#it
emu
hit
psy
syn

Dyrektor przeprowadza...

Dyrektor przeprowadza rozmow臋 kwalifikacyjn膮 z atrakcyjn膮 blondynk膮, kandydatk膮 na sekretark臋:
- Pisze pani na maszynie?
- Niestety, nie zd膮偶y艂am si臋 jeszcze nauczy膰.
- Zna pani stenografi臋?
- Ale偶 sk膮d!
- Orientuje si臋 pani w pracy biurowej?
- Nie mam o niej zielonego poj臋cia.
- Hmmmm... A mimo to mam przeczucie, 偶e b臋d臋 m贸g艂 Pani膮 wykorzysta膰 w pracy jako sekretark臋!

- Panie doktorze... Zawsze,...

- Panie doktorze... Zawsze, gdy pij臋 kaw臋, to co艣 mnie kuje w 偶o艂膮dku.
- Jest jedna rada - musi pan wyjmowa膰 艂y偶eczk臋 z kubka.

Policja z艂apa艂a dw贸ch...

Policja z艂apa艂a dw贸ch handlarzy narkotyk贸w i zaprowadzi艂a ich przed S膮d.
S臋dzia: Wiecie, co, ch艂opaki? Wygl膮dacie mi generalnie na porz膮dnych, wi臋c dam wam jedn膮 szans臋. Wypuszcz臋 was, ale pod warunkiem, 偶e przekonacie kilka os贸b, aby przesta艂y bra膰 narkotyki. No wi臋c ju偶 id藕cie i jutro stawcie si臋 u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach.
Nazajutrz obaj przychodz膮.
- No i jak? - pyta s臋dzia pierwszego z nich.
- Uda艂o mi si臋 7 ludzi odci膮gn膮膰 od narkotyk贸w.
- O, to nie藕le, a w jaki spos贸b to zrobi艂e艣?
- No... narysowa艂em im dwa kolka - "O" i "o". Jedno wi臋ksze, drugie mniejsze. No i wyt艂umaczy艂em im, 偶e to wi臋ksze to jest m贸zg cz艂owieka, kt贸ry nie bierze, a to mniejsze to m贸zg cz艂owieka, kt贸ry 膰pa.
- No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umow膮 jeste艣 wolny. A ty? Ilu ludzi przekona艂e艣? - zwraca si臋 do drugiego.
- 75 os贸b.
- Ile?! A w jaki spos贸b?!
- No bardzo podobnie jak kolega. Te偶 narysowa艂em im dwa k贸艂ka - "o" i "O" i powiedzia艂em, 偶e to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafi膮 za narkotyki do pud艂a...

Dlaczego Trabanty maj膮...

Dlaczego Trabanty maj膮 zainstalowan膮 podgrzewan膮 tyln膮 szyb臋?
- 呕eby r臋ce nie marz艂y podczas pchania.

Marynarz opowiada w knajpie...

Marynarz opowiada w knajpie wra偶enia z ostatniego rejsu:
- Wyp艂yn臋li艣my, k***a, z portu. Sztorm, k***a, jak diabli! Ale nasz kapitan, k***a, to dzielny ch艂op! Wkr贸tce zawin臋li艣my, k***a, do portu, to ja, k***a, my艣l臋: trzeba si臋, k***a, napi膰 i zabawi膰. Id臋, k***a, do knajpy, siadam, k***a, przy barze, a tu, k***a, przysiada si臋 do mnie ta... no... kobieta lekkich obyczaj贸w.

艢nie偶ka, herkules i cvasimodo...

艢nie偶ka, herkules i cvasimodo id膮 do zwierciade艂ka. Pierwsza od zwierciad艂a wychodzi 艣nie偶ka i krzyczy: hura jestem najpi臋kniejsza na 艣wiecie!!
Drugi wychodzi herkules i krzyczy: hura jestem najsilniejszy!!
Trzeci wychodzi cvasimodo jest ca艂y naburmuszony i m贸wi: k***A KTO TO JEST KRZYSZTOF CUGOWSKI???!!!!!

Dw贸ch kumpli wysz艂o na...

Dw贸ch kumpli wysz艂o na spacer ze swoimi psami. Jeden z lambradorem, drugi z jamnikiem. Jeden kolega m贸wi do drugiego:
-Mo偶e wejdziemy na piwko?
-Nie wpuszcz膮 nas przecie偶 z psami.
-Aa nie marud藕, r贸b to co ja.
Pierwszy z labradorem wchodzi do 艣rodka i od razu s艂yszy od barmana:
-Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzi膰 z psami
-Ale to pies przewodnik.
-Oczywi艣cie, przepraszam. Zapraszam do 艣rodka.
Po chwili wchodzi drugi z jamnikiem hehe
Barman od wej艣cia:
-Przepraszam, nie wolno wpuszcza膰 ps贸w do baru
-Ale to pies przewodnik
-Prosze pana, to jamnik...
-k***A DALI MI JAMNIKA?
-O, przepraszam. Prosze wej艣膰.

Lod贸wka zrobi艂a imprez臋....

Lod贸wka zrobi艂a imprez臋. Nazaprasza艂a samych znajomych.
Wszyscy bawi膮 si臋 nie藕le: odkurzacz si臋 nawci膮ga艂, kaloryfer ju偶 rozgrzany, kuchenka daje ostro w palnik, pralka si臋 rozkr臋ca, w 艂azience wiatrak dmucha suszark臋, impreza na ca艂ego. Gospodyni chodzi po mieszkaniu i rozdaje zimne drinki. Patrzy a pod 艣cian膮 stoi smutny Trabant. Podchodzi do niego i m贸wi:
- Ej trabant, a co Ty taki smutny stoisz i si臋 nie bawisz?
Masz tu seteczk臋 walnij sobie to si臋 od razu rozruszasz.
A trabant na to:
- Nie mog臋, jestem samochodem.

Ci膮gnie facet dziecko...

Ci膮gnie facet dziecko za n贸偶k臋 po schodach, dzieciak g艂贸wk膮 wali o stopnie. Przechodzi s膮siadka i m贸wi:
- Prosz臋 uwa偶a膰, bo mu berecik spadnie.
- Nie, dobrze przybi艂em.

Idzie sobie chodnikiem...

Idzie sobie chodnikiem j膮ka艂a i widzi na ulicy zdech艂ego konia. Wyj膮艂 kom贸rk臋 i dzwoni na policj臋:
- Komisariat policji s艂ucham
- Pppro-oosz臋 pa-pana tututu na ulli-icy le-le-偶偶y za-zabbii-iity kko艅
- A jaka to ulica?
- Mi-mi-mi
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Miko艂aja?
- Niee!
- No to niech偶e pan zadzwoni za 10 minut jak pan b臋dzie m贸g艂 to powiedzie膰!
J膮ka艂a dzwoni za 10 minut
- No i wie Pan ju偶 na jakiej ten ko艅 le偶y ulicy?
- Noo na mi-mi-mi.
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Miko艂aja?
- Niee!
- To prosz臋 zadzwoni膰 p贸藕niej
Facet zadzwoni艂 za p贸艂 godziny:
- tten kkkoo艅 lele偶y na ul-uliccy mi-mi
- Mickiewicza!?
- Taak! Prze-przenioos艂艂em sku sku*wy sku***syna!