#it
emu
psy
syn

- Dlaczego Małysz nie...

- Dlaczego Małysz nie chodzi do ,,Bociana''?
- Bo ma ju┼╝ c├│reczk─Ö.

Ordynator przechodzi...

Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle s┼éyszy dobiegaj─ůce z dy┼╝urki piel─Ögniarek odg┼éosy libacji. Zaciekawiony zagl─ůda do ┼Ťrodka i widzi ob┼éoki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
- Co to ma znaczyć! Pijaństwo w pracy?!
- Jest pow├│d panie profesorze, jest pow├│d - odpowiada jeden z asystent├│w. Siostra Kasia nie jest w ci─ů┼╝y ...
- Aaaaa to i ja si─Ö napij─Ö...

Poci─ůg. Przedzia┼é sypialny....

Poci─ůg. Przedzia┼é sypialny. Na g├│rze kole┼Ť, na dole kole┼Ť. Nagle z g├│ry ÔÇô prosto na twarz tego na dole ÔÇô zaczyna lecie─ç g├│wno.
- Proszę pana, proszę się obudzić! Zesrał się pan!
- Nie ┼Ťpi─Ö.

Jedzie facet samochodem,...

Jedzie facet samochodem, w┼é─ůcza radio i s┼éyszy:
- "Uwaga! Prosz─Ö Pa┼ästwa przerywamy audycj─Ö, aby poda─ç wa┼╝ny komunikat! W okolicach Warszawy wyl─ůdowa┼é statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybysz├│w odlecia┼é. W razie napotkania UFO-nauty prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi mo┼╝na si─Ö porozumie─ç po polsku, tylko trzeba wolno m├│wi─ç. Podajemy przybli┼╝ony opis przybysz├│w: mali, zieleni, ┼éapy do samej ziemi."
Po pewnym czasie facetowi zachcia┼éo si─Ö siusiu (w okolicach Piaseczna), wi─Öc zatrzyma┼é si─Ö przy lasku. W┼éazi w krzaki i zd─Öbia┼é - widzi co┼Ť - ma┼ée, zielone, ┼éapy do samej ziemi. Wolno m├│wi:
- Jestem kierowc─ů i jad─Ö do Warszawy.
Słyszy:
- A ja jestem gajowy i sram!

Adam pyta Boga: - Panie...

Adam pyta Boga: - Panie Bo┼╝e, dlaczego stworzy┼ée┼Ť Ew─Ö tak zniewalaj─ůco pi─Ökn─ů? - ┼╗eby┼Ť m├│g┼é si─Ö w niej zakocha─ç, Adamie! - Ale dlaczego w takim razie stworzy┼ée┼Ť j─ů tak bezkrytyczn─ů i naiwn─ů? - ┼╗eby ona mog┼éa si─Ö zakocha─ç w tobie!

Sztygar w kopalni schodzi...

Sztygar w kopalni schodzi do g├│rnik├│w i pyta:
- Który wczoraj pił i ma kaca?
G├│rnicy spu┼Ťcili g┼éowy i cisza. W ko┼äcu jeden si─Ö odwa┼╝y┼é i m├│wi:
- No, ja wczoraj popiłem.
- Dobra, to cho─ç idziemy na klina, a reszta do roboty.

Gdzie jest najwi─Öksza...

Gdzie jest najwi─Öksza niesprawiedliwo┼Ť─ç?
W ko┼Ťciele. Wszyscy si─Ö sk┼éadaj─ů, a tylko jeden pije.