#it
emu
psy
syn

Mazury. Warszawiak na...

Mazury. Warszawiak na polu pewnego chłopa upolował kaczkę. Chłop podbiega i mówi:
- Panie, to moje pole i moja kaczka!
- Ale to ja j─ů ustrzeli┼éem! - m├│wi warszawiak.
Chłop proponuje:
- Rozstrzygniemy nasz sp├│r zgodnie z tradycj─ů. Kiedy ch┼éopy si─Ö k┼é├│c─ů, to si─Ö kopi─ů w czu┼ée miejsca. Ten z nas, kt├│ry wytrzyma wi─Öcej kopniak├│w, wygrywa.
- Dobra, zaczynaj - mówi warszawiak. Chłop kopie go z całej siły w krocze. Warszawiak pada na ziemię i niemiłosiernie wyje z bólu. Dopiero po kilku minutach wstaje na nogi i szepce:
- Teraz... teraz chamie.... moja kolej.
Chłop:
- Aaa, bierz pan t─Ö kaczk─Ö i spadaj!

Komentarze

I sp├│r rozstrzygni─Öty:-)

Dzieci nowobogackich...

Dzieci nowobogackich bawi─ů si─Ö w piaskownicy, kopi─ů piasek kom├│rkami. Jasiowi z┼éama┼éa si─Ö kom├│rka. Koledzy w ┼Ťmiech.
- Co si─Ö ┼Ťmiejecie, jutro ojciec kupi mi now─ů, wypasion─ů, tak─ů ┼╝e wam oczy zbielej─ů.
Na to koledzy:
- Tak, a do jutra b─Ödziesz kopa┼é ┼éopatk─ů jak jaki┼Ť wie┼Ťniak.......

Pan B├│g pyta Adama i Ew─Ö:...

Pan B├│g pyta Adama i Ew─Ö:
- Kto chce sika─ç na stoj─ůco?
- Ja, ja, ja! - wyrywa si─Ö Adam.
- W porz─ůdku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm.

Do przedziału wagonu...

Do przedzia┼éu wagonu sypialnego przez pomy┼ék─Ö sprzedano bilet m─Ö┼╝czy┼║nie i kobiecie. Lekko za┼╝enowani k┼éad─ů si─Ö spa─ç, m─Ö┼╝czyzna na g├│rnej koi. Zanim zasn─Öli, kobieta widzi spuszczon─ů na sznureczku kartk─Ö, a tam napisane:
- Je┼Ťli chce pani sp─Ödzi─ç ze mn─ů t─Ö noc, prosz─Ö delikatnie poci─ůgn─ů─ç za sznurek. Je┼Ťli nie, prosz─Ö poci─ůgn─ů─ç 100 razy, z tym ┼╝e ostatnie 20 bardzo szybko.

Do kuchni wpada niewidomy...

Do kuchni wpada niewidomy facet dotyka r─Ökami r├│┼╝ne przedmioty. Nagle bierze do r─ůk tark─Ö i po chwili m├│wi:
- Takich głupot to jeszcze nie czytałem!

W pewnej restauracji...

W pewnej restauracji siedzi Francuz z pewn─ů madame. Ona prosi go, ┼╝eby wybra┼é dla niej jakie┼Ť danie. Ten spogl─ůda w menu i zamawia danie o egzotycznej nazwie "Argadon de markiz alojet". Po jakim┼Ť czasie, kelner przynosi danie do sto┼éu. Madame zaczyna je┼Ť─ç i pyta:
- Mniam mniam, z czego jest to danie?
- Jakby to powiedzie─ç... Wie pani co to jest krowa?
- Wiem.
- I pewnie wie pani co to jest byk?
- No tak, wiem.
- To Pani teraz w┼éa┼Ťnie je t─ů r├│┼╝nic─Ö.

Śmieszne Hasła...

Śmieszne Hasła
ÔÇó We┼║ mnie pod koc na jedn─ů noc. Zrobimy swoje, b─Ödzie nas troje.

ÔÇó Gdy do ludzia tuli si─Ö lud┼║, to lud┼║ do ludzia musi co┼Ť czu─ç.

ÔÇó Poca┼éunek to zu┼╝ywanie pomadki z ust nastolatki.

ÔÇó Absurd: s┼éowo "wolno┼Ť─ç" napisane w zeszycie w kratk─Ö.

ÔÇó Jak nie mo┼╝esz przyj┼Ť─ç do siebie, to przyjd┼║ do mnie.

ÔÇó Dzie┼ä dobry, jestem niemowa.

ÔÇó Miej serce i patrz - w telewizor.

Arabscy terrory┼Ťci uprowadzili...

Arabscy terrory┼Ťci uprowadzili ma┼éy samolot, w kt├│rym lecieli Amerykanin i Rosjanin. Przyw├│dca terroryst├│w o imieniu Abdul pyta Amerykanina:
- Jakie jest twoje ostatnie ┼╝yczenie?
- Chcia┼ébym zje┼Ť─ç hot-doga i napi─ç si─Ö Coca-coli.
Amerykanin dostał? to, co chciał.
- A jakie jest twoje ┼╝yczenie? - Abdul pyta Rosjanina.
- Kopnij mnie z całej siły w d... .
Abdul kopn─ů┼é? Rosjanina, ten b┼éyskawicznie uwolni┼é r─Öce z wi─Öz├│w, wyci─ůgn─ů┼é z kieszeni nagana i zabi┼é wszystkich terroryst├│w.
Zdziwiony Amerykanin pyta:
- Dlaczego nie zrobi┼ée┼Ť tego wcze┼Ťniej?
- Ruskie nie agresory!

Gates i Stirlitz patrz─ů,...

Gates i Stirlitz patrz─ů, jak faszy┼Ťci pal─ů ksi─ů┼╝ki:
- Cenzura - pomy┼Ťla┼é Stirlitz.
- Walka z piractwem - pomy┼Ťla┼é Gates.

Idzie garbaty o północy...

Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje zjawa i mówi:
- Dawaj pieni─ůdze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garb.
- To dawaj.
I zabra┼é. A garbaty szcz─Ö┼Ťliwie wr├│ci┼é do domu i opowiedzia┼é o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chcia┼é by─ç znowu zdrowy i poszed┼é w nocy na cmentarz. Historia sie powt├│rzy┼éa. Wyskakuje zjawa i m├│wi:
- Masz garb?
- Nie.
- To masz!