Do pewnego farmera przyjecha艂...

Do pewnego farmera przyjecha艂 znajomy, podczas ogl膮dania farmy zauwa偶a koguta ubranego w spodnie, koszulk臋 i szelki.
- O co tu chodzi ?? - pyta farmera
- Dwa miesi膮ce temu mieli艣my po偶ar w kurniku i sp艂on臋艂y wszystkie jego pi贸ra, wi臋c moja 偶ona zrobi艂a dla niego te ciuchy 偶eby nie marz艂...
-Ok, ale m贸wisz, 偶e t oby艂o 2 miesi膮ce temu, pi贸ra mu odros艂y, dlaczego wci膮偶 je nosi ??
- Bo nie ma nic 艣mieszniejszego, ni偶 patrzenie jak pr贸buje przytrzyma膰 kur臋 przy ziemi jedn膮 nog膮, drug膮 艣ci膮gn膮膰 spodnie ....

Facet po 20 latach wychodzi...

Facet po 20 latach wychodzi z wi臋zienia. Dostaje ubranie z depozytu, a w kieszeni znajduje kwit od szewca.
Udaje si臋 do zak艂adu i m贸wi:
- Witam, czy moge odebra膰 swoje buty?
Szewc podrepta艂 na zaplecze, wraca i m贸wi:
- B臋d膮 na czwartek.

- 呕eby艣 wiedzia艂, jak...

- 呕eby艣 wiedzia艂, jak mi si臋 nie chce i艣膰 do tych Kowalskich...
- A my艣lisz 偶e mnie si臋 chce? Ale wyobra藕 sobie, jak oni si臋 uciesz膮, gdy nie przyjdziemy.
- Masz racj臋 - idziemy!

Co my艣li kura uciekaj膮ca...

Co my艣li kura uciekaj膮ca przed kogutem?
"Zrobi臋 jeszcze trzy okr膮偶enia dooko艂a kurnika 偶eby nie pomy艣la艂 ze 艂atwa jestem.

Jedzie sobie bogaty cz艂owiek...

Jedzie sobie bogaty cz艂owiek limuzyn膮, patrzy a tu jaki艣 biedak wpiernicza traw臋. Podje偶d偶a do niego bli偶ej i ze zdziwieniem pyta:
鈥 Czemu pan je traw臋?
鈥 G艂odny jestem nie mam na jedzenie.
鈥 To wsiadaj pan, zabior臋 pana do siebie!
Ucieszony biedak pomy艣la艂 o rodzinie i spyta艂:
鈥 A mog臋 wzi膮膰 ze sob膮 dzieci?
鈥 No dobrze, niech wsiadaj膮.
鈥 A mog臋 wzi膮膰 ze sob膮 偶on臋?
鈥 Dobra dobra, byle szybko.
鈥 A mog臋 wzi膮膰 ze sob膮 jeszcze rodzic贸w?
鈥 Panie tak wielkiego trawnika to ja nie mam!

Kogut zni贸s艂 jajko na...

Kogut zni贸s艂 jajko na granicy polsko-niemieckiej.
- Do kogo b臋dzie nale偶a艂o jajko?
- Do nikogo, bo przecie偶 kogut nie ZNOSI jaj!

Co艣 co cz臋sto wk艂adasz...

Co艣 co cz臋sto wk艂adasz i wyjmujesz z ust i cz臋sto pr贸bujesz gry藕膰
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Gwizdek!!!

Po upojnej nocy pe艂nej...

Po upojnej nocy pe艂nej uniesie艅 nadchodzi ranek:
- Dzie艅 dobry kwiatuszku...
- Dzie艅 dobry s艂oneczko.
- Pos艂uchaj myszko...
- Tak, kotku?
- Zrobisz 艣niadanie, rybko?
- Oczywi艣cie, skarbe艅ku.
- Jajeczniczke, z艂otko?
- Ze szczypiorkiem, pieseczku.
- Ale na mase艂ku, 偶abciu?
- Nie mo偶e by膰 inaczej, misiu.
- k***a,przyznaj sie! Ty te偶 nie pami臋tasz, jak mam na imi臋!

Do gabinetu kierowniczki...

Do gabinetu kierowniczki w salonie kosmetycznym wpada facet:
- Co to ma znaczy膰! Zap艂aci艂em za dwie godziny solarium, a wyproszono mnie po pi臋tnastu minutach!
- Prosz臋 si臋 uspokoi膰. W instrukcji jasno jest napisane, 偶e w kabinie mo偶na przebywa膰 maksimum 15 minut.
- Nie interesuje mnie, co jest napisane w instrukcji! Ja jutro znad morza wracam!