Neil Armstrong wyl膮dowa艂...

Neil Armstrong wyl膮dowa艂 na ksi臋偶ycu i zobaczy艂 Polaka Chi艅czyka i Ruska.
Pyta si臋 zdziwiony Chi艅czyka:
- Sk膮d ty tutaj?
- U nas jest taka du偶a populacja, 偶e brat na brata stan膮艂, i tu jestem.
Pyta si臋 Ruska tak samo, a Rusek na to:
-U nas jest taka trampolina, 偶e jak si臋 na ni膮 skoczy to si臋 jest tutaj.
Takie samo pytanie do Polaka a, on:
-Z wesela wracam.

Szkot jedzie poci膮giem...

Szkot jedzie poci膮giem z Londynu do Glasgow. Na ka偶dej stacji wysiada z poci膮gu, biegnie do dworcowej kasy i zaraz wraca.
- Przepraszam, sir - pyta go Anglik - czy m贸g艂by pan zdradzi膰, dlaczego na ka偶dej stacji pan wysiada?
- By艂em u lekarza i stwierdzi艂, 偶e mam tak s艂abe serce, i偶 w ka偶dej chwili mog臋 umrze膰. Sam pan rozumie, 偶e nie warto, abym od razu kupowa艂 bilet do samego Glasgow. Wysiadam wi臋c i za ka偶dym razem kupuj臋 bilet tylko do nast臋pnej stacji.

Polak,Rusek i Niemiec...

Polak,Rusek i Niemiec za艂o偶yli si臋 kto d艂u偶ej wytrzyma pod wod膮.
Pierwszy wchodzi Rusek.wychodzi po 15 minutach wszyscy si臋 go pytaja jak ty to zrobi艂e艣 a Rusek na to:
- ma si臋 swoje sposoby.
P贸偶niej wchodzi Niemiec.Wychodzi po 30 minutach a wszyscy si臋 go pytaj膮 jak ty to zrobi艂e艣 Niemiec odpowiada:
- ma sie swoje sposoby.
Na ko艅cu wchodzi Polak,nie ma go godzine,dwie a偶 wreszczie wychodzi wszyscy si臋 go pytaj膮 jak ty to zrobi艂e艣 a on nato:
- koszulka mi si臋 k***a zaczepi艂a.

Po katastrofie du偶ego...

Po katastrofie du偶ego promu wycieczkowego na rozrzuconych po oceanie bezludnych wysepkach wyl膮dowali nieliczni rozbitkowie. Los podzieli艂 ich tak, 偶e na kolejnych wyspach wyl膮dowali:
- dw贸ch W艂och贸w i jedna W艂oszka,
- dw贸ch Francuz贸w i jedna Francuzka,
- dw贸ch Niemc贸w i jedna Niemka,
- dw贸ch Grek贸w i jedna Greczynka,
- dw贸ch Anglik贸w i jedna Angielka,
- dw贸ch Bu艂gar贸w i jedna Bu艂garka,
- dw贸ch Japo艅czyk贸w i jedna Japonka,
- dw贸ch Chi艅czyk贸w i jedna Chinka,
- dw贸ch Amerykan贸w i jedna Amerykanka,
- dw贸ch Irlandczyk贸w i jedna Irlandka.
Miesi膮c p贸藕niej zasz艂y na tych wysepkach nast臋puj膮ce wydarzenia:
- Jeden W艂och zabi艂 drugiego w walce o W艂oszk臋.
- Dwaj Francuzi i Francuzka 偶yj膮 szcz臋艣liwie i tworz膮 menage-a-trois.
- Dwaj Niemcy wyznaczyli sobie dok艂adny plan naprzemiennych wizyt u Niemki i przestrzegaj膮 go dok艂adnie.
- Dwaj Grecy 艣pi膮 ze sob膮, a Greczynka gotuje i sprz膮ta.
- Dwaj Anglicy czekaj膮, a偶 kto艣 ich przedstawi Angielce.
- Dwaj Bu艂garzy popatrzyli na Bu艂gark臋, potem popatrzyli na bezkresny ocean, popatrzyli znowu na Bu艂gark臋, weszli do wody i zacz臋li p艂yn膮膰 przed siebie.
- Dwaj Japo艅czycy wys艂ali faks do Tokio i czekaj膮 na instrukcje.
- Dwaj Chi艅czycy otworzyli aptek臋, restauracj臋, pralni臋 i zap艂odnili Chink臋, 偶eby dostarczy艂a im pracownik贸w.
- Dwaj Amerykanie zastanawiaj膮 si臋 nad pope艂nieniem samob贸jstwa, poniewa偶 Amerykanka ci膮gle skar偶y si臋 na swoje cia艂o, m贸wi o prawdziwej naturze feminizmu, o tym, jak mo偶e robi膰 wszystko, co oni mog膮 robi膰, skar偶y si臋 na potrzeb臋 spe艂nienia, r贸wny podzia艂 obowi膮zk贸w domowych, jak palmy i piasek sprawiaj膮, 偶e wygl膮da grubo, jak jej ostatni ch艂opak szanowa艂 jej zdanie i traktowa艂 j膮 lepiej ni偶 oni to robi膮, jak poprawiaj膮 si臋 jej kontakty z matk膮, jakie s膮 podatki i 偶e nie pada.
- Dwaj Irlandczycy podzielili wysp臋 na cze艣膰 p贸艂nocn膮 i po艂udniow膮 i zbudowali gorzelnie. Nie pami臋taj膮, co to seks, bo po paru pierwszych litrach kokosowej whisky wsz臋dzie robi si臋 mglisto. Ale s膮 szcz臋艣liwi, bo przynajmniej Anglicy nie mog膮 si臋 dobrze bawi膰.

