psy
fut
lek
emu
syn
#it
hit

idzie dziewczyna z ch艂opakiem...

idzie dziewczyna z ch艂opakiem le艣n膮 艣cie偶k膮 i nagle on j膮 prosi o zrobienie mu loda. Pocz膮tkowo dziewczyna nie jest zachwycona pomys艂em swojego partnera ale po d艂u偶szej chwili nam贸wie艅 zgadza si臋 na pro艣b臋 ch艂opaka pod jednym warunkiem, mianowicie mia艂 si臋 jej nie spuszcza膰 do buzi, na co on skwitowa艂 "dobrze". Po czasie, kiedy to ch艂opak dochodzi艂 zapomnia艂 si臋 i pozwoli艂 swojemu nasieniu trafi膰 do buzi dziewczyny, na co ona si臋 wkurzy艂a, wrzeszcza艂a, 偶e mia艂 tego nie robi膰, na co on odpowiedzia艂 "oj tam oj tam"

Na egzaminie profesor...

Na egzaminie profesor m贸wi do studenta:
- Mam niewiele czasu, wi臋c zadam panu tylko jedno pytanie. Jak pan na nie odpowie, wpisz臋 panu pi臋膰. Zgoda?
- Zgoda.
- Pi膮tka.

Do prezesa Jaros艂awa...

Do prezesa Jaros艂awa zg艂osi艂o si臋 kilku m艂odych ludzi w harcerskich strojach.
- Przychodzimy z propozycj膮 - zacz膮艂 najwy偶szy z grupy.
- O co chodzi?
- Chcemy postawi膰 pomnik Panu 艣p. Prezydentowi przed Pa艂acem, kt贸ry stanie w miejscu, gdzie nasi koledzy postawili krzy偶 zaraz po katastrofie. Co pan na to?
- Dobrze wiecie, 偶e ja jestem za od samego pocz膮tku!
- Wiemy i dlatego przychodzimy tutaj bezpo艣rednio do pana.
- Tylko, 偶e w艂adze miasta nie s膮 przychylne na t膮 lokalizacj臋!
- Nam pozwol膮 - dorzuci艂 drugi z grupy - mamy swoje sposoby!
- Na kiedy planujecie zako艅czenie prac?
- Do ko艅ca roku powinien stan膮膰!
- Jakiej wielko艣ci b臋dzie m贸j 艣p. brat?
- Wszystko zale偶y do tego, jak obfite opady 艣niegu b臋d膮 przed Bo偶ym Narodzeniem w stolicy.

Do agencji towarzyskiej...

Do agencji towarzyskiej przyszed艂 facet. Zam贸wi艂 panienk臋 i sp臋dzi艂 z ni膮 fantastyczn膮 noc. Rano idzie do szefowej uregulowa膰 nale偶no艣膰.
- Ile si臋 nale偶y? - pyta.
- Nic. By艂 pan 艣wietny!
- Co? Ca艂a noc seksu z rewelacyjn膮 dziewczyn膮 i nic nie p艂ac臋?
- Nic. Prosz臋, to jeszcze dla pana - szefowa podaje mu 200 z艂otych.
Faceta zamurowa艂o. Nie dosy膰, 偶e pou偶ywa艂 w najlepsze, to jeszcze dosta艂 dwie st贸wy. Tego samego dnia opowiedzia艂 o wszystkim koledze, wiec on te偶 postanowi艂 odwiedzi膰 agencj臋. Te偶 sp臋dzi艂 fantastyczn膮 noc z panienk膮, rano idzie do szefowej i pyta:
- Ile si臋 nale偶y?
- Nic, by艂 pan 艣wietny - m贸wi szefowa i wr臋cza mu 50 z艂otych.
- Dzi臋kuj臋 - m贸wi facet - Nie dosy膰, 偶e by艂o fajnie, to jeszcze dostaj臋 kas臋.
- Ale wie pani, co? Mam pytanie. Dlaczego dosta艂em 50 z艂otych, a m贸j kolega wczoraj dosta艂 200?
- Wczoraj wszystko sz艂o na satelit臋, a dzisiaj tylko na kabl贸wk臋.

Ma艂偶e艅stwo wybra艂o si臋...

