emu
kot
psy
syn

Na jednej z bram wiod膮cych...

Na jednej z bram wiod膮cych do raju wida膰 napis: "Dla pantoflarzy", na drugiej: "Dla m臋偶czyzn, kt贸rzy nie dali si臋 zdominowa膰 przez kobiety". Przed pierwsza brama k艂臋bi si臋 t艂um zmar艂ych, przed druga stoi jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej 艣wi臋ty Piotr:
- A ty co tu robisz?
- Ja nie wiem, 偶ona kaza艂a mi tu stan膮膰!

艢wie偶a 偶ona m贸wi do m臋偶a:...

艢wie偶a 偶ona m贸wi do m臋偶a:
- Teraz, kiedy jeste艣my po 艣lubie, lepiej przesta艅 gra膰 w golfa. Sam zobacz 鈥 jak sprzedasz sprz臋t, b臋dziemy mogli sobie pozwoli膰 na nowe meble do kuchni.
- Gadasz jak moja by艂a 偶ona.
- By艂a?! Nie m贸wi艂e艣 mi, 偶e by艂e艣 偶onaty!
- Bo nie by艂em.

Ksi膮dz w trakcie kazania...

Ksi膮dz w trakcie kazania napomkn膮艂, by wierni zacz臋li rzuca膰 wi臋ksze datki na tac臋, bo ko艣ci贸艂 wymaga remontu. W tym momencie wsta艂a znana w okolicy prostytutka i przynios艂a ksi臋dzu 10 000 z艂. Ksi膮dz spojrza艂 na pakuneczek i powiedzia艂:
- Mimo, i偶 naprawd臋 s膮 potrzebne 艣rodki na remont ko艣cio艂a, nie mog臋, c贸rko wzi膮膰 od ciebie tych brudnych pieni臋dzy.
W tym momencie da艂o si臋 s艂ysze膰 m臋ski g艂os z tylnych 艂awek:
- Niech ksi膮dz bierze! To przecie偶 nasze pieni膮dze!

W kawiarni rozmawiaj膮...

W kawiarni rozmawiaj膮 dwie przyjaci贸艂ki:
- Wiesz, 偶e ja jeszcze nigdy nie zdradzi艂am m臋偶a?
- Czekaj鈥 Ale Ty si臋 chwalisz, czy uskar偶asz?

Sobota przed wielkanoc膮....

Sobota przed wielkanoc膮. Dzieci podnosz膮 koszyki ze 艣wi臋conk膮 do g贸ry, ksi膮dz bierze do r臋ki kropid艂o i w tym samym momencie facet w pierwszym rz臋dzie rozpina rozporek i wyci膮ga sw贸j interes w stron臋 ksi臋dza. Policja, areszt, rozprawa.
- Co oskar偶ony ma na swoj膮 obron臋?
- Gram korespondencyjnie w szachy, wysoki s膮dzie.
- A co to ma wsp贸lnego ze spraw膮?
- Radzi艂em si臋 znajomego i powiedzia艂 mi, 偶e jeszcze mam szans臋 wygra膰 parti臋, ale b臋d臋 musia艂 po艣wi臋ci膰 konia

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
-Kochanie, nasza s艂u偶膮ca m贸wi 偶e jest w ci膮偶y!
-Bredzi. Nie ma takiego lekarza, kt贸ry by to stwierdzi艂 ju偶 po trzech dniach!

By艂 sobie 艢l膮zak, kt贸ry...

By艂 sobie 艢l膮zak, kt贸ry by艂 strasznie bogaty i mia艂 bardzo dobre serce.
Pomaga艂 biednym dzieciom jak i ludziom.
jego jedyn膮 wad膮 by艂 jego wygl膮d.
By艂 okropnie brzydki.
Pewnego dnia pomy艣la艂 o operacji plastycznej, przecie偶 mia艂 do艣膰 pieni臋dzy.
Zrobi艂 wi臋c sobie operacj臋, wygl膮da艂 ju偶 du偶o lepiej.
Nazajutrz po owym wydarzeniu potr膮ci艂 go samoch贸d i zgin膮艂.
B臋d膮c w niebie spyta艂 Boga:
- Bo偶e, czemu艣 mi to zrobi艂. By艂em dobry, pomaga艂em ludziom i chodzi艂em do ko艣cio艂a!
- Alojz!! Jo cie nie pozno艂!!

M贸wi 偶ona do m臋偶a informatyka:...

M贸wi 偶ona do m臋偶a informatyka:
- Poznajesz cz艂owieka na fotografii?
- Tak.
- Ok, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.

Do sklepu optycznego...

Do sklepu optycznego wchodzi facet i zauwa偶a na jednej z p贸艂ek okulary za 2000 z艂.
- Czy艣cie pog艂upieli? Co to za okulary, skoro a偶 tyle kosztuj膮?
- To najnowszy wynalazek. Ka偶dy kto je nosi widzi innych jakby nie mieli na sobie ubrania.
- Niemo偶liwe! Chcia艂bym je przymierzy膰.
Ekspedientka podaje okulary, facet zak艂ada je na nos i rzeczywi艣cie, ekspedientka stoj膮ca przed nim jest naga! Zdejmuje okulary - ubrana, zak艂ada - naga!
- Bior臋 je!
Wchodzi facet w swoich okularach do domu, patrzy: 偶ona go艂a, s膮siad go艂y. Zdejmuje okulary - 偶ona go艂a, s膮siad go艂y.
- No nie! Jeszcze nie zd膮偶y艂em doj艣膰 do domu, a ju偶 si臋 zepsu艂y...

呕ona do m臋偶a: - m贸wi膮...

呕ona do m臋偶a: - m贸wi膮 , 偶e woda podro偶a艂a ....
M膮偶: - no nareszcie dobrali si臋 abstynentom do du...