#it
emu
psy
syn

Dyrektor przeprowadza...

Dyrektor przeprowadza rozmow─Ö kwalifikacyjn─ů z atrakcyjn─ů blondynk─ů, kandydatk─ů na sekretark─Ö:
- Pisze pani na maszynie?
- Niestety, nie zd─ů┼╝y┼éam si─Ö jeszcze nauczy─ç.
- Zna pani stenografi─Ö?
- Ale┼╝ sk─ůd!
- Orientuje si─Ö pani w pracy biurowej?
- Nie mam o niej zielonego poj─Öcia.
- Hmmmm... A mimo to mam przeczucie, ┼╝e b─Öd─Ö m├│g┼é Pani─ů wykorzysta─ç w pracy jako sekretark─Ö!

W sklepie z w─Ödlinami:...

W sklepie z w─Ödlinami:
- Poprosz─Ö szynk─Ö...
- Mam kroi─ç w plastry?
- No, niech pani kroi...
Ekspedientka kroi, kroi i kroi. W pewnym momencie pyta:
- Ju┼╝?
Klient popatrzy┼é i kr─Öci g┼éow─ů:
- Nie.
Ekspedientka dalej kroi i wreszcie klient si─Ö odzywa:
- O, o, ten plasterek poprosz─Ö!

Z czego blondynka najbardziej...

Z czego blondynka najbardziej si─Ö cieszy?

-Wtedy,kiedy opowiada się o niej kawały

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza
- Panie doktorze,strasznie bol─ů mnie bimbole.
- Niech si─Ö pan rozbierze,obejrzymy (ogl─ůda).
- Hmmm... Nie wiem co to mo┼╝e by─ç,trzeba b─Ödzie zrobi─ç badania krwi i moczu. Ma pan tu skierowanie do laboratorium, przyjdzie pan pojutrze z wynikami badania.
Facet poszed┼é do tego laboratorium, zrobi┼é badania odebra┼é wyniki. Nast─Öpnego dnia siedzi z kumplem w barze i opowiada mu jak go te bimbole bol─ů i ┼╝e jutro idzie do lekarza z wynikami. Kumpel - jako ┼╝e kiedy┼Ť troch─Ö si─Ö interesowa┼é medycyn─ů - m├│wi:
- Słuchaj,ja się na tym trochę znam,pokaż mi te wyniki z laboratorium, ja już dzisiaj powiem co ci jest.
Obejrzał uważnie te karteluszki z laboratorium.
- Uuuuu, stary, przeJe***e masz..... Zobacz co ci tu napisali!!!!
- ?
- AB.
- Co to znaczy?
- Amputowa─ç Bimbole... Ale to jeszcze nie koniec z┼éych wie┼Ťci, patrz tu dalej jest napisane Rh
- Czyli??
- Razem z ch**em!

Słyszałem w radiu, że...

S┼éysza┼éem w radiu, ┼╝e jutro ma by─ç 2 razy zimniej ni┼╝ dzisiaj. Nie mog─Ö si─Ö ju┼╝ doczeka─ç, co z tego wyniknie. Dzi┼Ť jest 0 stopni...

W s─ůdzie:...

W s─ůdzie:
- Czy oskarżony był już karany?
- Tak, za konkurencj─Ö.
- Za konkurencję się nikogo nie karze! A co oskarżony robił?
- Takie same banknoty jak mennica państwowa.

Wsadzili 70 letniego...

Wsadzili 70 letniego dziadka do więzienia. Dziadek wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów:
- Za co ci─Ö posadzili dziadygo?
- Za figle.
- Za jakie k***a figle?! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo po tobie!
- To ja to mog─Ö pokaza─ç - m├│wi dziadzio.
- Ta? No to poka┼╝! - m├│wi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio prze┼╝egnawszy si─Ö bierze wiadro s┼éu┼╝─ůce w celi za ubikacj─Ö i puka w drzwi. Kiedy uchyli┼é si─Ö judasz, dziadzio chlust zawarto┼Ťci─ů wiadra przez judasz, odstawi┼é wiadro na miejsce i stan─ů┼é obok drzwi na baczno┼Ť─ç.
Po chwili drzwi si─Ö otwieraj─ů, staje w nich gromada wku**ionych klawiszy, w tym jeden wysmarowany g├│wnem, i m├│wi─ů:
- Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.

Ksi─ů┼╝─Ö elf├│w i jego oddzia┼é...

Ksi─ů┼╝─Ö elf├│w i jego oddzia┼é roz┼éo┼╝yli si─Ö na polanie na spoczynek. W pewnym momencie zza krzak├│w dobieg┼éo wo┼éanie:
- Hej, wy, elfie pokraki! To ma by─ç wojsko?! I ob├│z?! Hahaha! To ja, Mocarny Krasnolud z was si─Ö ┼Ťmiej─Ö! I nie boj─Ö si─Ö cho─ç jestem sam! Wy┼Ťlijcie tu do mnie kt├│rego┼Ť z was, jeden na jednego, honornie, a ja go pokonam!
Ksi─ů┼╝─Ö skin─ů┼é palcem i za krzaki pobieg┼é jeden z wojownik├│w. Przez chwilk─Ö s┼éycha─ç by┼éo szamotanie, a p├│┼║niej ten sam g┼éos:
- Ale zdechlak! Kogo┼Ťcie mi wys┼éali?! Przy┼Ťlijcie swojego najlepszego wojownika!
Ksi─ů┼╝─Ö drugi raz skin─ů┼é palcem i najdzielniejszy z elfich wojownik├│w pobieg┼é za krzaki. Szamotanie. Kr├│tki pisk. I g┼éos:
- Ten by┼é najlepszy?! Jeste┼Ťcie gorsi ni┼╝ my┼Ťla┼éem! Dawa─ç tu dziesi─Öciu z was!
Wkurzony ksi─ů┼╝─Ö machn─ů┼é r─Ök─ů i natychmiast dziesi─Öciu wojownik├│w pobieg┼éo za krzaki. Po chwili pe┼énej trzask├│w, szcz─Öku broni, szumu i krzyk├│w jednak znowu rozleg┼é si─Ö ten sam g┼éos:
- E, trawę tylko żrecie to i takie z was słabizny! z owcami wam się zabawiać, a nie walczyć! Przyjdźcie tu wszyscy!
Ksi─ů┼╝─Ö sykn─ů┼é ze z┼éo┼Ťci, zamacha┼é r─Ökami i resztka jego oddzia┼éu pop─Ödzi┼éa za krzaki. Po nied┼éugiej chwili szamotania i wrzask├│w krzaki rozchyli┼éy si─Ö i na polan─Ö potykaj─ůc si─Ö wpad┼é pokrwawiony elfi wojownik:
- Ksi─ů┼╝─Ö p...panie! Zdrada! Osz...osz...oszukali nas! Ich tam jest dw├│ch!

Jak si─Ö nazywa bystra...

Jak si─Ö nazywa bystra ┼╝ar├│wka?
Jarzeni├│wka

Polska reprezentacja...

Polska reprezentacja odwiedzi┼éa kiedy┼Ť sierociniec. ÔÇ×To smutne, zobaczy─ç te przygn─Öbione twarze bez wiary i nadzieiÔÇŁ ÔÇô powiedzia┼é po wizycie 6-letni Wojtu┼Ť.