#it
emu
psy
syn

Czukcza my┼Ťliciel siedzi...

Czukcza my┼Ťliciel siedzi w swoim namiociku na zboczu g├│ry i my┼Ťli. W pewnej chwili wpada inny Czukcza:
- Jedna z twoich k├│z spad┼éa w przepa┼Ť─ç
Ten jednak nie reaguje. Za jaki┼Ť czas zn├│w przychodzi pomocnik:
- Kolejna twoja koza spad┼éa w przepa┼Ť─ç.
Jednak i tym razem nie by┼éo odzewu ze strony naszego my┼Ťliciela. Po nied┼éugim czasie po raz kolejny wbiega przera┼╝ony Czukcza:
- Wszystkie twoje kozy spad┼éy w przepa┼Ť─ç!
Czukcza zmy┼Ťli┼é si─Ö g┼é─Öboko
- hm....hm...znaczy zauwa┼╝alna jest tendencja...

W tramwaju tłok, facet...

W tramwaju t┼éok, facet si─Ö przepycha, wi─Öc kto┼Ť pyta:
- Pan tera wysiada?
- Ja nie pantera, ja lew.

Po le┼Ťnej polanie biegn─ů...

Po le┼Ťnej polanie biegn─ů na przeciw siebie kr├│lik i skunks. Na ┼Ťrodku polany z wielkim rozmachem trafiaj─ů si─Ö g┼éowami. Potem standard: wstrz─ů┼Ťnienie m├│zgu, utrata przytomno┼Ťci, ┼Ťpi─ůczka, cudowne przebudzenie z utrat─ů pami─Öci.
Mija troch─Ö czasu, a obaj nie mog─ů przypomnie─ç sobie, kim s─ů. Kr├│lik proponuje:
- Opiszmy siebie nawzajem. Mo┼╝e w ten spos├│b przypomnimy sobie kim jeste┼Ťmy! Ty pierwszy!
Skunks:
- Ty jeste┼Ť taki puszysty, d┼éugouchy, organ masz taki malutki...
Kr├│lik rado┼Ťnie przerywa:
- Już sobie przypomniałem! Jestem królikiem!!!
Skunks:
- A ja? A ja? Teraz mnie opisz!
Kr├│lik:
- OK. S┼éuchaj ... jeste┼Ť taki w┼éochaty, z pionowym paskiem, ┼Ťmierdzisz okrutnie..
Tch├│rz macaj─ůc ┼éapk─ů po swojej g┼é├│wce szepcze z niedowierzaniem:
- O ku**a, niemo┼╝liwe. d***A???*

Dyrektor firmy do przebywaj─ůce...

Dyrektor firmy do przebywaj─ůcego na wczasach pracownika napisa┼é pismo:

PPPPPPP
W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika:

dupa
Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik...

To ja pisze elegancko Po Przyznan─ů Premi─Ö Prosz─Ö Przyjecha─ç Poci─ůgiem Pospiesznym, a Pan mi tu wulgaryzmy?
Ja? Ależ jak? Ja odpisałem Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem.

Facet poszedł na dyskotekę,wsz...

Facet poszed┼é na dyskotek─Ö,wszyscy si─Ö ┼Ťwietnie bawi─ů,ale patrzy pod ┼Ťcian─ů siedzi dziewczyna.Podchodzi do niej i si─Ö pyta:
- Tańczysz??
- Ta┼äcz─Ö... ┼Ťpiewam...gram na gitarze
- Co ty pleciesz??!!
- Plot─Ö...szyje..lepie garnki...
- Co ty pieprzysz?
- Pie*przę, solę czasem słodę...
- Co ty pier*olisz??
- Pier*ole, ru*am, sr*m na klat─Ö...
- Kitujesz!
- Kituje, maluje, szpachle kładę...

Nad wiosennym stawem...

Nad wiosennym stawem rozsiada si─Ö w─Ödkarz i usi┼éuje co┼Ť z┼éowi─ç. Mija godzina, dwie, trzy, a tu nic! Naraz nad wod─ů staje dwunastolatek, zarzuca w─Ödk─Ö i wyci─ůga ryb─Ö za ryb─ů. W┼Ťciek┼éy coraz bardziej w─Ödkarz nie wytrzymuje i wo┼éa:
ÔÇô A lekcje, smarkaczu, ju┼╝ odrobi┼ée┼Ť?!

Działacz KPZR tłumaczy...

Działacz KPZR tłumaczy słuchaczom, jak szybko zmieniać się będzie na lepsze życie w ZSRR:
- Za dwa lata każdy będzie mógł kupić sobie rower, za trzy lata motocykl, a za cztery lata każdego będzie stać na kupienie samochodu, a za pięć lat każdy będzie miał swój helikopter!
Kto┼Ť z sali wstaje i pyta:
- Rozumiem rower, motocykl, samoch├│d... Ale po co ka┼╝demu helikopter?
- A jak dowiecie si─Ö, ┼╝e na przyk┼éad w Odessie mo┼╝na kupi─ç zapa┼éki, a w Kijowie papierosy? Wsiadacie wtedy we w┼éasny helikopter i za chwil─Ö jeste┼Ťcie na miejscu!

Pewien go┼Ť─ç strasznie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jurand ze Spychowa wraca...

Jurand ze Spychowa wraca z niewoli od Krzy┼╝ak├│w, na drodze spotkaj─ů go polscy rycerze i pytaj─ů:
- Kt├│┼╝ ci co┼Ť takiego zrobi┼é?
Jurand, biedaczyna, kre┼Ťli krzy┼╝ na piersi, a oni na to:
- Nie m├│w, na pogotowiu ci to zrobili!?

Pewien dziennikarz postanowił...

Pewien dziennikarz postanowi┼é zrobi─ç wywiad na uczelni technicznej. Jednym z podstawowych pyta┼ä by┼éo okre┼Ťlenie czasu jaki potrzeba na opanowanie j─Özyka chi┼äskiego. Podchodzi do prof. dr hab. i pyta:
- Panie profesorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczyć się chińskiego?
- No tak, aby do┼Ť─ç dobrze si─Ö nim pos┼éugiwa─ç to 7 lat.
Idzie do doktora:
- Panie doktorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczyć się chińskiego?
- S─ůdz─Ö, ┼╝e w ci─ůgu 5 lat to bym si─Ö nauczy┼é.
Idzie do doktoranta i zadaje to samo pytanie. Doktorant odpowiada, ┼╝e 2 lata wystarcz─ů. W ko┼äcu podchodzi do studenta:
- Te stary, ile potrzebujesz czasu, aby nauczyć się chińskiego?
Na co student spojrzał się ze zdziwieniem i pyta:
- A na kiedy trzeba??