Pewna pani w p贸藕no艣rednim...

Pewna pani w p贸藕no艣rednim wieku skar偶y艂膮 sie swojemu lekarzowi, 偶e jej m膮偶 to ju偶 dawno nic z tych rzeczy.
"A z Viagr膮 pani pr贸bowa艂a?"
"Gdzie tam. M贸j stary to nawet aspiryny nie we藕mie bo on nie nie uznaje proszk贸w"
"To niech go pani przechytrzy. Prosze mu rozpu艣ci膰 proszek w kawie. Kawa ma intensywny smak. On nic nie poczuje, a viagra na pewno zadzia艂a"

Podczas kolejnej wizyty lekarz pyta si臋: "No i jak by艂o?"
"Strasznie. Jak tylko wypi艂 tej kawy wsta艂, zrzuci艂 wszystko ze sto艂u, opar艂 mnie o blat, zdar艂 ze mnie majtki i zacz膮艂 mnie gwa艂ci膰"
"No to wspaniale! Przecie偶 o to chodzi艂o!"
"Taaak. Tylko w McDonaldzie to si臋 ju偶 chyba nigdy nie bedziemy mogli pokaza膰"

W艂a艣nie wr贸ci艂em z sze艣ciomies...

W艂a艣nie wr贸ci艂em z sze艣ciomiesi臋cznego pobytu w Chinach.
Stary... Jak to dobrze zobaczy膰 nowe twarze..

Dw贸ch Anglik贸w w 艣rednim...

Dw贸ch Anglik贸w w 艣rednim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt 偶a艂obny. Jeden z graj膮cych odk艂ada kij i zdejmuje czapk臋.
- C贸偶 to - dziwi si臋 drugi - przerywa pan gr臋?
- Prosz臋 mi wybaczy膰, ale, b膮d藕 co b膮d藕, byli艣my 25 lat ma艂偶e艅stwem.

Kapitan stoj膮cy na mostku...

Kapitan stoj膮cy na mostku kapita艅skim dostrzega nieprzyjacielsk膮 torped臋 zmierzaj膮c膮 w kierunku statku i przywo艂uje bosmana.
- Id藕 do marynarzy i powiedz im, 偶e za chwil臋 statek wyleci w powietrze. Tylko zr贸b to tak, 偶eby nie wywo艂a膰 paniki.
Bosman schodzi pod pok艂ad statku i wo艂a do marynarzy graj膮cych akurat w karty:
- Ch艂opaki! Za chwil臋 uderz臋 pi臋艣ci膮 w st贸艂 i nasz statek rozpry艣nie si臋 w drzazgi.
Marynarze wybuchaj膮 艣miechem.
Bosman podwija r臋kaw i z ca艂ej si艂y wali pi臋艣ci膮 w st贸艂.
W tej samej chwili statek rozlatuje si臋 na dwie cz臋艣ci i zaczyna ton膮膰.
Po kilku minutach w艣r贸d morskich fal spotykaj膮 si臋 p艂yn膮cy na ko艂ach ratunkowych: kapitan i bosman.
Kapitan zdziwiony:
- Nic nie rozumiem, przecie偶 torpeda przesz艂a obok.

Idzie facet przez wie艣...

Idzie facet przez wie艣 i u艣miecha si臋 od ucha do ucha.
- Janek z czego si臋 tak cieszysz?
- W艂a艣nie zosta艂em ojcem, mam syna.
- To gratulacje! Jak si臋 czuje 偶ona?
- Nie wiem. Jeszcze jej o tym nie powiedzia艂em.

O wybitnym kompozytorze...

O wybitnym kompozytorze

Rozwawiaj膮 dwaj kumple:
- Czy ta dziewczyna, z ktor膮 przyszed艂e艣, to naprawd臋 kuzynka Bacha?
- Jak najbardziej.
- A czy m贸g艂by艣 mnie z ni膮 zapozna膰?.
- Pewnie!.Bacha,pozw贸l do nas na chwileczk臋!.

- Czy Karol jest zazdrosny?...

- Czy Karol jest zazdrosny?
- On? Raz na pi臋tna艣cie razy.

- M贸wi臋 do swojej 偶ony...

- M贸wi臋 do swojej 偶ony myszko moja, rybko moja, ptaszku m贸j..
- A ona co?
- A ona uszy postawi, oczy wytrzeszczy i dziobem k艂apie!!!

M膮偶 wchodzi pod prysznic...

M膮偶 wchodzi pod prysznic w chwili, gdy jego 偶ona wychodzi z 艂azienki.
W tym momencie s艂ychac dzwonek do drzwi. 呕ona szybko zawija si臋 w r臋cznik i biegnie otworzy膰. Za drzwiami stoi Bob, s膮siad z naprzeciwka.
Zanim kobieta zd膮偶y艂a si臋 odezwa膰, Bob m贸wi: Dam ci $ 800, je偶eli zrzucisz z siebie ten r臋cznik.
Po chwili zastanowienia kobieta zrzuca r臋cznik i staje naga przed Bobem. Po kilku sekundach Bob wr臋cza jej $800 i odchodzi.
Kobieta ponownie zawija si臋 w r臋cznik i idzie na g贸r臋.
Kiedy wchodzi do 艂azienki, m膮偶 pyta: Kto to by艂 ?
"To Bob z naprzeciwka" - odpowiada 偶ona
"To 艣wietnie" m贸wi m膮偶 - "Czy on mo偶e odda艂 te $800, kt贸re ode mnie pozyczy艂?"
Mora艂 z tej historii:
Je偶eli masz istotne informacje dotycz膮ce kredytowania i ryzyka z tym zwi膮zanego - podziel si臋 tymi wiadomo艣ciami ze wsp贸艂w艂a艣cicielami akcji zawczasu.

Przychodzi kobieta do...

Przychodzi kobieta do hotelu:
- M膮偶 zamawia艂 tu na dzisiaj pok贸j...
- Na jakie nazwisko?
- Nowak... Nowacki... czy jako艣 tak.