#it
emu
fut
hit
psy
syn

Mowi go艣膰 do go艣cia:...

Mowi go艣膰 do go艣cia:
- Ca艂e miasto m贸wi 偶e twoja c贸rka to k***a!
- 3 ulice, 6 dom贸w, jeden przytanek - tez mi miasto ...

Przychodzi m臋偶czyzna...

Przychodzi m臋偶czyzna do sklepu i m贸wi:
- Poprosz臋 jakie艣 trudne puzzle.
- Pustynia, siedemset cz臋艣ci - proponuje sprzedawca.
- 艁atwizna.
- Morze, cztery tysi膮ce element贸w..
- Bu艂ka z mas艂em.
Sprzedawca zastanawia si臋 przez chwil臋 i w ko艅cu proponuje zirytowany:
- No to niech pan kupi bu艂k臋 tart膮 i z艂o偶y z niej bagietk臋!

POBUDKA!!!

Ludzko艣膰 od niepami臋tnych...

Ludzko艣膰 od niepami臋tnych czas贸w zadaje sobie pytania:
- Kto wymy艣li艂 prac臋?
- I jak to mo偶liwe, 偶e pozostali go nie zabili?

Transmisje z mecz贸w EURO...

Transmisje z mecz贸w EURO 2012 transmitowane b臋d膮 codziennie po modlitwie wieczornej w telewizji "Trwam".

Irlandczyk, Polak i Rosjanin...

Irlandczyk, Polak i Rosjanin pracowali na wysoko艣ciowcu. Zaczynaj膮 drugie 艣niadanie. Odpakowuj膮 swoje kanapki i...
- Kurcze, znowu kanapka z szynk膮 - skar偶y si臋 Irlandczyk - Ca艂y miesi膮c kanapki z szynk膮. Je偶eli jeszcze raz dostane kanapki z szynk膮, to skocze!
- W mord臋 - m贸wi Polak - Znowu w臋dzone udko kurczaka. Codziennie musz臋 je艣膰 udko kurczaka! Je偶eli jeszcze raz dostane udko kurczaka to skocze!
- M贸j Boh - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kie艂bas膮. Dzie艅 w dzie艅 chleb z kie艂bas膮. Je偶eli jeszcze raz na drugie 艣niadanie dostane chleb z kie艂bas膮, to skocze!
Nast臋pnego dnia wszyscy trzej otwieraj膮 swoje pude艂ka na drugie 艣niadanie... i skacz膮 po kolei.
Na pogrzebie wdowy rozpaczaj膮.
- Jejku, je偶eli wiedzia艂abym, 偶e nie lubi szynki, nie dawa艂abym my takich kanapek - biadoli Irlandka
- Gdybym tylko wiedzia艂a - j臋czy Polka - Nigdy wi臋cej nie da艂abym mu kurczaka...
Oczy wszystkich zwracaj膮 si臋 na Rosjank臋.
- Nu, szto偶 - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robi艂 kanapki...

Siedz膮 urz臋dniczki w ZUSie:...

Siedz膮 urz臋dniczki w ZUSie:
- Ale ten dzie艅 si臋 ci膮gnie...
- No nie przesadzaj, p贸艂 godziny dopiero siedzisz i juz narzekasz. Zaraz
na przerw臋 p贸jdziesz.
- Juz bylam.

Rynek du偶ego miasta....

Rynek du偶ego miasta.
Jakie艣 wyst臋py.
Gdzie艣 z ty艂u po艣r贸d stoj膮cych widz贸w rozlega si臋 nagle:
鈥 Hej, kolego!
Nieco dalej kto艣 odwraca g艂ow臋.
鈥 Kto, ja?
鈥 Tak, ty...
鈥 Nie jeste艣my na "ty"!
鈥 O, sorry, kolego.
鈥 Nie jestem twoim koleg膮!
鈥 S艂uchaj, przyjacielu.
鈥 Ani przyjacielem!
鈥 Pos艂uchaj mnie, go艣ciu鈥
鈥 Nie jestem 偶adnym "go艣ciem"!
鈥 No to jak mam鈥
鈥 "Prosz臋 pana"鈥
鈥 OK, wi臋c prosz臋鈥
鈥 ... "szanownego".
鈥 Dobra, k..., a wi臋c prosz臋 szanownego pana鈥
鈥 Dobrze, dobrze鈥
鈥 Czy szanowny pan widzi tamtego ma艂ego szczyla?
鈥 Tego, kt贸ry wsiada na motor?
鈥 Tak, w艂a艣nie tego.
鈥 Widz臋.
鈥 No wi臋c chcia艂em powiedzie膰, kiedy byli艣my jeszcze przy "kolego" on akurat opier*ala艂 wielce szanownemu panu kieszenie i torb臋. Nie ma za co!

Pan B贸g pyta Adama i Ew臋:...

Pan B贸g pyta Adama i Ew臋:
- Kto chce sika膰 na stoj膮co?
- Ja, ja, ja! - wyrywa si臋 Adam.
- W porz膮dku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm.