#it
emu
psy
syn

Dwaj koledzy architekci....

Dwaj koledzy architekci. Jeden przyszedł z synem a drugi bez. Architekt bez syna pyta się:
- To Tw├│j syn?
- Tak.
Bo chwili przygl─ůdanie si─Ö synkowi kolegi stwierdza:
- Ja bym go inaczej zrobił.

Na granicy do zdenerwowanego...

Na granicy do zdenerwowanego faceta podchodzi celnik i pyta:
- co┼Ť pan taki roztrz─Ösiony?
- Zgubiłem papierosy.
- Niech pan tak nie rozpacza, nad papierosami nie warto rozpacza─ç.
A w┼éa┼Ť─çiwie ile ich by┼éo??
- DWA TIRY Z PRZYCZEP─ä

Pogodny wiecz├│r, zach├│d...

Pogodny wiecz├│r, zach├│d s┼éo┼äca, po jeziorze p┼éywaj─ů ┼éab─Ödzie, a brzegiem przechadzaj─ů si─Ö panna Hania i pan Stasio.
-Och, Stasiu - wzdycha ona. - Ja to bym chcia┼éa, ┼╝eby┼Ťmy si─Ö tak ca┼ée ┼╝ycie kochali jak te dwa ┼éab─Ödzie: dzi├│bek w dzi├│bek, skrzyde┼éko w skrzyde┼éko...
-Czy┼Ť ty ca┼ékiem oszala┼éa? Ca┼ée ┼╝ycie kocha─ç si─Ö z ty┼ékiem w zimnej wodzie?!

Konferencja prasowa w...

Konferencja prasowa w Białym Domu:
- Panie Prezydencie, czy mamy dowody na istnienie broni masowego ra┼╝enia w Iraku?
- Oczywi┼Ťcie, zachowali┼Ťmy przecie┼╝ wszystkie faktury...

Kole┼Ť rozpocz─ů┼é now─ů...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jaki jest szczyt cierpliwo┼Ťci?...

Jaki jest szczyt cierpliwo┼Ťci?
Nabra─ç wody w usta, usi─ů┼Ť─ç na kaloryferze i czeka─ç, a┼╝ si─Ö zagotuje.

Stary farmer miał staw...

Stary farmer mia┼é staw na ty┼éach ogrodu.Pewnego wieczoru postanowi┼é tam p├│j┼Ť─ç.Przy okazji wzi─ů┼é wiadro,aby z ogrodu przynie┼Ť─ç troch─Ö owoc├│w.
W miar─Ö,jak zbli┼╝a┼é si─Ö do stawu,s┼éysza┼é coraz g┼éo┼Ťniejsze ha┼éasy i krzyki.W ko┼äcu dotar┼é nad staw i oczom jego ukaza┼éo si─Ö kilka k─ůpi─ůcych si─Ö nago m┼éodych kobiet.Na widok farmera krzykn─Ö┼éy:
- Nie wyjdziemy,dop├│ki pan nie odejdzie!.
Stary farmer tylko zmarszczył brew i powiedział:
- Nie przyszed┼éem tu po to,┼╝eby was ogl─ůda─ç,jak p┼éywacie nago,ani po to,aby was zmusza─ç do wyj┼Ťcia z wody - tu farmer pokaza┼é trzymane w r─Öku wiadro - tylko po to,┼╝eby nakarmi─ç aligatory.

- Tatusiu, czy mama na...

- Tatusiu, czy mama na pewno wraca tym poci─ůgiem?
- Nie gadaj tyle, tylko rozkr─Öcaj szybciej szyny.

- Niestety, wysoki s─ůdzie,...

- Niestety, wysoki s─ůdzie, nie mog─Ö zamieszka─ç razem z sz├│stk─ů swoich dzieci - broni si─Ö Kowalski.
- A dlaczeg├│┼╝ to?!
- Bo ich matki by się nie zgodziły.

Dwie blondynki zastanawiaj─ů...

Dwie blondynki zastanawiaj─ů si─Ö, co zrobi─ç, by dosta─ç nagrod─Ö Nobla.
Jedna proponuje:
-Może polecimy na slońce?
Druga na to:
-No co┼Ť ty, tam jest gor─ůco , poparzymy si─Ö!
-To pole─çmy w nocy.