#it
emu
psy
syn

Do apteki wpada blady,...

Do apteki wpada blady, dr┼╝─ůcy ch┼éopiec:
- Czy ma pani jakie┼Ť ┼Ťrodki przeciwb├│lowe?
- A co cię boli chłopcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec w┼éa┼Ťnie ogl─ůda moje ┼Ťwiadectwo.

Jaka jest r├│┼╝nica miedzy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Mazury. Warszawiak na...

Mazury. Warszawiak na polu pewnego chłopa upolował kaczkę. Chłop podbiega i mówi:
- Panie, to moje pole i moja kaczka!
- Ale to ja j─ů ustrzeli┼éem! - m├│wi warszawiak.
Chłop proponuje:
- Rozstrzygniemy nasz sp├│r zgodnie z tradycj─ů. Kiedy ch┼éopy si─Ö k┼é├│c─ů, to si─Ö kopi─ů w czu┼ée miejsca. Ten z nas, kt├│ry wytrzyma wi─Öcej kopniak├│w, wygrywa.
- Dobra, zaczynaj - mówi warszawiak. Chłop kopie go z całej siły w krocze. Warszawiak pada na ziemię i niemiłosiernie wyje z bólu. Dopiero po kilku minutach wstaje na nogi i szepce:
- Teraz... teraz chamie.... moja kolej.
Chłop:
- Aaa, bierz pan t─Ö kaczk─Ö i spadaj!

Pewna para postanowiła...

Pewna para postanowi┼éa wyj┼Ť─ç wieczorem. Przygotowuj─ůc si─Ö do wyj┼Ťcia sprawdzili gaz, wy┼é─ůczyli ┼Ťwiat┼éo, wyrzucili kota za drzwi itp.
Kiedy przyjecha┼éa taks├│wka, kot wskoczy┼é z powrotem do domu. Nie chcieli, aby kot zosta┼é zamkni─Öty w domu przez ca┼éy wiecz├│r. Wi─Öc ┼╝ona posz┼éa do taks├│wki, m─ů┼╝ pr├│bowa┼é wyp─Ödzi─ç kota na dw├│r. ┼╗ona nie chc─ůc wyjawia─ç kierowcy, ┼╝e dom b─Ödzie pusty powiedzia┼éa, ┼╝e m─ů┼╝ poszed┼é na gor─Ö, ┼╝eby powiedzie─ç mamie do widzenia.
Kilka minut p├│┼║niej m─ů┼╝ wraca, wsiadaj─ůc do taks├│wki m├│wi:
- Przepraszam, ┼╝e trwa┼éo to tak d┼éugo, ale ta stara cholera schowa┼éa si─Ö pod sto┼éem i musia┼éem szturchn─ů─ç j─ů wieszakiem, by wysz┼éa.

Idzie garbaty o północy...

Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje zjawa i mówi:
- Dawaj pieni─ůdze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garb.
- To dawaj.
I zabra┼é. A garbaty szcz─Ö┼Ťliwie wr├│ci┼é do domu i opowiedzia┼é o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chcia┼é by─ç znowu zdrowy i poszed┼é w nocy na cmentarz. Historia sie powt├│rzy┼éa. Wyskakuje zjawa i m├│wi:
- Masz garb?
- Nie.
- To masz!

Wnuczek przysyła babci...

Wnuczek przysy┼éa babci ma┼é─ů paczk─Ö z wojska. Babcia otwiera pude┼éko, a w ┼Ťrodku granat i ma┼éa karteczka. Babcia wyci─ůga j─ů i czyta:
"Kochana babciu, jak poci─ůgniesz za k├│┼éeczko, to dostan─Ö przepustk─Ö na trzy dni".

Śnieżka, herkules i cvasimodo...

┼Ünie┼╝ka, herkules i cvasimodo id─ů do zwierciade┼éka. Pierwsza od zwierciad┼éa wychodzi ┼Ťnie┼╝ka i krzyczy: hura jestem najpi─Ökniejsza na ┼Ťwiecie!!
Drugi wychodzi herkules i krzyczy: hura jestem najsilniejszy!!
Trzeci wychodzi cvasimodo jest cały naburmuszony i mówi: k***A KTO TO JEST KRZYSZTOF CUGOWSKI???!!!!!

Spotyka doberman jamnika....

Spotyka doberman jamnika. W┼éa┼Ťciciel jamnika ostrzega w┼éa┼Ťciciela dobermana:
- Weź Pan tego psa, bo to się źle skończy!
- Weź Pan lepiej tego swojego jamnika - odpowiada drugi - bo mój doberman zaraz go załatwi!
- Jak Pan chcesz - odpowiada w┼éa┼Ťciciel jamnika.
Za chwil─Ö oba psy wpadaj─ů na siebie i po kr├│tkiej chwili doberman le┼╝y z przegryzion─ů szyj─ů, a jamnik jakby nigdy nic.
- Panie, sprzedaj Pan mi tego jamnika - prosi po chwili w┼éa┼Ťciciel dobermana.
- Dobra, a za ile?
- Dam 3000 zł!
- Panie, 3000 zł kosztował krokodyl, a gdzie operacja plastyczna?

Przyszedł bardzo zakłopotany...

Przyszedł bardzo zakłopotany facet do lekarza:
- Panie doktorze, mam pomara┼äczowe pr─ůcie. Nie wiem co robi─ç - powiedzia┼é.
Zszokowany lekarz obejrza┼é narz─ůd i powiedzia┼é:
- To bardzo dziwny przypadek, ale nie mo┼╝emy wykluczy─ç choroby wenerycznej.
Czy mia┼é pan ostatnio jakie┼Ť przygodne kontakty seksualne?
- Nie, przez ostatnie tygodnie nie ruszałem się z domu.
- I co pan robił w tym domu?
- Nic. Ogl─ůda┼éem filmy porno i jad┼éem chipsy.