Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

M臋偶czyzna oko艂o 40-tki...

M臋偶czyzna oko艂o 40-tki pomyka艂 szos膮 w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy ju偶 dwukrotnie przekroczy艂 dozwolona pr臋dko艣膰 we wstecznym lusterku zobaczy艂 charakterystyczne czerwono-niebieskie migaj膮ce 艣wiate艂ka. Pewien mocy swojego
samochodu ostro przyspieszy艂, ale w贸z policyjny nie dawa艂 za wygran膮. Po chwili zda艂 sobie jednak spraw臋, 偶e w ten spos贸b mo偶e przysporzy膰 sobie wielu k艂opot贸w i zjecha艂 na pobocze. Policjant podszed艂 do niego, bez s艂owa sprawdzi艂 prawo
jazdy i powiedzia艂:
- To by艂 dla mnie d艂ugi dzie艅, zbli偶a si臋 koniec mojej zmiany, na dodatek jest pi膮tek trzynastego. Mam do艣膰 papierkowej roboty, wiec je艣li znajdzie pan jakie艣 dobre wyt艂umaczenie na swoja ucieczk臋, pozwol臋 panu odjecha膰 bez mandatu. M臋偶czyzna pomy艣la艂 chwilk臋 i powiedzia艂:
- W zesz艂ym tygodniu moja 偶ona zostawi艂a mnie dla jakiego艣 policjanta. Ba艂em si臋, 偶e chcia艂 mi j膮 pan odda膰.
- 呕ycz臋 mi艂ego weekendu - powiedzia艂 policjant.

呕ona do m臋偶a w czasie...

呕ona do m臋偶a w czasie k艂贸tni:
- Co ty sobie my艣lisz, ja te偶 chc臋 mie膰 jakie艣 kieszonkowe!
W zwi膮zku z tym od dzisiaj za seks w po艣cieli p艂acisz mi 100 z艂, a na dywanie 30 z艂.
Na to m膮偶:
- A 偶eby ci臋 babo szlag jasny strzeli艂... - po czym wyszed艂 z domu.
W celibacie wytrzyma艂 tydzie艅, po tym czasie przychodzi w milczeniu do 偶ony, k艂adzie st贸wk臋 na st贸艂 i patrzy na ni膮.
呕ona bez s艂owa zaczyna si臋 rozbiera膰 i kieruje si臋 w stron臋 po艣cieli.
M膮偶 widz膮c to odpowiada szybko:
- Nie, nie, nie, kochana, nie my艣l sobie... trzy razy na dywanie i dycha z powrotem!

M膮偶 wraca sp贸藕niony z...

M膮偶 wraca sp贸藕niony z pracy i ju偶 w przedpokoju pyta 偶on臋:
- Ogl膮da艂a艣 mecz?
- Ogl膮da艂am,
- I kto wygra艂?
- Nasi 2:0.
- A kto strzeli艂 bramki, wiesz?
- Lewandowski i jaki艣 Replay...

W barze przy kielichu...

W barze przy kielichu rozmawiaj膮 dwaj koledzy:
- Stary, co ty taki za艂amany?
- Wiesz, wczoraj w nocy kocha艂em si臋 z 偶on膮.
- No i co?
- Dzi艣 nad ranem zostawi艂em jej z przyzwyczajenia 200 z艂.
- Masz przekichane stary.
- Kiedy wr贸ci艂em po te 200 z艂. znalaz艂em 50 z艂 reszty.

Kowalski wraca z 偶on膮...

Kowalski wraca z 偶on膮 z pogrzebu te艣ciowej. Nagle z dachu spada dach贸wka i rozbija si臋 kilka centymetr贸w od jego n贸g.
- Widzisz kochanie 鈥 komentuje Kowalski 鈥 twoja mamusia jest ju偶 w niebie.

Pewnego dnia przychodzi...

Pewnego dnia przychodzi m膮偶 z pracy, a kran
w domu cieknie. 呕ona pyta:
- Mo偶e by艣 naprawi艂 kran?
M膮偶 m贸wi:
- A co ja, hydraulik?
Na drugi dzie艅 ogr贸dek jest nieskopany. 呕ona
znowu pyta:
- Mo偶e by艣 skopa艂 ogr贸dek?
- A co ja, ogrodnik?
Na trzeci dzie艅 m膮偶 przychodzi, a krany nie ciekn膮
i ogr贸dek jest skopany. M膮偶 pyta 偶ony:
- Kto wszystko zrobi艂?
A 偶ona:
- S膮siad powiedzia艂, 偶e zrobi to wszystko za
Ciebie, je艣li upiek臋 mu jakie艣 pyszne ciasto, albo
si臋 z nim prze艣pi臋.
- No i co mu upiek艂a艣?
A 偶ona:
- A co ja, cukiernik?

Zapytano 偶on sportowc贸w,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M臋偶a nie by艂o przez trzy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Czterech kumpli spotyka...

Czterech kumpli spotyka si臋, na piwie by opi膰 narodziny syna jednego z nich. Wszyscy si臋 ciesz膮 i 艣wi臋tuj膮 tylko 艣wie偶o upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodzi艂 ci si臋 syn, to przecie偶 wspaniale - m贸wi jeden z koleg贸w.
- No wiem, ale jeszcze musz臋 o tym 偶onie powiedzie膰.