czyta:
"Stawka godzinowa - 15zł
Stawka godzinowa jeżeli klient siedzi obok i patrzy - 25zł
Stawka godzinowa jeżeli klient siedzi obok, patrzy i komentuje - 35zł
Stawka godzinowa jeżeli klient patrzy, komentuje i ... pomaga - 100zł"

Na dyskotece:...

Na dyskotece:
- Aaaaauuuuaaaa... Dziewczyny, paznokieć złamałam!
- I co z tego? Czemu się drzesz?
- Bo go z nosa nie mogę wyjąć!

Nasz wykładowca - spokojny...

Nasz wykładowca - spokojny starszy pan, kochający swoich studentów i posiadający poczucie humoru Smile
Zdejmuj szalik, lekko rozpina koszulę.
-Dzieci, przepraszam, że ja się tak rozbieram, ale to już koniec, już dalej nie będę...