kot
psy
syn

Marzy艂em, by by膰 rozb贸jnikiem...

Marzy艂em, by by膰 rozb贸jnikiem
Znany bankier zwierzy艂 si臋 kiedy艣 Liebermanowi:
- Czy pan wie, 偶e w dziecinnych latach marzy艂em, by by膰 s艂ynnym rozb贸jnikiem?
- Szcz臋艣liwy z pana cz艂owiek! Nie ka偶demu spe艂niaj膮 si臋 dzieci臋ce marzenia!

- Halo, taxi?...

- Halo, taxi?
- Tak.
- Czy zawieziecie mnie do stolicy Niemiec?
- oszala艂 pan? Wie pan, jak daleko le偶y Berlin?
- Berlin鈥 Sze艣膰 liter鈥 pasuje!

M臋偶czy藕ni s膮 najsilniejszymi...

M臋偶czy藕ni s膮 najsilniejszymi stworzeniami na 艣wiecie. Mog膮 przetrwa膰 niezliczon膮 ilo艣膰 czasu maj膮c do dyspozycji tylko piwo i baterie do pilota.

Mieszkasz na poddaszu....

Mieszkasz na poddaszu.
- Sk膮d wiesz?
- Bo masz nier贸wno pod sufitem.

Podchodzi brzd膮c do policjanta...

Podchodzi brzd膮c do policjanta. Ma艂y ma w r臋ku pa艂k臋:
- Przepraszam pana... Znalaz艂em pa艂k臋, czy to przypadkiem nie pana?
Policjant odburkuje:
- Nie, ja moj膮 zgubi艂em.

Rozmawiaj膮 dwa menele: ...

Rozmawiaj膮 dwa menele:
- Zenek poka偶 w mord臋 ma膰, co to za cudo?
- Ty, to tatua偶 pami膮tka z podr贸偶y po Kubie dwadzie艣cia lat temu.
- Bardzo 艂adny ten skorpion. Zenek, a powiedz to nie schodzi z wod膮?
- Czy ja wiem!?

Dwaj kumple spotykaj膮...

Dwaj kumple spotykaj膮 si臋 w barze:
- Stary, na parkingu stoi m贸j samoch贸d a w 艣rodku nimfomanka tak napalona, 偶e ju偶 nie mam si艂 z ni膮 baraszkowa膰. 艢wiat艂o w moim samochodzie nie dzia艂a, wi臋c id藕 tam, ona nawet nie pozna, 偶e to kto inny, a ty sobie pou偶ywasz.
Kolega pos艂ucha艂 jego rady, poszed艂 do samochodu i rzeczywi艣cie - po paru minutach baraszkowa艂 w najlepsze z tajemnicz膮 nimfomank膮 na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozleg艂o si臋 energiczne pukanie w szyb臋. Policjant 艣wiec膮c latark膮 do 艣rodka wozu upomnia艂 kochank贸w:
- Czy wiedz膮 pa艅stwu, 偶e nie wolno tego robi膰 w miejscu publicznym?!
- Panie w艂adzo, ale to moja 偶ona - odpowiedzia艂 facet.
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedzia艂em - odrzek艂 policjant.
- Prawd臋 m贸wi膮c ja te偶 nie, dop贸ki pan nie za艣wieci艂.

Przychodzi pan do sklepu...

Przychodzi pan do sklepu i pyta si臋:
- Widzia艂 pan stado baran贸w?
- Nie. A co, zgubi艂 si臋 pan?

Pocz膮tkuj膮cy policjant...

Pocz膮tkuj膮cy policjant i ju偶 z wy偶szej p贸艂ki genera艂 wchodz膮 do sklepu.
-Co poda膰? Pyta si臋 sprzedawca.
Pocz膮tkuj膮cy policjant:- Ja poprosz臋 zeszyt w kropki.
Sprzedawca: Ale takich nie posiadam.
Pocz膮tkuj膮cy:No to w k贸艂ka.
Sprzedawca;Nie ma takich. Po tym policjant przesuwa sie na bok.
Genera艂: Widzi pan jaki z niego g艂upek. To ja poprosz臋 globus Katowic i p贸艂 ziarenka ry偶u.