#it
emu
fut
hit
psy
syn

Klasa Jasia pojecha艂a...

Klasa Jasia pojecha艂a na wycieczk臋 na basen i wszyscy si臋 k膮pali. Tylko Jasio siedzia艂 samotnie na 艂aweczce bo z racji tego, 偶e mia艂 zesp贸艂 downa nie chciano go do wody wpu艣ci膰. No, ale bardzo chce p艂ywa膰, wi臋c truje dupsko ratownikowi.
- Panie ratowniku ja chce p艂y-p艂ywa膰! Ja chce p艂ywa膰!
- Jasiu, nie bardzo, nie poradzisz sobie.
- Ale ja u-umiem, ja umiem! - nie poddaje si臋 ch艂opak.
"No dobra" pomy艣la艂 ratownik i pozwoli艂 mu wej艣膰. A tam metamorfoza - Jasio pruje wod臋 niczym rekin, niczym Michael Phelps na igrzyskach w Pekinie. Ratownik oniemia艂y, jakim艣 cudem zebra艂 si臋 w sobie i wo艂a Jasia i si臋 go pyta.
- Jasio, gdzie si臋 tak nauczy艂e艣 p艂ywa膰?
- Taatoo mnie za-zabra艂 na 艣rodek je-je-jeziora i wy-wyrzuci艂.
- No to 艣wietna metoda! pogratulowa膰 tylko! A trudno Ci by艂o?
- P艂yn膮膰 nie, ty-tylko z wo-worka si臋 by艂o ci臋偶ko wypl膮ta膰.

Facet trafi艂 do wi臋zienia...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕y艂 sobie pewien ch艂opiec...

呕y艂 sobie pewien ch艂opiec kt贸ry bardzo lubi艂 czyta膰 ksi膮偶ki. Pewnego dnia zorientowa艂 si臋 偶e przeczyta艂 ju偶 wszystkie ksi膮偶ki z pobliskiej biblioteki. Spyta艂 bibliotekarza:
-Czy mo偶e jest tutaj jaka艣 ksi膮偶ka kt贸rej nie przeczyta艂em.
-Jest..
Bibliotekarz wyj膮艂 spod lady ksi膮偶k臋 i wr臋czy艂 go ch艂opcu. Zatytu艂owana by艂a "艢mier膰". Powiedzia艂 偶e nie jest do wypo偶yczenia ale do sprzedania bo nie chce mie膰 z ni膮 wi臋cej nic wsp贸lnego. Sprzeda艂 j膮 ch艂opcu po obni偶ce za 50 z艂. Ostrzeg艂 jednak 偶eby nigdy nie spogl膮da艂 na odwrotn膮 ok艂adk臋 ksi膮偶ki. Ch艂opiec podzi臋kowa艂 i poszed艂 do domu. Od razu zacz膮艂 czyta膰. Nast臋pnego dnia ciekawo艣膰 ch艂opca by艂a tak wielka 偶e nie m贸g艂 si臋 powstrzyma膰 i spojrza艂 na odwr贸t ksi膮偶ki. Natychmiast upu艣ci艂 j膮 na ziemie z wielkim krzykiem. Widnia艂a tam cena ksi膮偶ki "19.99 z艂"

- Ziuta ile masz lat?...

- Ziuta ile masz lat?
- To tajemnica.
- Przepraszam, nie chcia艂em ci臋 dotkn膮膰.

Wycieczka...

Wycieczka
- Zabieram ci臋, kochana 偶ono, na wycieczk臋!
- Nie pojad臋, bo nie mam co na siebie w艂o偶y膰.
- Po pierwsze, to jest wycieczka piesza, po drugie w艂o偶ysz m贸j plecak..

Dzwoni facet do firmy...