Ma艂偶e艅stwo wybra艂o si臋 na wczasy. Po drodze zatrzymali si臋 na noc w hotelu.
Rano poprosili o rachunek za dob臋 hotelow膮. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, 偶e rachunek opiewa na zawrotn膮 sum臋 3000 z艂.
- Dlaczego tak du偶o? Przecie偶 sp臋dzili艣my tu tylko kilka godzin! - pyta m膮偶.
- To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
Ma艂偶e艅stwo za偶膮da艂o spotkania z dyrektorem, kt贸ry spokojnie wys艂ucha艂 za偶ale艅 i stwierdzi艂:
- Prosz臋 pa艅stwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposa偶ony w kilka basen贸w, wielk膮 sal臋 konferencyjn膮, saun臋 i solarium. Wszystko to by艂o do pa艅stwa dyspozycji.
- Ale my z tego nie skorzystali艣my!
- Ale mogli pa艅stwo! I za to trzeba zap艂aci膰.
M臋偶czyzna wyci膮ga wreszcie z portfela 300 z艂otych i wr臋cza dyrektorowi.
- Przepraszam, ale tu jest tylko 300 z艂.
- Zgadza si臋.
- Obci膮偶y艂em pa艅stwa rachunkiem opiewaj膮cym na 3000 z艂.
- Pozosta艂e 2700 z艂 to rachunek dla pana za przespanie si臋 z moj膮 偶on膮 - m贸wi m臋偶czyzna.
- Ale ja nie spa艂em z pana 偶on膮! - krzyczy dyrektor.
- C贸偶, by艂a do pana dyspozycji.

Spotyka si臋 dw贸ch znajomych...

Spotyka si臋 dw贸ch znajomych . Jeden jest z nich po rozwodzie a drugi jest par臋 dni po 艣lubie z by艂膮 偶on膮 znajomego. Ten pierwszy chc膮c pozgrywa膰 si臋 z tego drugiego mowi:
- Jak tam si臋 sprawuje PRZECHODZONY towar ??? z lekkim usmiechem na twarzy..
Drugi bez namys艂u odpowiada pod艣miewaj膮cemu si臋 koledze:
- Wiesz pierwsze 8 centymetr贸w to jako tako ale p贸藕niej jest jak n贸wka sztuka. Smile

Spotyka si臋 dw贸ch przyjaci贸艂....

Spotyka si臋 dw贸ch przyjaci贸艂. Jeden z nich jest od niedawna 偶onaty.
- Dlaczego nie chodzisz ju偶 na ryby?
- 呕ona mi nie pozwala.
- Spr贸buj zrobi膰 tak jak ja. W pi膮tek przygotowuj臋 sobie sprz臋t w臋dkarski i chowam go w piwnicy. W sobot臋 rano kiedy wstaj臋 z 艂贸偶ka, odkrywam ko艂dr臋 i patrz臋 na cielsko mojej 偶ony, i m贸wi臋:
- I to ma by膰 moja 偶ona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna si臋 awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprz臋t z piwnicy i id臋 nad rzek臋. Wieczorem wracam do domu z rybami, 偶ona jest zadowolona i godzimy si臋 do nast臋pnej soboty... Spr贸buj tej metody!
艢wie偶o upieczony ma艂偶onek przygotowa艂 wszystko za rad膮 przyjaciela. Wstaje rano w sobot臋, odkrywa ko艂dr臋 pod kt贸r膮 艣pi naga ma艂偶onka i m贸wi:
- A do diab艂a z rybami!

- Dlaczego Kubica je藕dzi...

- Dlaczego Kubica je藕dzi tak szybko?
- Bo chce zd膮偶y膰 do mety zanim jego mechanicy pope艂ni膮 kolejne b艂臋dy.

Jasio podnosi rek臋 na...

Jasio podnosi rek臋 na lekcji. Pani go pyta:
-Co chcia艂e艣 Jasiu?
-Prosze pani bo ten kolega co z nim siedze zj***艂 sie i strasznie 艣mierdzi.
-Jasi tak sie nie m贸wi! Mo偶na powiedzie膰 ze kolega pusci艂 b膮ka. Zapamietaj!
-Dobrze.
Po kilku minutach Jasiu zn贸w podnosi reke.
-Jasiu co zn贸w chcesz?
-Prosze pani bo ten kolega co wcze艣niej pusci艂 baka zn贸w sie zj***艂!!