#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Blondynka podchodzi rano...

Blondynka podchodzi rano do okna. M膮偶 pyta:
- Jaka tam dzi艣 pogoda?
- A sk膮d ja mog臋 wiedzie膰? Za oknem taka mg艂a, 偶e nic nie wida膰.

Dyrektor przyj膮艂 blondynk臋...

Dyrektor przyj膮艂 blondynk臋 jako sekretark臋 i w pierwszym dniu pracy udziela jej instrukcji:
- Niech pani zapami臋ta, 偶e nale偶y trzy razy doda膰 cyfry nim przedstawi mi pani ko艅cow膮 sum臋. Ona musi by膰 sprawdzona i pewna!
- Prosz臋, panie dyrektorze. To sumowa艂am nawet dziesi臋膰 razy!
- Znakomicie. Dobrze mie膰 tak膮 sumienn膮 sekretark臋!
- A tu ma pan dziesi臋膰 wynik贸w.

Rozmawiaj膮 dwie blondynki...

Rozmawiaj膮 dwie blondynki .Jedna m贸wi :
--S艂uchaj ,jak si臋 w艂a艣ciwie m贸wi :Iran czy Irak?

Blondynka przychodzi...

Blondynka przychodzi do baru i zwierza si臋 kelnerowi:
- ale ja jestem g艂upia nikt mnie nie lubi...
Kelner na to:
- Nie jest 藕le...
I zawo艂a艂:
- ruda chod藕 tutaj!
i m贸wi:
- id藕 do swojego domu i zobacz czy tam jeste艣.
Po chwili ruda przychodzi zdyszana z domu i m贸wi:
- nie nie by艂o mnie tam...!
A na to blondynka:
- jaka g艂upia!!! ja bym zadzwoni艂a...!

Blondynka chwali si臋...

Blondynka chwali si臋 kole偶ance:
-dosta艂am od ch艂opaka DVD.
-ojejku, to zara藕liwe?

Pewnego razu w pi膮tek...

Pewnego razu w pi膮tek pod wiecz贸r, do jubilera przyszed艂 starszy, oble艣ny dziadek z towarzysz膮c膮 mu, przecudnej urody, ok. dwudziestoletni膮, zgrabn膮 panienk膮. Zacz臋li ogl膮da膰 pier艣cionki. Po d艂u偶szej chwili ona wybra艂a sobie jaki艣 pi臋kny egzemplarz. Dziadek upewni艂 si臋, czy ten pier艣cionek na pewno jej si臋 spodoba艂 i m贸wi jubilerowi, 偶e go kupuje.
A jubiler na to:
- Ale ten pier艣cionek kosztuje 100 tys. z艂otych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi; bior臋!
A jubiler si臋 pyta:
- Zap艂aci pan got贸wk膮, czy kart膮?
- No, wie pan - m贸wi dziadek - tak膮 kwot臋 trudno mie膰 w portfelu, wi臋c zap艂ac臋 kart膮.
Sprzedawca si臋 lekko zafrasowa艂 i m贸wi:
- Prosz臋 mnie 藕le nie zrozumie膰, ale przy takiej kwocie do zap艂aty musz臋 sprawdzi膰, czy pa艅ska karta ma pokrycie na koncie, a w pi膮tek o tej godzinie banki s膮 pozamykane. Do poniedzia艂ku nie b臋d臋 m贸g艂 zweryfikowa膰 pa艅skiej karty, wi臋c co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Prosz臋 pana! Nam naprawd臋 zale偶y na tym pier艣cionku, wi臋c aby nikt go nie kupi艂 prosz臋 go zdj膮膰 z wystawy i schowa膰 do sejfu wraz z moj膮 kart膮
kredytow膮. W poniedzia艂ek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, kt贸ry panu zostawi臋, a ja wtedy si臋 ponownie u pana zjawi臋.
No to jubiler si臋 ucieszy艂 i zrobi艂 tak, jak zaproponowa艂 klient.
W poniedzia艂ek rano po przyj艣ciu do pracy zadzwoni艂 do banku, poda艂 numer karty, a tam mu m贸wi膮:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zblad艂 i dzwoni do dziadka:
- Prosz臋 pana! Co to ma znaczy膰! W banku powiedzieli, 偶e pa艅ska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyja艣ni?
A dziadek na to z u艣miechem:
- Prosz臋 pana, ja doskonale wiem, 偶e moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie.
Ale czy pan wie, JAKI MIA艁EM WEEKEND?

Spotykaj膮 si臋 dwie prostytutki...

Spotykaj膮 si臋 dwie prostytutki - bogata i biedna(blondynka).
Biedna pyta si臋 bogatej:
- Jak Ty to robisz, 偶e masz takie zarobki?
-Przed stosunkiem wk艂adam sobie do 艣rodka petard臋 i podczas stosunku jak wybuchnie wo艂am: P臉K艁A MI B艁ONA DAWAJ MILIONA!
Klient przera偶ony p艂aci.
Ta biedna postanowi艂a zrobi膰 to samo ale nie wiedzia艂a jak膮 petard臋 wzi膮膰 to u偶y艂a najwi臋kszej jak膮 mia艂a...
Znalaz艂a klienta i zrobi艂a to co bogata.
Podczas stosunku wybuch艂a petarda a prostytutka:
- P臉K艁A MI B艁ONA DAWAJ MILIONA!!!
A klient na to:
- CHU* Z TWOJ膭 B艁ON膭 KUTAS MI SP艁ON膭艁!!!

Jedzie blondynka autostrad膮,...

Jedzie blondynka autostrad膮, nagle dzwoni do niej szef:
- Co ty robisz do tej pory, 偶e nie ma Ci臋 jeszcze w pracy?
- Przepraszam szefie ale jest wielki korek
- Jaki jest d艂ugi?
- Dok艂adnie to nie wiem bo jad臋 pierwsza.

Niszczarka...

Niszczarka

W biurze nad niszczark膮 dokument贸w stoi szef i my艣li. Obok przechodzi sekretarka-blondynka i pyta:
- Mo偶e w czym艣 pom贸c dyrektorze?
- Owszem. Mam tu wa偶ne dokumenty, ale nie wiem, jak ta maszyna dzia艂a.
- To bardzo proste - m贸wi blondynka. W艂膮cza niszczark臋 i przepuszcza przez ni膮 dokumenty.
- Dzi臋kuj臋! - cieszy si臋 szef. Prosz臋 zrobi膰 od razu dwie kopie...

Dzwoni blondynka na pogotowie:...

Dzwoni blondynka na pogotowie:
- M贸j m膮偶 po艂kn膮艂 ig艂臋.
Kobieta, kt贸ra odebra艂a telefon m贸wi:
- Za kilka minut u pani b臋dziemy.
Po kilku minutach blondynka znowu dzwoni na pogotowie:
- Ju偶 nie trzeba przyje偶d偶a膰, znalaz艂am drug膮.