lek
emu
#it
hit
psy
syn
fut

Blondynka podchodzi rano...

Blondynka podchodzi rano do okna. M膮偶 pyta:
- Jaka tam dzi艣 pogoda?
- A sk膮d ja mog臋 wiedzie膰? Za oknem taka mg艂a, 偶e nic nie wida膰.

Przed automatem z wod膮...

Przed automatem z wod膮 sodow膮 stoi blondynka. Wrzuca monet臋, czeka a偶 szklanka nape艂ni si臋 wod膮, wypija, wrzuca monet臋 i tak bez ko艅ca.
Ludzie stoj膮cy za ni膮 w kolejce niecierpliwi膮 si臋.
- Niech si臋 pani po艣pieszy!
- Nie ma g艂upich, ja ca艂y czas wygrywam!

Blondynka jedzie zdenerwowana...

Blondynka jedzie zdenerwowana zygzakiem po ulicy.
Zatrzymuje j膮 drog贸wka.
- Co pani do cholery wyprawia?
- Prosz臋 pana - m贸wi zdesperowana. Jad臋 sobie, a tu nagle drzewo mam przed sob膮. To skr臋cam, ale znowu jakie艣 drzewo, skr臋cam i ca艂y czas widz臋 jakie艣 drzewa.
Facet zagl膮da do auta kobiety:
- Prosz臋 wyj膮膰 choink臋 zapachow膮, to wszystko b臋dzie w normie.

Dwie blondynki patrz膮...

Dwie blondynki patrz膮 na ksi臋偶yc:
- My艣lisz 偶e tam jest 偶ycie? - Zastanawia si臋 jedna.
- Pewnie, przecie偶 pali si臋 艣wiat艂o.

Blondynka wchodzi do...

Blondynka wchodzi do sklepu i zg艂asza reklamacje
-Prosz臋 pani moje Lay`s prosto z pieca s膮 zimne

Blondynka, brunetka i...

Blondynka, brunetka i ruda jad膮 razem poci膮giem na gap臋, w wagonie towarowym. Nagle s艂ysz膮 偶e idzie kontroler, i wskakuj膮 do work贸w. Kontlorer potrz膮sa pierwszym workiem z brunetk膮 i s艂yszy:
- Hau, hau - pomy艣la艂 sobie 偶e jest w nim piesek.
Potrz膮sa workiem z rud膮 i s艂yszy:
- Miau, miau - pomy艣la艂 sobie 偶e to worek z kotkiem.
Potrz膮sa z blondynk膮 i s艂yszy:
- Kartofle!

Blondynka pyta si臋 na ulicy:...

Blondynka pyta si臋 na ulicy:
- Przepraszam, kt贸ra jest godzina?
- Za pi臋tna艣cie si贸dma - odpowiada zagadni臋ty m臋偶czyzna. Na to blondynka:
- Ja si臋 nie pytam, kt贸ra b臋dzie za pi臋tna艣cie minut tylko kt贸ra jest teraz, baranie!!!

Zapytano blondynk臋, czy...

Zapytano blondynk臋, czy wie kiedy rodz膮 si臋 dzieci?
Nie wiedzia艂a, wi臋c wyja艣niono jej, 偶e to bardzo proste - w dziewi膮tym miesi膮cu.
Blond dziewcz臋 rozradowane opowiedzia艂o zagadk臋 przyjacio艂om:
- Wiecie kiedy rodz膮 si臋 dzieci? To proste! We wrze艣niu!

Lec膮 dwie blondynki do...

Lec膮 dwie blondynki do Los Angeles. Wlatuj膮 w艂a艣nie w przestrze艅 powietrzn膮 stanu, kiedy nag艂a turbulencja gwa艂townie rzuca samolotem.
- Ojeju, jakie wyboje!
- Ty jednak jeste艣 g艂upia torba, jakie wyboje? Po prostu jeste艣my ju偶 w Kaliforni, tutaj to normalne...
- Co?
- Trz臋sienia ziemi...

Przychodz膮 dwie blondynki...

Przychodz膮 dwie blondynki do sklepu. Jedna m贸wi:
- Poprosz臋 zeszyt w k贸艂ka.
Sprzedawca na to:
- Niestety, ale nie ma takich zeszyt贸w. S膮 tylko w kratk臋, w lini臋 lub czyste.
Blondynka odchodzi, na to druga m贸wi:
- Ale ona g艂upia, chcia艂a zeszyt w k贸艂ka.
- No c贸偶 - m贸wi sprzedawca - r贸偶ni s膮 ludzie. No ale co dla pani?
- Poprosz臋 globus Krakowa.