#it
emu
psy
syn

Najcz─Östsza wada postawy...

Najcz─Östsza wada postawy u m─Ö┼╝czyzn?
- Dupa na boku.

- Ile będzie kosztował...

- Ile będzie kosztował lot do Edynburga? - pyta szkockie małżeństwo pilota. Pilot odpowiada:
- Mog─Ö was przewie┼║─ç za darmo, ale pod warunkiem, ┼╝e ┼╝adne z was nie odezwie si─Ö podczas lotu.
Małżeństwo się zgodziło. Po locie pilot wychodzi i mówi:
- Brawo! Jeszcze nikomu nie uda┼éo si─Ö przemilcze─ç ca┼éego lotu. Jeste┼Ťcie pierwsi.
- Wie pan co? Mia┼éem ochot─Ö w pewnym momencie krzykn─ů─ç.
- Jaki to był moment?
- Jak moja żona wypadała z samolotu.

Ilu piosenkarzy country...

Ilu piosenkarzy country potrzeba do zmiany ┼╝ar├│wki?
- Trzech - jeden zmienia żarówkę, a dwóch układa balladę o tej przepalonej.

Przyjaciele mi─Ödzy sob─ů:...

Przyjaciele mi─Ödzy sob─ů:
-W ca┼éym swoim ┼╝yciu zakocha┼éem si─Ö tylko jeden raz. i nawet ta jedna mi┼éo┼Ť─ç o kaza┼éa si─Ö bardzo nieszcz─Ö┼Ťliwa.
-Dlaczego? Czy dziewczyna wyszła za innego?
-Nie, zosta┼éa moj─ů ┼╝on─ů.

Rozmowa dw├│ch komiwoja┼╝er├│w:...

Rozmowa dw├│ch komiwoja┼╝er├│w:
- Ty, J├│zek, tej nocy ┼Ťni┼éa mi si─Ö twoja ┼╝ona.
- No, co ona mówiła?
- Co miała mówić? Ona nic nie mówiła.
- Ty wiesz co? To nie była moja żona.

Żona leży w łóżku. Przychodzi...

┼╗ona le┼╝y w ┼é├│┼╝ku. Przychodzi m─ů┼╝ z owc─ů pod pach─ů i m├│wi:
- Widzisz, kochanie, z t─ů ┼Ťwini─ů kocham si─Ö, jak ciebie boli g┼éowa.
┼╗ona:
- Mam nadziej─Ö, ┼╝e wiesz, ┼╝e to jest owca.
M─ů┼╝:
- Mam nadziej─Ö, ┼╝e wiesz, ┼╝e nie m├│wi─Ö do ciebie.

Jaki jest najgro┼║niejszy...

Jaki jest najgro┼║niejszy nab├│j?
- Kobieta. Bo jak wpadnie w oko, to zrani serce, wypróżni kieszeń i jeszcze wyjdzie bokiem.

Czemu blondynka nie je┼║dzi...

Czemu blondynka nie je┼║dzi rowerem?
- Bo się boi pedałów.

Dlaczego na wsi kobiety...

Dlaczego na wsi kobiety szyj─ů m─Ö┼╝om kalesony z folii?
- Bo pod foli─ů szybciej ro┼Ťnie.

Szkockie małżeństwo spędza...

Szkockie ma┼é┼╝e┼ästwo sp─Ödza romantyczny wiecz├│r przy ┼Ťwiecach. Po kolacji wskakuj─ů do ┼é├│┼╝ka.Ona:
- Kochanie, jestem bez bielizny!
On:
- I znowu wydatki!