emu
psy
syn

Ida szynka i chleb przez...

Ida szynka i chleb przez pustynie. Nagle z nad przeciwka widza stado dzikusow sliniacych sie i biegnacych w szale w ich kierunku. Szynka sie relaksuje a chleb zaczyna spierdzielac mowiac do szynki :

- stary spierdzielamy bo nas rozszarpia
- spoko mnie tu jeszcze nie znaja

Chuck Norris zmarł wczoraj...

Chuck Norris zmar┼é wczoraj wieczorem. Na szcz─Ö┼Ťcie dzi┼Ť czuje si─Ö lepiej.

- Oszust! Podlec! Wyzywam...

- Oszust! Podlec! Wyzywam Ci─Ö na pojedynek!
- Dobrze, szpada czy pistolet?
- Szpada!
- To ja wezm─Ö pistolet.

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu mi─Ösnego i pyta si─Ö:
-Jest kiełbacha?
Ekspedientka na to:
-Nie. Jest trzonowy Mozarta.

Rodzice zaprowadzili...

Rodzice zaprowadzili małego chłopca do psychologa. Specjalista zaczyna rozmowę:
- Jak masz na imi─Ö?
- Romu┼Ť.
- Ile masz lat?
- Pi─Ö─ç.
- Jak─ů mamy por─Ö roku?
- Lato.
- Jakie lato, Romu┼Ť? Je┼║dzi┼ée┼Ť wczoraj na sankach?
- Jeździłem.
- A lepi┼ée┼Ť wczoraj ba┼éwana?
- Lepiłem?
- To jakie mamy lato, Romku?
- G*wniane.

Takie mamy lato tej zimy.

Jaki jest szczyt głupoty?...

Jaki jest szczyt głupoty?
Kupi─ç portfel za ostatnie pieni─ůdze.

Wariat dzwoni do wariata...

Wariat dzwoni do wariata o ponocy.
Czy to numer 5555-5555.
Nie to numer 55-55-55-55.
Przeprasszam, ze Pana obudziłem.
Nie szkodzi, i tak dzwonił telefon.

Nowe, ekskluzywne osiedle....

Nowe, ekskluzywne osiedle.
Dzieci nowobogackich bawi─ů si─Ö w wyk┼éadanej drzewem tekowym piaskownicy.
W r─ůczkach maj─ů telefony kom├│rkowe, kt├│rymi wykopuj─ů wielk─ů dziur─Ö. W pewnym momencie Klaudia uderza w jaki┼Ť kamie┼ä i kom├│rka rozpada si─Ö na p├│┼é.
Ma┼éa w p┼éacz, dzieci si─Ö ┼Ťmiej─ů:
- Co si─Ö ┼Ťmiejecie? Jutro starszy kupi mi lepsz─ů!
- Ale dzisiaj jak ostatni wie┼Ťniak b─Ödziesz piasek kopa─ç ┼éopatk─ů!

Czym się różni młotek...

Czym się różni młotek od kukurydzy?
Młotek się dłużej gotuje.

W autobusie pasa┼╝erka...

W autobusie pasażerka mówi do współpasażerki:
- Ale tłok!
- To m├│j - chwali si─Ö facet obok.