#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

- Kochanie, wiesz, 偶e...

- Kochanie, wiesz, 偶e o tym jestem przekonana, ale kochasz mnie?
- Ile?
- 3.600 baks贸w, torebka z prawdziwej krokodylej sk贸ry. Spodoba ci si臋...
- OK. A m贸wi艂em ci, zaj膮czku, 偶e ci臋 kocham, 偶e jeste艣 najpi臋kniejsza na 艣wiecie, najm膮drzejsza i niepowtarzalna?
- Ile?
- Dwa dni. Rybki po艂owi臋 i wracam.

Rocznica 艣lubu, 偶ona...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona m贸wi do m臋偶a lekko...

呕ona m贸wi do m臋偶a lekko poirytowana jego niezaradno艣ci膮 偶yciow膮:
鈥 Bo偶e, jaka ty jeste艣 pierdo艂a, jeste艣 straszn膮 pierdo艂膮! Jeste艣 tak膮 pierdo艂膮, 偶e w konkursie na najwi臋ksz膮 pierdo艂臋 na 艣wiecie zaj膮艂by艣 drugie miejsce.
鈥 Dlaczego drugie? 鈥 pyta m膮偶.
鈥 Bo taka jeste艣 pierdo艂a! 鈥 odpowiada 偶ona.

Ma艂偶e艅stwo jedzie samochodem...

Ma艂偶e艅stwo jedzie samochodem ju偶 przez d艂u偶sz膮 chwil臋, nie odzywaj膮c si臋 do siebie po wcze艣niejszej sprzeczce. Nagle 偶ona zauwa偶a stodo艂臋 z r贸偶nego rodzaju byd艂em: krowy, byki, 艣winie, owce...
- Twoja rodzina? - pyta sarkastycznie 偶ona.
- Tak, te艣ciowie - odpowiada m膮偶.

- Czemu艣 taki przegrany?...

- Czemu艣 taki przegrany?
- Straszna historia.
- Co si臋 stalo?
- Wyobra藕 sobie, przyszed艂em na dworzec na spotkanie 偶ony, ale nie bylo jej w poci膮gu. Boj臋 si臋, 偶e ona jest w domu ju偶 od wczoraj..

Idzie Franek przez nieznany...

Idzie Franek przez nieznany las. Nagle co艣 mu m贸wi:
- Zatrzymaj si臋!
To Franek si臋 zatrzyma艂. Przed nim spad艂o drzewo.
Franek nie wie co si臋 dzieje, rozgl膮da si臋, ale nic. Idzie dalej.
Znowu s艂yszy g艂os:
- Zatrzymaj si臋!
Franek si臋 zatrzyma艂 a przed nim pad艂o kolejne drzewo.
- Kim jeste艣? - spyta艂 Franek.
- Twoim anio艂em str贸偶em!
- Dlaczego ci臋 nie widz臋?
- Bo jestem malutki!
Franek wystawi艂 r臋k臋 i m贸wi:
- Usi膮d藕 mi na r臋k臋!
Anio艂 usiad艂, po czym Franek go 艣cisn膮艂 i udusi艂 m贸wi膮c:
- Gdzie艣 ty, k***a, by艂 jak si臋 偶eni艂em?!

- Chyba dam 偶onie wi臋cej...

- Chyba dam 偶onie wi臋cej swobody - m贸wi kolega do kolegi.
- To co zrobisz?
- Rozbuduj臋 kuchni臋.

W臋dkarz nad brzegiem...

W臋dkarz nad brzegiem jeziora 艂owi ryby, a obok siedzi jego 偶ona. On
zarzuca w臋dk臋 i po chwili wyci膮ga buta. Zarzuca ponownie i wyci膮ga
czajnik. Zaraz potem 艂owi m艂ynek do kawy, radio, telewizor, fotel... 呕ona
na to:
- Zenek, tam chyba kto艣 mieszka...

M膮偶:"Gdyby艣 nauczy艂a...

M膮偶:"Gdyby艣 nauczy艂a si臋 gotowa膰 mogliby艣my si臋 obej艣膰 bez kucharki."
呕ona:"Gdyby艣 nauczy艂 si臋 dogodzi膰 mi odpowiednio mogliby艣my oby膰 si臋 bez ogrodnika."

Ma艂偶onek wraca ze szpitala,...

Ma艂偶onek wraca ze szpitala, gdzie odwiedza艂 bardzo chor膮 te艣ciow膮 i z艂y jak nieszcz臋艣cie m贸wi do 偶ony:
- Twoja matka jest zdrowa jak ryba, nied艂ugo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - m贸wi 偶ona. Wczoraj doktor powiedzia艂 mi, 偶e mama jest w stanie agonalnym.
- Nie wiem co on Tobie powiedzia艂 ale mnie, k***a radzi艂 przygotowa膰 si臋 na najgorsze.