Do McDonalda wchodzi...

Do McDonalda wchodzi ma艂偶e艅stwo staruszk贸w (ok. 90 lat).
Babcia siada przy stoliku, a dziadek idzie zam贸wi膰 zestaw (pepsi, hamburger i frytki).
Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrz膮c nalewa do nich r贸wniutko po po艂owie, nast臋pnie bierze frytki i robi dwie r贸wniutkie porcje, nast臋pnie wyjmuje no偶yk i kroi r贸wniutko hamburgera na p贸艂.
Ca艂膮 t膮 sytuacj臋 obserwuje student, 偶al mu si臋 ich zrobi艂o podchodzi i m贸wi:
- Przepraszam, 偶e przeszkadzam, ale mo偶e kupi膰 pa艅stwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dzi臋kujemy, jeste艣my ma艂偶e艅stwem od 70 lat i my si臋 tak wszystkim po r贸wno dzielimy.
Student odchodzi, ale zauwa偶a, 偶e babcia siedzi cichute艅ko, a dziadek si臋 zajada.
Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
- Czekam na z臋by.

呕ona do m臋偶a: 鈥 P贸jd臋...

呕ona do m臋偶a: 鈥 P贸jd臋 do s膮siadki na 3 minuty. a ty co 5 minut pomieszaj kasz臋.

- Ja tam sobie skacz臋...

- Ja tam sobie skacz臋 na bok bez 偶adnych problem贸w. M贸wi臋 偶onie, 偶e jad臋, na przyk艂ad, na ryby. Ona si臋 nie sprzeciwia i nic nie podejrzewa.
- A powiedz jej kiedy艣, 偶e jedziesz na ryby i wr贸膰 niespodziewanie, to si臋 dowiesz, czemu si臋 nie sprzeciwia i nic nie podejrzewa.

Wiecz贸r w parku ch艂opak...

Wiecz贸r w parku ch艂opak czule szepcze dziewczynie do ucha:
- Kochana wypowiedz te s艂owa, kt贸re po艂膮cz膮 nas na wieki.
- Jestem w ci膮偶y!!!

Wchodzi pijany facet...

Wchodzi pijany facet do domu. Podchodzi do niego 偶ona i pyta:
- Gdzie by艂e艣?
- Na do偶ynkach - odpowiada m膮偶.
- Na do偶ynkach w styczniu?!
- Tak. Taka jest moja wersja i b臋d臋 si臋 jej trzyma艂.

呕ona w trakcie kuracji...

呕ona w trakcie kuracji odchudzaj膮cej.
Staje jak zwykle wieczorem na wadze i kolejny raz konstatuje, 偶e dieta nie przynosi po偶膮danych rezultat贸w.
- S艂uchaj, kochanie - zwraca si臋 do m臋偶a z nadziej膮 w g艂osie. - Jaka 偶ona by Ci si臋 bardziej podoba艂a: szczup艂a i zrz臋dliwa czy gruba i weso艂a?
M膮偶 odk艂adaj膮c gazet臋:
- A ile by艣 musia艂a przyty膰, 偶eby by膰 weso艂膮?

Ona: Ciao.......

Ona: Ciao....
On: No nareszcie, ju偶 tak d艂ugo czekam!
Ona: mo偶e chcesz 偶ebym posz艂a?
On: NIE! Co ci przysz艂o do g艂owy? Sama my艣l o tym jest dla mnie straszna!
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywi艣cie. O ka偶dej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedy艣 zdradzi艂e艣?
On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie poca艂owaa?
On: Tak, za ka偶dym razem i przy ka偶dej okazji!
Ona: Czy by艣 mnie kiedykolwiek uderzy艂?
On: Zwariowa艂a艣? Przecie偶 wiesz jaki jestem!
Ona: Czy moge ci zaufaa?
On: Tak.
Ona: Kochanie....

A teraz przeczytaj od ty艂u...

呕ona robi wyrzuty m臋偶owi: ...

呕ona robi wyrzuty m臋偶owi:
- Wczoraj mia艂e艣 jeszcze 100 z艂otych, a dzi艣 nie masz ju偶 ani grosza. Gdzie si臋 podzia艂y pieni膮dze?
- Da艂em je jednemu staruszkowi. Po prostu nie mog艂em mu odm贸wi膰.
- Od kiedy jeste艣 taki hojny wobec nieznajomych? Kim on by艂?
- Barmanem.

Poradnia ma艂偶e艅ska. Przed...

Poradnia ma艂偶e艅ska. Przed biurkiem siedzi do艣膰 nerwowa para.
- Na czym polega pa艅stwa problem? 鈥 pyta Poradnik.
- Bo 偶ona nie daje mi... 鈥 zaczyna m膮偶
- Uch, ty je艂opie zak艂amany! 鈥 przerywa 偶ona 鈥 Ja ci nie daj臋, napalona fujaro z艂amana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w g艂owie, co?!
- ...nie daje mi doj艣膰...
- O ty kutafonie wygi臋ty! Ja ci doj艣膰 nie daj臋?! Jak ty masz niby doj艣膰, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
- ...do s艂owa.

Wraca facecik po pracy...

Wraca facecik po pracy do domu i ju偶 na swojej ulicy mija kobiet臋, kt贸ra zanosi si臋 p艂aczem i przez 艂zy powtarza: "To okropne, Janek nie 偶yje.". Idzie dalej i znowu mija kobiet臋, kt贸ra tak samo jak poprzednia p艂acze i 艂ka, powtarzaj膮c: "To okropne, Janek nie 偶yje...". Przeszed艂 jeszcze kawa艂ek, a tam na ulicy w poprzek stoi ci臋偶ar贸wka, a pod ko艂ami ros艂y go艣膰. Wok贸艂 niego pe艂no lamentuj膮cych kobiet. Si艂a uderzenia by艂a tak du偶a, 偶e z kolesia zerwa艂o ca艂e ciuchy i wida膰 by艂o jego przyrodzenie wielko艣ci ok. 20 cm w stanie spoczynku. Facet uda艂 si臋 do domu, idzie do 偶ony i m贸wi:
- Kochanie, nie uwierzysz, co w艂a艣nie widzia艂em. Ze 30 m od naszego domu ci臋偶ar贸wka potr膮ci艂a jakiego艣 ch艂opa. M贸wi臋 ci, nigdy w 偶yciu nie widzia艂em, 偶eby kto艣 mia艂 tak wielkiego penisa. 20 cm najmarniej!
Na to 偶ona:
- Niemo偶liwe! Janek nie 偶yje?