#it
emu
fut
hit
psy
syn

By艂y wi臋zie艅 przechodzi...

By艂y wi臋zie艅 przechodzi przez granic臋 i prowadzi rower. Przez ram臋 roweru przewieszony jest sporych rozmiar贸w worek. Celnik pyta:
- Co pan tam wiezie?
- Piasek.
- Prosz臋 przej艣膰 na bok, zaraz to sprawdzimy.
Celnik sprawdza zawarto艣膰 worka i okazuje si臋, 偶e rzeczywi艣cie w 艣rodku jest tylko piasek. Sytuacja powtarza si臋 kilka razy dziennie i za ka偶dym razem zawarto艣膰 worka jest identyczna. Pewnego razu celnik nie wytrzymuje i m贸wi:
- Ja pana znam. Wiem, 偶e pan co艣 przemyca. Nie wiem tylko, co to jest. Daruj臋 panu wszytko, tylko niech pan powie, co pan przemyca.
- Rowery - odpowiada recydywista.

- S艂uchaj, mam n贸偶 na...

- S艂uchaj, mam n贸偶 na gardle, m贸g艂by艣 mi po偶yczy膰 pi臋膰 st贸w?
- Hm.. a kiedy oddasz?
- Tego ju偶 za wiele! Jeszcze nie wiem, czy mi po偶yczysz, a ty ju偶 pytasz kiedy ci oddam!

Do szefa przychodzi pracownik....

Do szefa przychodzi pracownik.
-Chc臋 dosta膰 podwy偶k臋!Bij膮 si臋 o mnie trzy inne firmy!
-A m贸g艂by pan zdradzi膰 jakie?
-Elektrownia,gazownia i telekomunikacja.

Przychodzi facet do apteki,...

Przychodzi facet do apteki, wyci膮ga r臋ke do aptekarza i prosi:
- pi臋c tabletek viagry!
- panie, a偶 pi臋膰???
- tak, pi臋膰 kobitek dzi艣 do mnie przychodzi!
Nast臋pnego dnia ten sam go艣膰 znowu pojawia si臋 w aptece i wyci膮ga do aptekarza obie r臋ce.
Aptekarz pyta:
- Co, dzisiaj 10 tabletek???
- Nie, ma艣膰 do r膮k, kobitki nie przysz艂y.....

Dw贸ch naszych na wycieczce...

Dw贸ch naszych na wycieczce w Egipcie. Oczywi艣cie jad膮 zobaczy膰 piramid臋
Cheopsa. Wchodz膮 do 艣rodka, zaczynaj膮 kr臋ci膰 si臋 po korytarzach a tam straszny
zaduch. Im g艂臋biej wchodz膮 tym duszniej si臋 robi... W ko艅cu jeden nie wytrzymuje
- Dobra Heniek, tu jest nie do wytrzymania, pisz ch** na 艣cianie i wychodzimy.

- Tatusiu, czy mama na...

- Tatusiu, czy mama na pewno wraca tym poci膮giem?
- Nie gadaj tyle, tylko rozkr臋caj szybciej szyny.

Do gabinetu dyrektora...

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podw艂adny. Wylewa dyrektorowi kaw臋 na koszul臋, pokazuje mu j臋zyk, puszcza b膮ka i wygarnia wszystko. W tym samym te偶 momencie do gabinetu wpadaj膮 koledzy.
- Stasiu, Stasiu! To by艂 偶art, wcale nie wygra艂e艣 w totka!

Sprzedawca wyja艣nia klientowi...

Sprzedawca wyja艣nia klientowi zasady zakupu towaru na raty:
- P艂aci pan z pocz膮tku ma艂膮 sum臋, a potem nie p艂aci pan ani grosza przez p贸艂 roku.
Klient:
- To pan mnie zna?