Marz臋, by przesta膰 pi膰...

Marz臋, by przesta膰 pi膰
- To dlaczego nie przestaniesz?
- Bo czym偶e jest 偶ycie bez marze艅...

Rozmawia dw贸ch koleg贸w:...

Rozmawia dw贸ch koleg贸w:
- Jak wr贸ci艂e艣 do domu po naszym wczorajszym pija艅stwie?
- Wr贸ci艂em jak b艂yskawica.
- Tak szybko?
- Nie, szed艂em zygzakami.

Wielb艂膮d mo偶e pracowa膰...

Wielb艂膮d mo偶e pracowa膰 nie pij膮c przez ca艂y tydzie艅.
Cz艂owiek mo偶e przez tydzie艅 pi膰, nie pracuj膮c.

Wraca pijany Zenek z...

Wraca pijany Zenek z kumplem Frankiem z imprezy. Wpadaj膮 na chwil臋 do domu Zenka. Pijany Zenek korzystaj膮c z okazji oprowadza kumpla po mieszkaniu.
- Patrz Franiu. To jest moja kuchnia, a to 艂azienka - m贸wi be艂kocz膮c Zenek.
Franek r贸wnie偶 be艂kocz膮c odpowiada:
- Zenu艣 - 艂adn膮 masz kuchnie i 艂azienk臋.
Dalej Zenek oprowadza:
- To jest pierwszy pok贸j, o tutaj 艣pi moja c贸rka, a tu m贸j synek.
- Zenu艣 艂adn膮 masz c贸reczk臋 i synka.
Dalej Zenek oprowadza:
- A to jest sypialnia, 艂贸偶ko, moja 偶ona, a ten obok to ja.

- Kto ci臋 tak pogryz艂?...

- Kto ci臋 tak pogryz艂?
- M贸j pies.
- Jak to si臋 sta艂o?
- Wr贸ci艂em do domu trze藕wy i mnie nie pozna艂.

Pewien m臋偶czyzna przez...

Pewien m臋偶czyzna przez ca艂e 偶ycie nie by艂 w ko艣ciele, wi臋c pewnego dnia 偶ona powiada:
- Dam ci 10 tysi臋cy je艣li p贸jdziesz dzisiaj do ko艣cio艂a!
- Dobra!
D艂ugo nie wraca艂, wi臋c 偶ona zacz臋艂a si臋 o niego martwi膰.
Posz艂a wi臋c do ko艣cio艂a, patrzy a tam m膮偶 chodzi od 艂awki do konfesjona艂u, od konfesjona艂u do zakrystii, wi臋c go pyta:
- Co tak 艂azisz zamiast wraca膰 do domu?
- Ty czekaj bo by艂a zrzuta a ja dalej nie wiem gdzie pij膮.

Alkoholik rozmawia ze...

Alkoholik rozmawia ze swoim przyjacielem.
鈥 Marz臋, by przesta膰 pi膰
鈥 To czemu nie przestaniesz?
鈥 Bo czym偶e jest 偶ycie bez marze艅.

M臋偶czyzna przychodzi...

M臋偶czyzna przychodzi do terapeuty i m贸wi:
-Panie doktorze, mam problem.
-S艂ucham.
-Codziennie chodz臋 do sklepu i kupuje a偶 dwie flaszki w贸dki鈥
-To rzeczywi艣cie niepokoj膮ce鈥
-Tak! 鈥 przerywa pacjent. 鈥 My艣l臋, 偶e jestem zakupocholikiem!

W barze klient si臋 przechwala:...

W barze klient si臋 przechwala:
- Zawsze w kieszeni mam karteczk臋 z adresem i jak si臋 nawal臋 jak w贸r, dowo偶膮 mnie na miejsce.
- A co tam masz napisane?
- Francja, Pary偶, Montmartre.
- Ku藕wa, przecie偶 mieszkasz w Radomiu!
- Ale ju偶 kilka razy Pary偶 zwiedzi艂em.

Przychodzi zdenerwowany...

Przychodzi zdenerwowany facet do baru.
- Panie barman, czy ja tu by艂em wczoraj w nocy?
- By艂 pan.
- Czy przepi艂em sto z艂otych?
- Przepi艂 pan.
- No to chwa艂a Bogu, bo ju偶 my艣la艂em, 偶e zgubi艂em.