emu
psy
syn

- Ale nasz dyrektor jest...

- Ale nasz dyrektor jest w┼Ťciek┼éy! M├│wi─ů ┼╝e zwolni p├│┼é zak┼éadu.
- Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pok┼é├│ci┼é si─Ö z ┼╝on─ů, wi─Öc zwalnia jej krewnych.

Dw├│ch ┼Ťwir├│w ucieka dachami....

Dw├│ch ┼Ťwir├│w ucieka dachami.
Nagle pojawia si─Ö du┼╝a przepa┼Ť─ç.
Jeden m├│wi do drugiego:
- Nie uda si─Ö, za daleko.
- Uda si─Ö! Pos┼éuchaj, ja zapal─Ö latark─Ö, a ty przejdziesz po promieniu ┼Ťwiat┼éa.
- Ty, ja nie jestem taki głupi, jak będę przechodził, to zgasisz latarkę.

Mała dziewczynka stoi...

Ma┼éa dziewczynka stoi na ulicy i p┼éacze. Ludzie j─ů pytaj─ů:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo się zgubiłam.
- Jak si─Ö nazywasz?
- Nie wiem.
- A jak si─Ö nazywa twoja mama?
- Nie wiem.
- A sw├│j adres znasz?
- Tak! wu-wu-wu-kropka-basia-kropka-pe-el.

Dwóch wariatów znalazło...

Dwóch wariatów znalazło się w jednej celi.
- Na ile lat ci─Ö skazali? - pyta si─Ö jeden drugiego.
- Na 10.
- Mnie na 15, więc zajmij łóżko przy drzwiach, bo prędzej wychodzisz.

Przychodzi facet do cukierni:...

Przychodzi facet do cukierni:
- Poprosz─Ö tort.
- Mam pokroić na 12 czy 16 kawałków?
- Mo┼╝e na 12, bo 16 nie zjem Biggrin

Pobrało się dwoje głuchych....

Pobrało się dwoje głuchych.
Po pierwszym tygodniu wsp├│lnego po┼╝ycia odkryli ┼╝e nie mog─ů si─Ö porozumie─ç przy wy┼é─ůczonym ┼Ťwietle, bo nie wida─ç znak├│w migowych.
Po paru nocach wzajemnego niezrozumienia żona wpadła na pomysł:
- Kochanie - pokaza┼éa - je┼Ťli b─Ödziesz chcia┼é bara bara to ┼Ťci┼Ťnij raz moj─ů lew─ů pier┼Ť, je┼Ťli nie to raz praw─ů.
M─ů┼╝ by┼é zachwycony tym pomys┼éem i pokaza┼é:
- ┼Üwietny pomys┼é, a je┼Ťli ty b─Ödziesz mia┼éa ochot─Ö to poci─ůgnij mnie za penisa raz, je┼Ťli nie.... pi─Ö─çdziesi─ůt razy.

Dw├│ch koleg├│w przechodzi...

Dw├│ch koleg├│w przechodzi przez jezdni─Ö w niedozwolonym miejscu. Policjant to zauwa┼╝a, szybko do nich podbiega, wyci─ůga blankiet i zaczyna wypisywa─ç mandat. Nagle jeden z nich si─Ö pyta:
- Panie policjancie, czy pos┼éowie te┼╝ dostaj─ů mandaty?
Policjant szybko schował blankiet z mandatami, grzecznie przeprosił i poszedł dalej. A tymczasem drugi pyta go:
- Co┼Ť ty mu za bzdury nagada┼ée┼Ť?
- No co... spyta─ç nie wolno?...

Jak si─Ö nazywa stra┼╝ak,...

Jak si─Ö nazywa stra┼╝ak, kt├│rego nikt nie lubi?
Stra┼╝ak Sam

Zostałem aresztowany...

Zostałem aresztowany za zrobienie dowcipu w pracy.
Policja powiedziała, że to nieważne, czy to Prima Aprillis - to nadal
jest gwałt.

S─Ödzia do ┼Ťwiadka:...

S─Ödzia do ┼Ťwiadka:
- M├│wi pan, ┼╝e zna oskar┼╝onego od dziecka i ┼╝e r─Öczy pan za niego, jak za siebie samego. Prosz─Ö wobec tego powiedzie─ç: jak pan uwa┼╝a, czy oskar┼╝ony m├│g┼é si─Ö dopu┼Ťci─ç kradzie┼╝y pieni─Ödzy?
Świadek z ożywieniem:
- A ile było tych pieniędzy?