Do baru gdzie艣 w Polsce...

Do baru gdzie艣 w Polsce wchodzi Amerykanin i m贸wi:
- Wy, Polacy, pono膰 jeste艣cie strasznymi pijakami. Zak艂adam sie o 100 $, 偶e nikt nie wypije ca艂ej butelki w贸dki jednym 艂ykiem. -
W barze wszyscy ucichli. Jeden go艣膰 nawet wyszed艂, jednak po pi臋ciu minutach wr贸ci艂 i pyta si臋 Amerykanina:
- Zak艂ad aktualny? -
Amerykanin potwierdzi艂. Facet wzi膮艂 flaszk臋 i jednym 艂ykiem wypi艂 ca艂膮 jej zawarto艣膰. Kto艣 si臋 go pyta:
- A gdzie ty uciek艂e艣? -
- Do baru obok sprawdzi膰 czy mi si臋 uda.

Pojecha艂o dw贸ch ruskich...

Pojecha艂o dw贸ch ruskich do Finlandii po pi艂臋 do drzewa. M贸wi膮, 偶e potrzebuj膮 najlepszej jak膮 maj膮 na stanie. Sprzedawca podaje im jeden model i zachwala sprz臋t. Ruscy pytaj膮 sprzedawc臋:
- A ile to drzew mo偶na tak膮 pi艂膮 uci膮膰?
- Wprawny drwal jest w stanie wyci膮膰 do 50 dziennie - odpowiada Fin.
- To my 2 sztuki wezmiemy.
Zadowoleni Ruscy zap艂acili, wzi臋li pi艂y i odjechali.
Nie min臋艂y dwa tygodnie, Ruscy wr贸cili do Finlandii, wpadaj膮 ostro wk***ieni do sklepu, przeklinaj膮c po rosyjsku.
- Oszustwo! - krzyczy jeden Ruski - Nasi najlepsi drwale byli w stanie wyci膮膰 tym szajsem maksymalnie 30 drzew dziennie!
Fin z niedowierzaniem bierze pi艂臋 do r臋ki, poci膮ga link膮, silnik od razu ur*chamia si臋. Na to jeden z Rusk贸w:
- Wania, patrzaj! Ona ma motor!

Polak, Rusek i Francuz...