Dzwoni facet do firmy reklamuj膮cej odchudzanie i po kr贸tkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Nast臋pnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, oko艂o 20 lat i opr贸cz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawi艂a si臋 jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imi臋 Kasia. Jak mnie z艂apiesz b臋d臋 Twoja!".
Facet rzuca si臋 bez namys艂u w po艣cig za blondynk膮. Po paru kilometrach i pewnych pocz膮tkowych trudno艣ciach, w ko艅cu 艂apie swoj膮 nagrod臋. Sytuacja powtarza si臋 przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, 偶e rzeczywi艣cie schud艂 5 kilo! W takim razie zn贸w dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Nast臋pnego dnia: w drzwiach staje zapieraj膮ca dech w piersiach kobieta, najpi臋kniejsza, najbardziej seksowna, jak膮 widzia艂 w 偶yciu. Na sobie nie ma nic opr贸cz but贸w sportowych i tabliczki na szyi:
"M贸w mi Ewa. Jak mnie z艂apiesz, b臋d臋 Twoja!"
Ta kobieta ma jednak tak膮 super kondycj臋, 偶e faciowi nie艂atwo jest j膮 z艂apa膰 od razu i gonitwa trwa znacznie d艂u偶ej. W ko艅cu jednak okazuje si臋 偶e nagroda warta jest nadludzkiego wysi艂ku.
Historia powtarza si臋 przez nast臋pne 4 dni i w ko艅cu facet staje na wadze i jest ca艂kowicie zadowolony: schud艂 obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia p贸j艣膰 na ca艂o艣膰 i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak g艂臋boko przekonany, 偶e tego w艂a艣nie chce.
- Ca艂e lata nie czu艂em si臋 tak wspaniale!
Nast臋pnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi pot臋偶ny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko r贸偶owe buty sportowe i tabliczk臋:
"Jestem Franek. Jak Ci臋 z艂api臋, b臋dziesz m贸j!"

przychodzi facet do kina...

przychodzi facet do kina i podchodzi do kasy biletowej
- dzien dobry
- dzien dobry
chcialbym bilet na najnowszy kryminal
bileterka daje mu bilet i mowi
- moze jeszcze kupi pan dra偶e
- nie , dziekuje
- a moze kupi pan chipsy
- nie , dziekuje
mowi coraz bardziej poirytowany meszczyzna
- a moze cos do picia
- nie , nie mam swoje !
- no to moze ciastko
- mowilem pani ze NIC nie chce !
i odchodzi od kasy . nie pocieszona bileterka wystawia glowe przez okienko i krzyczy :
- a morderca jest szofer , sknerusie !

Facet w cyrku wychodzi...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Premier Donald Tusk obieca艂...

Premier Donald Tusk obieca艂 400 tysi臋cy nowych miejsc pracy. Minister pracy Wielkiej Brytanii zaprzecza tym informacjom...

Jeden rolnik chcia艂 kupi膰...

Jeden rolnik chcia艂 kupi膰 od drugiego 艣wini臋. Spotkali si臋 wi臋c i rozmawiaj膮.
- A zwa偶ysz mi t臋 艣wini臋?
- Wiesz, nie mam wagi, ale mamy taki stary, rodzinny spos贸b.
Chwyta 艣wini臋 za ogon, wsadza go do ust, ssie przez chwil臋, po czym oznajmia:
- 180kg.
Na to drugi rolnik oburzony:
- No chyba sobie jaja robisz! Possa艂e艣 ogon 艣wini i st膮d wiesz ile wa偶y? W ch*ja mnie robisz!
- No jak w ch*ja? To nasz sprawdzony spos贸b, zreszt膮 zobacz. Jasiek!
Przychodzi syn rolnika i ojciec ka偶e mu zwa偶y膰 艣wini臋. Bierze ogon do ust, ssie, po czym m贸wi:
- 180kg.
- No bez jaj... - irytuje si臋 nabywca.
- Jasiek, we藕 no zawo艂aj Antka.
Po chwili przychodzi drugi syn, wa偶y 艣wini臋 tym samym sposobem i z tym samym wynikiem. Nabywca nadal nie jest przekonany.
- Jasiek, zawo艂aj Helk臋 - m贸wi rolnik.
- Helka zaj臋ta, wa偶y teraz listonosza.