#it
emu
psy
syn

Matejko przedstawia Kopernika...

Matejko przedstawia Kopernika siedz─ůcego na obrazie.

Mężczyzna chciał się...

M─Ö┼╝czyzna chcia┼é si─Ö pozby─ç kota. Wsadzi┼é go do samochodu i wywi├│z┼é go kilka ulic dalej. Gdy wr├│ci┼é do domu, kot ju┼╝ tam by┼é. Wywi├│z┼é go jeszcze dalej. Wraca do domu - kot siedzi przed drzwiami. Wywi├│z┼é go trzeci raz, ale tym razem d┼éugo kr─ů┼╝y┼é po ulicach, ci─ůgle zmieniaj─ůc kierunek. W ko┼äcu dzwoni do domu:
- Jest kot? - pyta.
- Jest - odpowiada ┼╝ona.
- To daj go do telefonu, bo nie mog─Ö trafi─ç do domu.

S─Ödzia przepytuje kobiet─Ö:...

S─Ödzia przepytuje kobiet─Ö:
- Jaka przyczyna rozwodu?
- Noooo...
- Pije?
- Nie.
- Narkotyki?
- Nie.
- Mało zarabia?
- Nawet nie.
- Bije?
- Nie.
- Nie dba o dzieci?
- Dba.
- Zdradza?
- Nie, co te┼╝ Wysoki S─ůd...
- Nie zadowala pani jako kobiety?
- Nie, z tym wszystko w porz─ůdku.
- Nie pomaga w domu?
- Pomaga.
- No to gdzie przyczyna?
- Wysoki S─ůdzie... on to wszystko robi... ale... jakby Wysoki S─ůd widzia┼é z jak─ů min─ů!

Dwóch chłopców rozmawia...

Dwóch chłopców rozmawia w przedszkolu:
- Mój tata pływa w marynarce - chwali się pierwszy.
- A m├│j w k─ůpiel├│wkach -odpowiada drugi.

Mieszkam w Suwałkach....

Mieszkam w Suwałkach. Polskim biegunie zimna.
U nas jest taki ch┼éod, ┼╝e dziewczyny po dwie pary string├│w zak┼éadaj─ů.

Wchodzi go┼Ťciu do autobusu...

Wchodzi go┼Ťciu do autobusu i m├│wi:
- Przesun─ů─ç si─Ö ja z broni─ů.
Wszyscy przesuwaj─ů si─Ö pod szyby.
A go┼Ť─ç m├│wi:
- Bronia wchod┼║!

Młoda, ortodoksyjna para...

M┼éoda, ortodoksyjna para ┼╗yd├│w przygotowuje si─Ö do ┼Ťlubu. Poszli do rabina, aby zada─ç mu kilka pyta┼ä.
- Czy to prawda, ┼╝e kobieta i m─Ö┼╝czyzna nie mog─ů ze sob─ů ta┼äczy─ç?
- Tak, to prawda - odpowiada rabin. - Z powod├│w moralno┼Ťci kobieta i m─Ö┼╝czyzna mog─ů ta┼äczy─ç tylko osobno.
- Nawet je┼Ťli s─ů ma┼é┼╝e┼ästwem?
- Tak.
- A co z seksem?
- Będziecie małżeństwem, więc nie będzie z tym żadnego problemu.
- A mo┼╝emy pr├│bowa─ç r├│┼╝nych pozycji?
- Oczywi┼Ťcie.
- Kobieta mo┼╝e by─ç na g├│rze?
- Jak najbardziej.
- Mo┼╝emy to robi─ç na pieska?
- Je┼Ťli lubicie.
- A na stoj─ůco?
- Na stoj─ůco kategorycznie nie!
- Ale Rabbi, czemu na stoj─ůco nie?
- Bo to może się skończyć tańcem!

- Panie doktorze, do...

- Panie doktorze, do niedawna nie mog┼éem nic je┼Ť─ç, a teraz zjadam wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Te┼╝!