Grubo po p贸艂nocy facet...

Grubo po p贸艂nocy facet wraca pijany do domu. Wita go 偶ona:
- GDZIE BY艁E艢?!
- Nie uwierzysz - na cmentarzu!
- Czemu na cmentarzu? Kto艣 umar艂?!
- Nie uwierzysz - no wszyscy!

Poradnia ma艂偶e艅ska. Przed...

Poradnia ma艂偶e艅ska. Przed biurkiem siedzi do艣膰 nerwowa para.
- Na czym polega pa艅stwa problem? 鈥 pyta Poradnik.
- Bo 偶ona nie daje mi... 鈥 zaczyna m膮偶
- Uch, ty je艂opie zak艂amany! 鈥 przerywa 偶ona 鈥 Ja ci nie daj臋, napalona fujaro z艂amana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w g艂owie, co?!
- ...nie daje mi doj艣膰...
- O ty kutafonie wygi臋ty! Ja ci doj艣膰 nie daj臋?! Jak ty masz niby doj艣膰, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
- ...do s艂owa.

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Kochanie to nasza 14 rocznica 艣lubu.
M膮偶 na to :
- Nie przypominam sobie, 偶e st艂uk艂em 2 lustra...

呕ona wraca z zakup贸w...

呕ona wraca z zakup贸w i oznajmia m臋偶owi:
- W naszej galerii by艂y 艣wietne promocje i kupi艂am co艣 co chcia艂abym dosta膰 od ciebie pod choink臋. Chcesz zobaczy膰? Albo nie niech chocia偶 dla ciebie to b臋dzie niespodzianka.

- Zenobia, chc臋 si臋 rozwie艣膰.....

- Zenobia, chc臋 si臋 rozwie艣膰...
- O nie, Wacku! Wdow膮 bra艂e艣, wdow膮 zostawisz!

Podobno 偶ony odchodz膮...

Podobno 偶ony odchodz膮 od m臋偶贸w alkoholik贸w. Tylko nigdzie niestety nie
powiedziano ile trzeba wypi膰.

M膮偶 wraca nad ranem do...

M膮偶 wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go 偶ona:
- Oj Ty m贸j biedaku... Znowu ca艂onocne zebranie?
- No...
- Daj p艂aszcz... Masz szmink臋 na policzku... Zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara ksi臋gowa wyca艂owa艂a ci臋 w pracy
- No...
- Masz te偶 szmink臋 na ko艂nierzyku... Pewnie kto艣 ci臋 > brudzi艂 w autobusie... Nie przejmuj si臋
- No...
- 艢ci膮gaj te 艂achy i k艂ad藕 si臋 spa膰. Musisz odpocz膮膰 > biedaku...
- No...
- Jeste艣 podrapany na plecach... Znowu wpad艂e艣 na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...

Do kogo piszesz ten list...

Do kogo piszesz ten list ? pyta 偶ona m臋偶a.
Czemu pytasz ?
Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedzie膰!
odpowiada 偶ona.

Od wielu miesi臋cy patrzy艂a...

Od wielu miesi臋cy patrzy艂a jak si臋 m臋czy. Codziennie do p贸藕na przesiadywa艂 w gara偶u. Podziwia艂a go za jego cierpliwo艣膰 - nigdy si臋 nie skar偶y艂, a wr臋cz stara艂 si臋 zawsze wygl膮da膰 na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiada艂a, 偶e to wszystko jest wymuszone i sztuczne.
Wydawa艂o jej si臋, 偶e patrzy z zazdro艣ci膮 na s膮siad贸w i znajomych je偶d偶膮cych autami z salonu, siedz膮cych wieczorami przy grillu z rodzin膮... gdy on zn贸w rozbiera艂 silnik...
Pewnej nocy, gdy pracowa艂 do p贸藕na w gara偶u podj臋艂a ostateczn膮 decyzj臋... Wszystko mia艂a dok艂adnie zaplanowane. Okazja pojawi艂a si臋, gdy wyjecha艂 na par臋 dni na delegacj臋, s艂u偶bowym samochodem. W jeden dzie艅 za艂atwi艂a kredyt
w banku i wizyt臋 u dealera. Na drugi zam贸wi艂a lawet臋. Teraz pozosta艂o tylko czeka膰... a w gara偶u... taki nowiutki... b艂yszcz膮cy... musi mu si臋 spodoba膰... Gdy przyjecha艂 zaprowadzi艂a go przed gara偶, uroczystym ruchem otworzy艂a drzwi...
- Gdzie m贸j zabytkowy ford mustang....... - j臋kn膮艂 tylko.
- Nooo... na z艂omie, tam gdzie jego miejsce, ju偶 nie b臋dzie ci臋 denerwowa膰, cieszysz si臋 kochanie??
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do k贸艂 zd膮偶y艂a resztk膮 艣wiadomo艣ci pomy艣le膰 "A mo偶e VW golf to nie by艂 dobry wyb贸r... mo偶e toyota...".
Pozosta艂ych dwudziestu sze艣ciu ju偶 nie czu艂a...

Taka scenka: babcia w...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.