psy
emu
#it
hit
syn
fut
lek

Okres i wyp艂ata... jedno...

Okres i wyp艂ata... jedno i drugie jest co miesi膮c, a jak nie ma to znaczy, 偶e kto艣 was zdrowo wyrucha艂...

Spotyka si臋 misiu z zaj膮czkiem...

Spotyka si臋 misiu z zaj膮czkiem:
- Stary, chod藕 wybierzemy si臋 razem na saun臋.
- Okay - odpowiada zaj膮c - nie ma sprawy
I poszli. Po jakim艣 czasie znale藕li si臋 przed drzwiami sauny.
- To co, zaj膮c, wchodzimy?
- Jak to "my"?! Nie mo偶emy wej艣膰 pojedynczo?
Misiu popatrzy艂 na niego... i odpowiedzia艂:
- No jak chcesz. To wchod藕 pierwszy.
- Ja?!
- Oj zaj膮c! Dobra, to ja wejd臋 pierwszy, a ty tu czekaj.
I misiu wszed艂. Po jakim艣 czasie wychodzi: mokry, zm臋czony, ca艂e futro ma mokre..
- No zaj膮c. Twoja kolej.
Zaj膮czek wszed艂. Po chwili misiu s艂yszy okrzyki i wrzaski: Ach! A艂! Au膰!
Nie mo偶e wytrzyma膰, zagl膮da pod drzwiami, przez malutk膮 szybk臋, ale nic nie widzi! Po chwili nie wytrzyma艂 i wchodzi, a tam.. zaj膮c powoli.. p臋set膮 wyrywa sobie w艂osek po w艂osku..
- Co ty robisz?!
- No co? Nie chce sobie futerka zamoczy膰!

W autobusie kontroler...

W autobusie kontroler pokazuje pasa偶erom legitymacje i m贸wi:
-Bileciki do kontroli!
-Spadaj,膰woku!-krzycz膮 stoj膮cy najbli偶ej niego skini.
Kontroler rezygnuje ze sprawdzenia bilet贸w skinom i podchodzi do siedz膮cego obok staruszka.
-Poprosz臋 bilet do kontroli.
-Nie s艂ysza艂e艣,膰woku,co koledzy m贸wili?

艢rodek grudnia. Od dw贸ch...

艢rodek grudnia. Od dw贸ch miesi臋cy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze w艂a艣nie dzwoni telefon.
- Dzie艅 dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwoni臋 by spyta膰 co by pan chcia艂 dosta膰 na 艣wi臋ta.
Ambasador nie jest g艂upi. Doskonale zna zasady, wi臋c nie b臋dzie 偶adnego skandalu.
- Prosz臋 pos艂ucha膰, Panie Smith: nie chc臋 偶adnego prezentu. Wykluczone! To mog艂oby by膰 postrzegane jako 艂ap贸wka i ja do tego nie dopuszcz臋. Do widzenia.
Nast臋pnego dnia znowu telefon.
- Dzie艅 dobry, to znowu ja, mo偶e si臋 pan jednak namy艣li艂 i powie co chcia艂by otrzyma膰 jako prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyja艣nia dlaczego nie bierze 偶adnych prezent贸w i rozmowa wkr贸tce si臋 ko艅czy. Nast臋pnego dnia dziennikarz z New York Timesa dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest ju偶 wyra藕nie wkurzony.
- Panie! My艣la艂em, 偶e sobie ju偶 wszystko wyja艣nili艣my! 呕adnych prezent贸w!
Jednak po chwili nieco si臋 uspokaja i spokojnym g艂osem dodaje:
- No dobrze, niech b臋dzie koszyk owoc贸w. Tak, owoce b臋d膮 w porz膮dku. Naprawd臋. Teraz ambasador ma nadziej臋, dziennikarz da mu spok贸j. To pewne, wszak owoce s膮 niegro藕ne i nie spowoduj膮 niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni p贸藕niej The New York Times publikuje:

Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdk臋:
Niemiecki ambasador 偶yczy sobie stabilnej ekonomii na 艣wiecie.
Francuski ambasador 偶yczy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunk贸w.
Szwedzki ambasador 偶yczy sobie aby znikn膮艂 problem g艂odu trzeciego 艣wiata.
Norweski ambasador chce koszyk owoc贸w

Dw贸ch koleg贸w ogl膮da...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Na lekcji biologii Pani...

