Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

呕ona m贸wi do m臋偶a: ...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Ostatnio mnie zaniedbujesz. Kiedy艣 kupowa艂e艣 mi kwiaty i czekoladki, a teraz...
- Czy ty widzia艂a艣, 偶eby w臋dkarz dokarmia艂 ryb臋, kt贸r膮 z艂owi?!

Siedzi trzech 偶onatych...

Siedzi trzech 偶onatych ch艂opak贸w jeden m贸wi
-wiecie co moja 偶ona czyta艂a na porod贸wce "Jasia i Ma艂gosie" i mam dwoje dzieci
-na co drugi-moja czyta艂a "trzech muszkieter贸w" i ma troje dzieci
-na to ostatni zrywa si臋 i m贸wi lec臋 bo moja czyta "Alibabe i czterdziestu rozb贸jnik贸w

Sprawa rozwodowa, s臋dzia...

Sprawa rozwodowa, s臋dzia pyta kobiet臋:
- Prosz臋 pani, co pani nie odpowiada艂o w domu?
- Wszystko odpowiada艂o - m贸wi kobieta. - Jest bardzo 艂adny i poza miastem. O ile dobrze pami臋tam, to jest tam te偶 10 hektar贸w gruntu.
S臋dzia nie daje za wygran膮:
- Pani mnie 藕le zrozumia艂a. Ja pyta艂em na jakiej podstawie...
- Oj, solidnej, Wysoki S膮dzie. 呕elbeton i to na 4 metry w ziemi臋...
S臋dzia z lekka pod艂amany:
- Ale ja pyta艂em jakie s膮 wasze stosunki.
- Oj, bardzo dobre, Wysoki S膮dzie. Mamy mn贸stwo przyjaci贸艂, a co pi膮tek chodzimy gra膰 w bryd偶a.
S臋dzia ju偶 do艣膰 mocno podirytowany:
- Prosz臋 pani膮, 偶e si臋 tak pospolicie wyra偶臋, czy co艣 w pa艅stwa ma艂偶e艅stwie nie gra艂o?
- Co prawda mamy dwie wie偶e hi-fi, fortepian Banga i Olufsena, pianino, ale z regu艂y to nie s艂uchamy muzyki... ale sprz臋t jest w jak najlepszym stanie.
W ko艅cu s臋dzia nie wytrzymuje:
- DO JASNEJ CHOLE*Y! KOBIETO! CZEMU CHCESZ TEGO ROZWODU?
- Oooo, to nie ja chc臋 rozwodu tylko m贸j m膮偶. M贸wi, 偶e nie mo偶e si臋 ze mn膮 dogada膰...

Ma艂偶e艅stwo budzi si臋...

Ma艂偶e艅stwo budzi si臋 po upojnej nocy.
呕ona: kochanie skocz po bu艂ki na 艣niadanie.
M膮偶: ile kupi膰?
呕ona: kup tyle, ile razy kochali艣my si臋 dzisiejszej nocy Smile
Go艣膰 biegnie do sklepu.
-prosz臋 pi臋膰 bu艂ek...
...albo nie, niech mi pani da trzy bu艂ki, loda i kakao.

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
- Jak ci smakowa艂 obiad?
- Czy ty zawsze musisz szuka膰 pretekstu do k艂贸tni?

Facet by艂 u kochanki,...

Facet by艂 u kochanki, ale zrobi艂o si臋 p贸藕no i trzeba wraca膰 do domu.
M贸wi wi臋c do niej:
- Daj troch臋 w贸dki, ochlapi臋 si臋 i 偶ona nie b臋dzie czu艂a twoich perfum.
M臋偶czyzna wraca do domu, a 偶ona chlast go w mord臋.
- Za co?!
- My艣la艂e艣, 偶e jak si臋 poperfumujesz to nie poczuj臋, 偶e w贸dk臋 pi艂e艣???!!!

- Chcia艂em zam贸wi膰 dla...

- Chcia艂em zam贸wi膰 dla 偶ony tort urodzinowy.
- Ile 艣wieczek?
- 26, jak zwykle.

Marynarz wraca wcze艣niej...

Marynarz wraca wcze艣niej z rejsu w czasie gdy 偶ona przyjmuje kochanka. Wypycha go w po艣piechu nagiego na balkon.
Przyjmuje serdecznie m臋偶a, podaje mu kolacj臋. Jako, 偶e jest zima a mieszkanie na 10 pi臋trze, facet nie ma szans.
Puka do drzwi balkonu. Otwiera mu zdziwiony marynarz:
- Bardzo pana przepraszam, by艂em w艂a艣nie u s膮siadki na g贸rze, kiedy wr贸ci艂 jej m膮偶. Zeskoczy艂em na wasz balkon. Czy m贸g艂by mi pan pom贸c?
- Panie, my m臋偶czy藕ni musimy sobie pomaga膰. Po偶yczy艂 facetowi swoje ubranie, pocz臋stowa艂 kieliszkiem w贸dki. Wieczorem k艂ad膮c si臋 do 艂贸偶ka nagle si臋 zamy艣li艂:
- Mary艣ka, albo ty jeste艣 ku**a, albo nam pi臋tro dobudowali.

M膮偶 skar偶y si臋 偶onie:...

M膮偶 skar偶y si臋 偶onie:
- Ju偶 od 18 lat cokolwiek bym nie powiedzia艂, ty mnie zawsze poprawiasz.
- Od 19 lat.