Polak, Rusek i Francuz lec膮 samolotem. Awaria, trzeba skaka膰. S膮 tylko dwa spadochrony. Polak 艂apie spadochron - Ruskowi na plecy, poszed艂. Nast臋pny Francuzowi na plecy. D偶entelmen Francuz pr贸buje zwr贸ci膰 spadochron Polakowi (w rewan偶u za 39-ty). Polak na to:
- Nie b膮d藕 frajer. Ruskiego wysadzi艂em z ga艣nic膮

Polak pojecha艂 na wakacje...

Polak pojecha艂 na wakacje do Hiszpanii. Wiele s艂ysza艂 o corridzie, wi臋c postanowi艂 ujrze膰 to widowisko na w艂asne oczy. Stan膮艂 przed stadionem - kupa ludzi, zero kasy.
- Wejd臋 na krzywy ryj - pomy艣la艂.
Odnalaz艂 tylne wej艣cie i obserwowa艂 z pewnej odleg艂o艣ci, jak za艂atwiaj膮 to inni. Jako pierwszy do odd藕wiernego podszed艂 go艣膰 w bogato wyszywanym z艂otem mundurze i powiedzia艂:
- Matador! - odd藕wierny nisko si臋 uk艂oni艂 i otworzy艂 przed nim drzwi.
Nast臋pnie zjawi艂 si臋 ubrany w czer艅 i srebro facet z czapk膮 na g艂owie:
- Pikador! - przedstawi艂 si臋 i odd藕wierny wpu艣ci艂 go uprzejmie.
Chwil臋 p贸藕niej przed drzwiami stan膮艂 m臋偶czyzna ubrany w purpur臋 i dumnie powiedzia艂:
- Torreador!
Gdy ten r贸wnie偶 znikn膮艂 za drzwiami, Polak podrapa艂 si臋 po g艂owie, poprawi艂 kanty w swoich dresach, 艣mia艂o podszed艂 do odd藕wiernego i rzek艂:
- Teodor!

Putin zwo艂a艂 Wielk膮 Dum臋...

Putin zwo艂a艂 Wielk膮 Dum臋 Narodow膮 i powiada:
- Tak dalej, k***a, by膰 nie mo偶e !
- Musimy zrobi膰 porz膮dek z tymi strefami czasowymi !
- Dzwoni臋 rano do Pekinu z艂o偶y膰 偶yczenia urodzinowe, a on mi m贸wi, 偶e to by艂o wczoraj. - Dzwoni臋 zaraz potem do Warszawy z kondolencjami, a tam mi m贸wi膮, 偶e jeszcze nie wylecieli....

Pytaj膮 Francuza, Niemca...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Polak, Murzyn i 呕yd 艂owi膮...

Polak, Murzyn i 呕yd 艂owi膮 ryby. Nagle na trzy haczyki z艂apa艂a si臋 z艂ota
rybka. Wyci膮gaj膮 j膮 z wody i si臋 k艂贸c膮 kt贸ry j膮 z艂apa艂. Rybka na to:
- Ej, przecie偶 was jest trzech, dla ka偶dego b臋dzie po jednym 偶yczeniu.
- W porz膮dku. No to 呕ydzie, co chcesz?
- No to ja chc臋, 偶eby艣 mnie przenios艂a do Izraela i 偶eby wszyscy w
Izraelu mieli w ciul z艂ota itd.
- M贸wisz - masz.
...I znikn膮艂...
- A ty Murzyn czego chcesz ??
- No to ja w takim razie chc臋, 偶eby艣 mnie przenios艂a do RPA i 偶eby
wszyscy Murzyni mieli tam zajebi艣cie w ciul z艂ota itd.
- M贸wisz masz.
...I znikn膮艂...
- A ty Polaku co chcesz ??
Polak popatrzy艂 w miejsce gdzie sta艂 Murzyn, popatrzy艂 w miejsce gdzie
sta艂 呕yd i m贸wi:
- Tak w艂a艣ciwie to ja ju偶 nic nie chc臋!

Polak, Rusek i Anglik...