Na lekcji biologii Pani nauczycielce mucha siada na biu艣cie.
A ona nie mo偶e jej zabi膰.
Zdenerwowana pani powiedzia艂a klasie, 偶e kto zabije much臋 ten ma na koniec sz贸stk臋 z biologii.
Ca艂a klasa rzuci艂a si臋 na much臋 tylko nie Jasiu.
Pani si臋 pyta Jasia:
- Jasiu czemu nie gonisz muchy przecie偶 masz dw贸jk臋 na koniec?
- Nie chce mi si臋.
Po p贸艂 godzinie ca艂a klasa le偶y zm臋czona na pod艂odze, a mucha ca艂y czas lata po suficie.
A Jasio podnosi palec a mucha siada mu na niego.
Pani si臋 pyta Jasia:
- Jasiu jak Ty to zrobi艂e艣?
- Przecie偶 nie na darmo przez p贸艂 godziny trzyma艂em palec w dupie.

呕y艂 sobie pewien ch艂opiec...

呕y艂 sobie pewien ch艂opiec kt贸ry bardzo lubi艂 czyta膰 ksi膮偶ki. Pewnego dnia zorientowa艂 si臋 偶e przeczyta艂 ju偶 wszystkie ksi膮偶ki z pobliskiej biblioteki. Spyta艂 bibliotekarza:
-Czy mo偶e jest tutaj jaka艣 ksi膮偶ka kt贸rej nie przeczyta艂em.
-Jest..
Bibliotekarz wyj膮艂 spod lady ksi膮偶k臋 i wr臋czy艂 go ch艂opcu. Zatytu艂owana by艂a "艢mier膰". Powiedzia艂 偶e nie jest do wypo偶yczenia ale do sprzedania bo nie chce mie膰 z ni膮 wi臋cej nic wsp贸lnego. Sprzeda艂 j膮 ch艂opcu po obni偶ce za 50 z艂. Ostrzeg艂 jednak 偶eby nigdy nie spogl膮da艂 na odwrotn膮 ok艂adk臋 ksi膮偶ki. Ch艂opiec podzi臋kowa艂 i poszed艂 do domu. Od razu zacz膮艂 czyta膰. Nast臋pnego dnia ciekawo艣膰 ch艂opca by艂a tak wielka 偶e nie m贸g艂 si臋 powstrzyma膰 i spojrza艂 na odwr贸t ksi膮偶ki. Natychmiast upu艣ci艂 j膮 na ziemie z wielkim krzykiem. Widnia艂a tam cena ksi膮偶ki "19.99 z艂"

Dlaczego murzyni maj膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Marycha zasz艂a w ci膮偶臋...

Marycha zasz艂a w ci膮偶臋 i szcz臋艣liwie urodzi艂a. Poniewa偶 jebliwa by艂a kobitka, mia艂a trudno艣ci we wskazaniu ojca dziecka, wi臋c na wszelki wypadek w pozwie do s膮du o ustalenie ojcostwa wskaza艂a wszystkich ch艂opow ze wsi z so艂tysem w艂膮cznie. S膮d nakaza艂 wi臋c pobranie krwi wszystkim panom. Na pierwszy ogie艅 poszed艂 so艂tys. So艂tys w ambulatorium, a pozostali nerwowo i z niepokojem oczekuj膮 swojej kolejki. Po chwili wychodzi weso艂y i u艣miechniety so艂tys i rado艣nie ju偶 w drzwiach g艂o艣no krzyczy:
- Ch艂opy, nie b贸jta si臋!! Nie dojd膮! Z palca bior膮!

Ch艂opak odprowadza swoj膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.