emu
psy
syn

Do apteki wpada blady,...

Do apteki wpada blady, dr┼╝─ůcy ch┼éopiec:
- Czy ma pani jakie┼Ť ┼Ťrodki przeciwb├│lowe?
- A co cię boli chłopcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec w┼éa┼Ťnie ogl─ůda moje ┼Ťwiadectwo.

Rozmawia dw├│ch dyrektor├│w:...

Rozmawia dw├│ch dyrektor├│w:
- Jaki jest twój ideał sekretarki?
- 20-letnia dziewczyna z 30-letnim do┼Ťwiadczeniem.

M┼éody, niedo┼Ťwiadczony...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Spotyka si─Ö dw├│ch znajomych...

Spotyka si─Ö dw├│ch znajomych . Jeden jest z nich po rozwodzie a drugi jest par─Ö dni po ┼Ťlubie z by┼é─ů ┼╝on─ů znajomego. Ten pierwszy chc─ůc pozgrywa─ç si─Ö z tego drugiego mowi:
- Jak tam si─Ö sprawuje PRZECHODZONY towar ??? z lekkim usmiechem na twarzy..
Drugi bez namys┼éu odpowiada pod┼Ťmiewaj─ůcemu si─Ö koledze:
- Wiesz pierwsze 8 centymetr├│w to jako tako ale p├│┼║niej jest jak n├│wka sztuka. Smile

Spotykaj─ů si─Ö Clinton,...

Spotykaj─ů si─Ö Clinton, Jelcyn i Pawlak.
Pierwszy m├│wi:
- S┼éuchajcie, co by┼Ťcie mi poradzili, jeden z moich ministr├│w jest narkomanem, ale nie wiem kt├│ry!
Na to Jelcyn:
- I co to za problem? Jeden z moich jest w mafii, te┼╝ nie wiem
kt├│ry, to chyba gorzej, nie?
Wtedy Pawlak:
- No kochani, to jeszcze nic, u mnie kt├│ry┼Ť jest fachowcem i te┼╝
nie mam poj─Öcia, kto...

Do kierownika budowy...

Do kierownika budowy zgłasza się Kazik i mówi:
- Niech mnie pan przyjmie do roboty.
- A co pan umie?
- Wszystko.
- To znaczy, ┼╝e pan nic nie umie!
- A co trzeba u pana umie─ç?
- Wszystko!

Siedzi sobie typiarka...

Siedzi sobie typiarka w pociagu, ma okres a ┼╝e siedzi sama w przedziale to postanowila zmienic podpaske.No i wsio przebieglo pomyslnie tylko co zrobic z ta zuzyta?Niewiele myslac wyrzuca przez okno.Peronem przechadza sie koles i nagle BUCH dostaje czyms w twarz.Sciaga to,patrzy....k***a kawalek waty a tak mi ryj rozjebalo;]

Spotyka doberman jamnika....

Spotyka doberman jamnika. W┼éa┼Ťciciel jamnika ostrzega w┼éa┼Ťciciela dobermana:
- Weź Pan tego psa, bo to się źle skończy!
- Weź Pan lepiej tego swojego jamnika - odpowiada drugi - bo mój doberman zaraz go załatwi!
- Jak Pan chcesz - odpowiada w┼éa┼Ťciciel jamnika.
Za chwil─Ö oba psy wpadaj─ů na siebie i po kr├│tkiej chwili doberman le┼╝y z przegryzion─ů szyj─ů, a jamnik jakby nigdy nic.
- Panie, sprzedaj Pan mi tego jamnika - prosi po chwili w┼éa┼Ťciciel dobermana.
- Dobra, a za ile?
- Dam 3000 zł!
- Panie, 3000 zł kosztował krokodyl, a gdzie operacja plastyczna?