Mamo, czy to prawda,...

Mamo, czy to prawda, 偶e Pan B贸g nas karmi?
- Oczywi艣cie.
- I 偶e dzieci przynosi bocian?
- Tak.
- I 偶e prezenty rozdaje 艣w. Miko艂aj?
- Tak.
- To po jak膮 choler臋 trzymamy w domu tatusia?

鈥 Kiedy艣 dw贸ch z艂oczy艅c贸w...

鈥 Kiedy艣 dw贸ch z艂oczy艅c贸w chcia艂o uciec Chuckowi Norrisowi. Jeden pobieg艂 w prawo, drugi w lewo, a Chuck pobieg艂 za nimi.

- M膮偶 mnie ostatnio zaniedbuje...

- M膮偶 mnie ostatnio zaniedbuje, co robi膰?!
- Powinna pani podziela膰 jego zainteresowania. Co m臋偶a najbardziej
interesuje?
- Szczup艂e blondynki!

Facet poszed艂 do supermarketu...

Facet poszed艂 do supermarketu i zauwa偶y艂, 偶e atrakcyjna kobieta wodzi za nim wzrokiem. Podszed艂 do niej, a ona powita艂a go ciep艂o. By艂 zaskoczony, bo nie m贸g艂 sobie przypomnie膰 sk膮d j膮 zna.
- Czy my si臋 znamy? - zapyta艂
- My艣l臋, 偶e jest pan ojcem jednego z moich dzieci - odpowiedzia艂a
Teraz jego umys艂 cofn膮艂 si臋 do czasu kiedy jeden jedyny raz nie by艂 wierny 偶onie i powiedzia艂:
- To ty jeste艣 t膮 striptizerk膮 z mojego wieczoru kawalerskiego, z kt贸r膮 si臋 kocha艂em na stole bilardowym, a wszyscy moi koledzy gapili si臋 stoj膮c wok贸艂 dop贸ki tw贸j ch艂opak nie przywali艂 mi kijem w ty艂ek?
Ona spojrza艂a mu w oczy i powiedzia艂a spokojnie:
- Nie, jestem nauczycielk膮 pa艅skiego syna.

Stoj臋 i staram si臋 nie...

Stoj臋 i staram si臋 nie zasn膮膰 bo g艂upio by艂oby gdyby w gazetach pisali 偶e u nas pracownicy 艣pi膮 w czasie pracy bo wtedy ka偶dy by tak chcia艂 . Podchodzi typek na oko 30 lat i pyta lekko zmieszany, pewnie tym 偶e przerwa艂 mi nic nie robienie:
- Dzie艅 dobry szukam gry z mostem.
- S艂ucham? - pytam troche zaskoczony tym, 偶e dosta艂em tak sprecyzowane pytanie, kt贸re dok艂adnie okre艣la czego dany klient u mnie szuka
- No szukam gry z mostem.
- Ale przepraszam bardzo z jakim mostem?
- No most. Szukam gry z mostem. Ma j膮 pan tutaj?
Zacz膮艂em si臋 zastanawia膰 czy mnie ten facet czasem nie obra偶a i ja tego nie rozumiem. Postanowi艂em jednak nie da膰 za wygran膮 i pytam ponownie:
- Prosz臋 pana o co chodzi z tym mostem? On jest w grze? Na ok艂adce?
Wyra藕nie poirytowany tym, 偶e sprzedawca debil i je艂op wywraca oczami i m贸wi lekko podniesionym g艂osem:
- No kurde z mostem gra panie! Most, samochody, wy艣cigi.
Widz臋 艣wiate艂ko w tunelu i pytam z najwi臋kszym spokojem jakim si臋 potrafi艂em obdarzy膰:
- Need for Speed Most Wanted?
- Tak! - wykrzykuje i klaszcze tryumfalnie.

Profesor Miodek mia艂...

Profesor Miodek mia艂 wyk艂ad na uniwersytecie. W trakcie wyk艂adu jeden ze student贸w przerywa i pyta profesora:
- Panie profesorze czy forma "porachuje" jest poprawna?
Profesor po namy艣le:
- W zasadzie tak, ale czy nie lepiej powiedziec "ju偶 czas panowie"

Pewien szejk z naftowej...

Pewien szejk z naftowej krainy chcia艂 sobie kupi膰 samoch贸d. Ale nie byle jakiego Rolls Royce'a lecz cos du偶o porz膮dniejszego. 艁apie wiec za telefon i obdzwania najr贸偶niejsze fabryki luksusowych samochod贸w. Ale nic mu nie odpowiada. W ko艅cu dziwnym trafem 艂膮czy si臋 z fabryk膮 "Trabant贸w".
- Ile czeka sie u was na samoch贸d?
- A z 5 lat, ale mo偶e by膰 i d艂u偶ej...
Ho ho! - my艣li szejk - jak sie tyle czeka to dopiero musi by ekstra wozik!
- Zatem zamawiam jeden. Jestem szejk takitoataki. Przy艣lijcie jak najszybciej!
I odk艂ada s艂uchawk臋. A w fabryce panika. Przecie偶 nie mog膮 kaza膰 czeka膰 kr贸lowi nafty na "Trabiego" przez tyle lat! 艁aduj膮 samoch贸d na najbli偶szy statek i wysy艂aj膮 szejkowi. W 2 tygodnie p贸藕niej szejk chwali si臋 w klubie: - A na m贸j nowy supersamoch贸d b臋d臋 czeka艂 chyba z 5 lat! Ale firma ju偶 po tygodniu przys艂a艂a mi plastykowy model wozu... i on dzia艂a!!!

Pewien swiezo upieczony...

Pewien swiezo upieczony magister dostal prace w supermarkecie. Pierwszego dnia podchodzi do niego szef i mowi:
- Dobra, to masz tu pan miotle i niech pan na poczatek troche pozamiata...
- Ale jak to, przeciez ja skonczylem uniwersytet!!!
- Aha, to przepraszam... No dobrze... A wiec widzi pan - to jest miotla. A w ten sposob sie zamiata...

Jedzie dziadek maluchem,...

Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, r臋ce mu si臋 trz臋s膮 na kierownicy.
Wyprzedzi艂o go BMW, dziadek si臋 wystraszy艂.
BMW zatrzyma艂o si臋 na 艣wiat艂ach, dziadek z tego strachu nie da艂 rady, przywali艂 w ty艂 beemki.
Wysiada z niej dw贸ch byk贸w:
- I co dziadek, przyj...e艣...
- Tak (cienkim wystraszonym g艂osem).
- Masz kas臋?
- Nie.
- A ubezpieczenie?
- Nie.
- A syna?
- Mam.
- To masz tu kom贸reczk臋, dzwo艅 po synka, to odrobi u mnie, bo ty si臋 do roboty nie nadajesz...
Dziadek zadzwoni艂, podje偶d偶aj膮 3 Mercedesy S-klasa,
Wysiada kilku byk贸w i jeden z nich m贸wi:
- I co tatu艣? Waln膮艂 jak cofa艂?

Szczyt 偶ydostwa?...

Szczyt 偶ydostwa?
Spali膰 si臋 ze wstydu.