Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Spotykaj膮 si臋 koledzy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kawa艂 o M臋偶czy偶nie...

Kawa艂 o M臋偶czy偶nie
Siedzi me偶czyzna na kibelku i st臋ka. St臋ka coraz g艂o艣niej, nagle 偶ona przez przypadek gasi 艣wiat艂o, a facet:
- O jejku, o kurka, aaaaa kwa ma膰 - 偶ona zapala 艣wiat艂o, wchodzi do 艂azienki i si臋 pyta:
- Co si臋 sta艂o!? Co si臋 sta艂o?
M膮偶 na to wystraszony z ulg膮: - O rany , o kurcze! My艣la艂em, 偶e mi oczy p臋k艂y.

Pan m艂ody wchodzi do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wyk艂ad z zoologii. Jak...

Wyk艂ad z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rz臋dach panie w ostatnich panowie. Profesor wyg艂asza tez臋:
- Szanowni pa艅stwo, nale偶y bowiem zauwa偶y膰, i偶 byk mo偶e mie膰 do 50 stosunk贸w dziennie.
Z pierwszych rz臋d贸w unosi si臋 r臋ka:
- Czy m贸g艂by Pan profesor powt贸rzy膰 tak, by ostatnie rz臋dy s艂ysza艂y?
Profesor powtarza. Z ostatnich rz臋d贸w podnosi si臋 r臋ka:
- Panie profesorze, a te 50 razy to z jedn膮 krow膮 czy z wieloma?
- Oczywi艣cie, 偶e z wieloma!
Z ostatnich rz臋d贸w podnosi si臋 r臋ka:
- Czy m贸g艂by pan profesor powt贸rzy膰 tak, by pierwsze rz臋dy zrozumia艂y?

Jan jest wielkim fanatykiem...

Jan jest wielkim fanatykiem boksu, a w艂a艣nie dzi艣 odb臋dzie si臋 walka o Mistrzostwo Wszechwag.
60 min do rozpocz臋cia walki... Jan wychodzi z pracy
50 min ... w sklepie kupuje 4 puszki piwa i paczk臋 chips贸w
30 min ... piwo w lod贸wce
5 min ... Jan siedzi w fotelu przed telewizorem, w jednej r臋ce otwarte, zimne piwo, w drugiej otwarta paczka ulubionych chips贸w...
rozpoczyna si臋 walka... nagle, w 28 sek. nokaut!!! Koniec pojedynku!!!!
Jan nie mo偶e w to uwierzy膰, siedzi z otwartymi ustami, pustym wzrokiem spogl膮da w ekran, piwo sch艂odzone upada na ziemi臋.
Nagle Jan spostrzega za sob膮, stoj膮ca jego 偶on臋.
Maria oparta o futryn臋 z za艂o偶onymi r臋kami m贸wi:
-Nooo!!! Mo偶e teraz w ko艅cu mnie zrozumiesz.....

呕ona do m臋偶a na imprezie...

呕ona do m臋偶a na imprezie u znajomych:
- Nie pij tyle! Nie pami臋tasz jak si臋 zachowywa艂e艣 ostatnio u Kowalskich?
- Nie.

Pewne bogate ma艂偶e艅stwo...

Pewne bogate ma艂偶e艅stwo postanowi艂o wyj艣膰 wieczorem na imprez臋. Jako,
偶e mieli zamiar wr贸ci膰 p贸藕no, dali swojemu kamerdynerowi wolne do
nast臋pnego dnia. Okaza艂o si臋 niestety,i偶 偶ona nie bawi艂a si臋 za
dobrze, wiec postanowi艂a wr贸ci膰 szybciej do domu. M膮偶 natomiast bawi艂
si臋 wy艣mienicie i zosta艂 d艂u偶ej na imprezie. Kiedy kobieta wesz艂a do
domu, zobaczy艂a kamerdynera Jana w jadalni. Zaprowadzi艂a go do
sypialni. Spojrza艂a na
niego
i powiedzia艂a:
- Janie, zdejmij moj膮 sukni臋.
Zrobi艂 to powoli.
- Janie, zdejmij teraz me po艅czochy i podwi膮zki.
Zdj膮艂 jak mu kazano.
- Janie, a teraz m贸j stanik i majtki.
Zdj膮艂.
Napi臋cie wci膮偶 ros艂o, gdy kobieta doda艂a:
- Janie, je偶eli jeszcze raz za艂o偶ysz moje ciuchy, k***a - wylatujesz...

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
- Jak ci smakowa艂 obiad?
- Czy ty zawsze musisz szuka膰 pretekstu do k艂贸tni?

Kobieta zam贸wi艂a now膮...

Kobieta zam贸wi艂a now膮 szaf臋. Przyjecha艂a ekipa. Zamontowa艂a wszystko i odjecha艂a. Po pewnej chwili na dole na ulicy przejecha艂 tramwaj, a tu nagle si臋 szafa otwiera. I tak kilka razy. Kobieta zamyka szaf臋, jedzie tramwaj a szafa si臋 otwiera. Zdesperowana idzie po s膮siada. Opowiada mu wszystko. Zamykaj膮 razem szaf臋, jedzie tramwaj a szafa si臋 otwiera i tak kilka razy pod rz膮d. W ko艅cu s膮siad proponuje:
- Wie Pani co? Ja wejd臋 do 艣rodka szafy, jak b臋dzie jecha艂 tramwaj i szafa si臋 znowu otworzy to wtedy zobacz臋 to od wewn膮trz i b臋d臋 wiedzia艂 co si臋 dzieje.
Tak jak zaproponowa艂, tak i zrobi艂.
Tramwaj nie jecha艂, a w mi臋dzy czasie przyszed艂 m膮偶 z pracy. 艢ci膮ga p艂aszcz. My艣li sobie: - O nowa szafa! Pewnie 偶ona chcia艂a mi zrobi膰 prezent. Otwiera szaf臋 i wryty ze zdziwienia m贸wi:
- A Pan co tutaj robi?
Gostek odpowiada: - I tak Pan nie uwierzy - Czekam na tramwaj!