emu
psy
syn

Cyrkowy magik po swoim...

Cyrkowy magik po swoim kolejnym popisie oznajmia widzom:
- Za chwil─Ö sprawi─Ö, ┼╝e zniknie jedna z obecnych tu kobiet.
Z ostatniego rzędu słychać męski głos:
- Mary┼Ťka, zg┼éo┼Ť si─Ö na ochotnika!

Idzie dziecko 7 letnie...

Idzie dziecko 7 letnie z ojcem a przed nimi idzie dw├│ch policjant├│w z psem.
Nagle ch┼éopiec podchodzi do pieska i zagl─ůda mu pod brzuch.
Policjant zdziwiony pyta:
- Co si─Ö tak przygl─ůdasz temu pieskowi?
- A bo tatu┼Ť powiedzia┼é, ┼╝e idzie piesek z dwoma ch***mi.

Przychodzi facet do apteki...

Przychodzi facet do apteki po prezerwatywy, a tam m┼éoda i ┼éadna aptekarka. Facecik stremowany m├│wi nie┼Ťmia┼éo:
- Poproszę palto, ale wie pani nie na mnie całego, ale takie mniejsze...
Aptekarka podaje paczuszk─Ö i m├│wi:
- Je┼Ťli potrzebuje pan futrzany ko┼énierzyk to ko┼äcz─Ö prac─Ö o godz. 20..

M├│wi─ů, ┼╝e warto dla zdrowia...

M├│wi─ů, ┼╝e warto dla zdrowia chodzi─ç na bosaka.
- Szczera prawda! Za każdym razem, kiedy budzę się rano w butach - głowa mnie strasznie boli...

Ma┼éa wioska gdzie┼Ť na...

Ma┼éa wioska gdzie┼Ť na Kaukazie, zamieszkana i przez prawos┼éawnych, i przez muzu┼éman├│w. W czasie modlitwy wchodzi pop do meczetu. Pop ca┼éy zakrwawiony, ledwo si─Ö na nogach trzyma, ale m├│wi:
- Jest jaki┼Ť odwa┼╝ny muzu┼émanin?
Muzu┼émanie patrz─ů si─Ö po sobie, po d┼éu┼╝szej chwili wychodzi jeden chwacko zbudowany. Wychodz─ů z popem przed meczet. Tam pop t┼éumaczy:
- Wczoraj u nas by┼éo ┼Ťwi─Öto i my┼Ťmy sobie troszk─Ö popili. Dzisiaj ┼╝ona m├│wi: "Zar┼╝nij barana". Pr├│bowa┼éem, ale tylko go naci─ů┼éem. Krwi─ů wszystko zachlapa┼é, wyrwa┼é si─Ö, biega po wybiegu. Sam go nie z┼éapi─Ö. ┼╗ona poradzi┼éa, ┼╝ebym muzu┼émanina do pomocy poszuka┼é, bo wy nie pijecie.
Poszli razem. Biega wielki baran po obej┼Ťciu, pr├│buj─ů go to tak, to siak z┼éapa─ç. Par─Ö razy by┼éo ju┼╝ prawie-prawie, ale si─Ö nie uda┼éo, tylko ich obu juch─ů pobrudzi┼é jeszcze bardziej. W ko┼äcu muzu┼émanin m├│wi do popa:
- Sami nie damy rady. Trzeba jeszcze kogo┼Ť do pomocy. Id┼║ do meczetu.
Pop poszedł. Wchodzi do meczetu. Jeszcze bardziej okrwawiony, jeszcze bardziej zdyszany... i sam. I pyta:
- Jest jaki┼Ť odwa┼╝ny muzu┼émanin?
Muzu┼émanie patrz─ů si─Ö po sobie, po d┼éu┼╝szej chwili wychodzi najstarszy z nich, kl─Öka przed popem i m├│wi:
- Ty ┼╝e┼Ť ostatniego zareza┼é. My┼Ťmy tu wszyscy na chrzest ju┼╝ gotowi.

W S─ůdzie : ...

W S─ůdzie :
Prosz─Ö pozwanego o wyja┼Ťnienie.
Pozwany :
Wysoki s─ůdzie, by┼é pi─Ökny zimowy dzie┼ä, wybra┼éem si─Ö na polowanie. Chodzi┼éem po lesie, szuka┼éem zwierza. D┼éugo to trwa┼éo, zmarz┼éem...
Wyci─ůgn─ů┼éem zza pazuchy piersi├│weczk─Ö i ┼éykn─ů┼éem raz, drugi...Aby si─Ö rozgrza─ç wypi┼éem ca┼é─ů.
Przy┼éo┼╝y┼éem do oka dwururk─Ö i "─çwicz─ůc" oko rozgl─ůda┼éem si─Ö po o┼Ťnie┼╝onych drzewach.
Nagle us┼éysza┼éem kuku┼éke !! Niewiele my┼Ťl─ůc wystrzeli┼éem...
S─ůd:
A co ma do powiedzenia poszkodowany ?
Wwwysooki sss─ůdzie, bbby┼é pppi─Ökny ziiimooowy dzdzdzie┼ä. Wywywyssszeddd┼éem nnna ssspacccer. Nnnaggle wwwidzdzdz─Ö jjajakiego┼Ť iididiottt─Ö jjajak ccccellluje dddo mmnnie z dddwurrrurki iii kkrzyczcz─Ö :
kukuk***a nnie ssstrzelllaj !!

Errata do Kamasutry:...

Errata do Kamasutry: "Osoba z katarem zawsze powinna by─ç na dole."

Dzwoni klient do serwisu,...

Dzwoni klient do serwisu, odbiera obsługa:
- U┼╝ywam Windows...
- Tak.
- No i komputer nie działa poprawnie.
- To mi już pan powiedział.. .

Spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy:...

Spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy:
- Cze┼Ť─ç stary. Co s┼éycha─ç?
- A, w sobot─Ö na ┼Ťlubie by┼éem.
- I jak było?
- No fajnie. O... Tak─ů obr─ůczk─Ö mi dali.

Rozmowa dw├│ch my┼Ťliwych:...

Rozmowa dw├│ch my┼Ťliwych:
- Jak rozpozna┼ée┼Ť, ┼╝e to by┼é lewÔÇôludojad?
- Miał taki wzrok jak moja żona.