Polak, Rusek i Anglik znale藕li jeziorko, w kt贸re jak wskocz膮 i powiedz膮 co chc膮 to w to si臋 zamieni.
Biegnie Rusek i krzyczy:
- w贸dka!! jezioro zamieni艂o si臋 w w贸dk臋
Biegnie Polak i krzyczy:
- piwo!! jezioro zamieni艂o si臋 w piwo
Biegnie Anglik po艣lizgn膮艂 si臋 i krzyczy:
oh Shit

Trwa mi臋dzynarodowy konkurs...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Polak, Rosjanin i Niemiec...

Polak, Rosjanin i Niemiec postanowili si臋 za艂o偶y膰. Na pocz膮tek mieli wypi膰 szybko 2 p贸艂litr贸wki, potem przej艣膰 przez le偶膮cy nad przepa艣ci膮 pie艅 drzewa, nast臋pnie p贸j艣膰 do jaskini i przybi膰 pi膮tk臋 nied藕wiedziowi, a na koniec przelecie膰 Indiank臋.
Na pierwszy ogie艅 poszed艂 Niemiec.Kompletnie si臋 spi艂, tak wi臋c nie da艂 rady wykona膰 nawet drugiego zadania.
Przysz艂a kolej na Rosjanina i jak przysta艂o na ten nar贸d, wypi艂 elegancko ca艂膮 zawarto艣膰 butelek. Nast臋pnie chwiejnym krokiem przeszed艂 przez drzewo i wszed艂 do jaskini. Jednak przera偶ony widokiem dzikiego zwierz臋cia, odwr贸ci艂 si臋 i wybieg艂, potykaj膮c przy tym, nawet nie zbli偶ywszy si臋 do niego.
Ostatni by艂 Polak. Pozostali uczestnicy u艣miechn臋li si臋 ironicznie, bo nie wierzyli, by mu si臋 powiod艂o.
Tymczasem on opr贸偶ni艂 w mgnieniu oka obydwie flaszki, nast臋pnie, zataczaj膮c si臋 przeszed艂 nad przepa艣ci膮 i ruszy艂 do jaskini. Nie wychodzi艂 przez 10 minut. Rosjanin i Niemiec zacz臋li si臋 niepokoi膰 i zastanawia膰, czemu jeszcze on tam siedzi. Po chwili jednak, kompletnie pijany, wyszed艂 na zewn膮trz i m贸wi: "Dobra, a teraz m贸wcie, gdzie ta Indianka, kt贸rej mia艂em przybi膰 pi膮tk臋..."

Diabe艂 z艂apa艂 Polaka,Ruskiego...

Diabe艂 z艂apa艂 Polaka,Ruskiego i Niemca.Kaza艂 im przynie艣膰 w czym艣 wod臋 Polak przyni贸s艂 szklank臋 i diabe艂 kaza艂 mu j膮 wypi膰, wypi艂 bez problemu Rusek przyni贸s艂 beczk臋, a on p艂acze i si臋 艣mieje diabe艂 pyta si臋 go
- dlaczego p艂aczesz?
- bo nie mog臋 wypi膰
-a dlaczego si臋 艣miejesz?
-bo Niemiec z cystern膮 jedzie

Do hotelu w Zwi膮zku Radzieckim...

Do hotelu w Zwi膮zku Radzieckim p贸藕n膮 por膮 przyby艂 podr贸偶ny:
- Poprosz臋 o pok贸j na jedn膮 noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pi臋cioosobowym.
- Mo偶e by膰, w ko艅cu to tylko jedna noc - odpowiedzia艂 podr贸偶ny i pomaszerowa艂 do wskazanego pokoju.
U艂o偶y艂 si臋 wygodnie i zamierza艂 zasn膮膰, ale wsp贸艂towarzysze grali w bryd偶a, opowiadali sobie kawa艂y i co chwila wybuchali g艂o艣nym 艣miechem.
Podr贸偶ny ubra艂 si臋 i zszed艂 do recepcji:
- Poprosz臋 5 herbat na g贸r臋 za jakie艣 10 minut.
Wr贸ci艂 do pokoju i m贸wi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecie偶 tutaj mo偶e by膰 za艂o偶ony pods艂uch!
- Co pan! W hotelu?
- Mo偶emy to 艂atwo sprawdzi膰 - panie kapitanie! Poprosz臋 5 herbat pod 14-stk臋.
Rzeczywi艣cie, w tym momencie przynosz膮 herbat臋.
Wsp贸艂towarzysze z lekk膮 obaw膮 k艂ad膮 si臋 spa膰.
Rano podr贸偶ny wstaje i widzi, 偶e pr贸cz niego w pokoju nie ma nikogo.
Schodzi do recepcji:
- Co si臋 sta艂o z moimi wsp贸艂lokatorami?
- Rano zabra艂a ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodoba艂 si臋 ten dowcip z herbat膮.

