#it
emu
psy
syn

Do pokoju, gdzie przebywa...

Do pokoju, gdzie przebywa pani domu, wbiega przera┼╝ona pokoj├│wka:
- Pani m─ů┼╝! Le┼╝y nieprzytomny w salonie i w r─Öku trzyma jak─ů┼Ť kartk─Ö, a obok le┼╝y wielkie pud┼éo!
- O, wreszcie dostarczyli moje futro ze sklepu...

- Doszedłem do wniosku,...

- Doszedłem do wniosku, że moje życie małżeńskie jest okropnie monotonne.
- Cz─Östo k┼é├│ci si─Ö pan z ┼╝on─ů?
- Nigdy!

Dwie s─ůsiadki posz┼éy...

Dwie s─ůsiadki posz┼éy na imprez─Ö. Wracaj─ů obie pijane. Ida ko┼éo cmentarza i jednej zachcia┼éo si─Ö sika─ç - to idzie miedzy grobowce, a drugiej z tego wszystkiego zachcia┼éo si─Ö sra─ç - no to posz┼éa miedzy grobowce. Pierwsza zapomnia┼éa za┼éo┼╝y─ç majtek, a druga nie mia┼éa si─Ö czym podetrze─ç - to wzi─Ö┼éa z grobu wi─ůzank─Ö i za┼éatwi┼éa spraw─Ö. Na drugi dzie┼ä spotykaj─ů si─Ö s─ůsiedzi i jeden do drugiego:
- Janek u mnie to będzie rozwód, moja ze wczorajszej imprezy wróciła bez majtek!
Drugi odpowiada:
- U mnie b─Ödzie dopieeerooo rozw├│d!!! Nie do┼Ť─ç, ┼╝e moja ┼╝onka wr├│ci┼éa bez majtek, to jeszcze z kokarda w dupie z podpisem: "od koleg├│w z Piaseczna"

┼╗ona w┼Ťciek┼éa na m─Ö┼╝a...

┼╗ona w┼Ťciek┼éa na m─Ö┼╝a dzwoni na jego komur─Ö:
- Gdzie ty si─Ö szw─Ödasz?
On na to spokojnie:
- Kochanie, czy pami─Ötasz ten sklep jubilerski w kt├│rym ci si─Ö podoba┼é ten z┼éoty naszyjnik z pere┼ék─ů?
- Ale┼╝ oczywi┼Ťcie misiu - spuszcza z tonu ┼╝ona.
- No to jestem w knajpie obok.

Młode małżeństwo przy...

M┼éode ma┼é┼╝e┼ästwo przy stole. ┼╗ona poda┼éa pierwszy przygotowany w┼éasnor─Öcznie posi┼éek. M─ů┼╝ tylko pow─ůcha┼é i pr├│buje niepostrze┼╝enie odda─ç sw├│j talerz psu. ┼╗ona zauwa┼╝y┼éa:
- Najdro┼╝szy, chyba nie chcesz odda─ç swego obiadu Azorowi, prawda?
- Ależ słoneczko, nie! Chcę się tylko zamienić...

Stary dziadek ożenił...

Stary dziadek o┼╝eni┼é si─Ö z m┼éod─ů dziewczyn─ů. Min─Ö┼éa noc po┼Ťlubna, rano dziewczyna jest wniebowzi─Öta:
- Nie wiedziałam, że w Twoim wieku można tyle razy!
- A ile było?
- Siedem.
- O rany, ja przez t─Ö skleroz─Ö to si─Ö kiedy┼Ť zarypi─Ö na ┼Ťmier─ç.

Ksi─ůdz i siostra zakonna...

Ksi─ůdz i siostra zakonna wracaj─ů z konwencji kiedy nagle nawala im samoch├│d.
Poniewa┼╝ awaria jest powa┼╝na, zdani oni s─ů na nocowanie w przydro┼╝nym hotelu.
Jedyny hotel w okolicy ma wolny tylko jeden pokój, wiec powstaje mały problem.
KSI─äDZ: Siostro, wydaje mi si─Ö ze w obecnym przypadku Pan
nie b─Ödzie mia┼é nam za z┼ée je┼Ťli sp─Ödzimy noc w tym samym
pokoju. Ja prze┼Ťpi─Ö si─Ö na pod┼éodze, siostra we┼║mie ┼é├│┼╝ko...
SIOSTRA: my┼Ťl─Ö ┼╝e to b─Ödzie w porz─ůdku...
Wiec jak ustalili tak i zrobili. Po 10 minutach....
SIOSTRA: Ojcze jest mi strasznie zimno....
KSI─äDZ: Dobrze, podam Siostrze koc z szafy...
10 minut p├│┼║niej...
SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno....
KSI─äDZ: No dobrze, podam Siostrze nast─Öpny koc...
po kolejnych 10 minutach...
SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno. Nie s─ůdz─Ö aby w tym wypadku Pan mia┼é nam za z┼ée aby┼Ťmy zachowali si─Ö jak m─ů┼╝ i ┼╝ona w t─ů jedyn─ů noc...
KSI─äDZ: masz racj─Ö..... wstawaj i sama we┼║ sobie ten cholerny koc.

W klinice położniczej...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W małżeńskim łożu namiętna...

W ma┼é┼╝e┼äskim ┼éo┼╝u nami─Ötna scena erotyczna, nagle rozlega si─Ö g┼éo┼Ťne pukanie do drzwi wej┼Ťciowych. Przera┼╝ona kobieta krzyczy:
- Jezus Maryja, to m─ů┼╝!!!
M─Ö┼╝czyzna nie zwlekaj─ůc wskakuje pod ┼é├│┼╝ko. Po d┼éu┼╝szej chwili, absolutnej ciszy wychodzi z pod ┼é├│┼╝ka, siada na jego skraju, wzdycha, ociera pot z czo┼éa i m├│wi:
- Ehhhh, kochana ┼╝ono, oboje mamy zszargane nerwy...

Wieczór. Łożnica małżeńska....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.