W celi siedzi trzech...

W celi siedzi trzech go艣ci: Rusek, Chacho艂 i Jewriej. Ruski dosta艂
s艂onin臋. Daje Jewriejowi.
"Nie zjem - my艣li. - Bo jak zjem, to b臋dzie chcia艂, 偶ebym da艂 mu od ty艂u."
- Nie chc臋 - odm贸wi艂 Jewriej.
Ruski wi臋c cz臋stuje Chacho艂a.
"Nie zjem - my艣li. - Bo jak zjem... Albo nie - jak zjem, to b臋d臋 mia艂
si艂臋 w r臋kach i si臋 obroni臋 przed Ruskim, jak b臋dzie chcia艂 mnie wzi膮膰
od ty艂u."
- Dawaj, zjem - m贸wi Chacho艂.
No i zjad艂.
A Ruski na to:
- Masz ju偶 si艂臋 w r臋kach? To przytrzymaj mi Jewrieja...

Polak,niemiec i rusek...

Polak,niemiec i rusek byli w lokomotywie i za艂o偶yli si臋 kto jest szybszym z艂odziejem.Dajcie mi 20 sekund i zgascie 艣wiat艂o.Po 20s zapalaj膮 niby nic si臋 nie zmieni艂o a tu nagle du偶ej oddaje im zegarki
Dajcie mi 10s i zga艣nie 艣wiat艂o.Po 10s zapalaj膮 niby nic si臋 nie zmieni艂o a tu nagle niemiec oddaje im kalesony.
Dajcie mi 5s i zga艣cie 艣wiat艂o.Po 5s zapalaj膮 niby nic si臋 nie zmieni艂o a tu nagle podchodzi konduktor i m贸wi:
Panowie koniec jazdy kto艣 nam tory podpie*****艂

Arabski dyplomata wizytuj膮cy...

Arabski dyplomata wizytuj膮cy pierwszy raz USA by艂 na obiedzie w Departamencie Stanu. Wielki Emir nie by艂 przyzwyczajony do takiej ilo艣ci soli w jedzeniu (frytki, sery, salami itp.) wi臋c co chwila wysy艂a艂 swojego s艂u偶膮cego Abdula po szklank臋 wody. Raz po raz Abdul zrywa艂 si臋 i wraca艂 z pe艂n膮 szklank膮, a偶 pewnego razu wr贸ci艂 z pustymi r臋kami.
- Abdul, synu brzydkiego wielb艂膮da, gdzie moja woda? - za偶膮da艂 wyja艣nie艅 Wielki Emir.
- Tysi膮ckrotne przeprosiny, o Najja艣niejszy - wyj膮ka艂 za艂amany Abdul. - Bia艂y cz艂owiek siedzia艂 na studni!

Polak, Niemiec i Rusek...

Polak, Niemiec i Rusek zbierali grzyby w lesie. Nagle dorwa艂 ich diabe艂.
- Musicie poda膰 mi odleg艂o艣膰, kt贸rej nie znam, inaczej p贸jdziecie do piek艂a.
Na to rusek :
- 12 mil morskich.
- Znam !
- Rok 艣wietlny (Niemiec).
- Znam !
Na to wszystko Polak :
- W ch** daleko !
- Hmm... tego nie znam. Mo偶esz mi wyt艂umaczy膰?
- Widzisz tamto drzewo?
- No.
- To jeszcze w pizdu za nim.