#it
emu
hit
psy
syn

Neil Armstrong wyl膮dowa艂...

Neil Armstrong wyl膮dowa艂 na ksi臋偶ycu i zobaczy艂 Polaka Chi艅czyka i Ruska.
Pyta si臋 zdziwiony Chi艅czyka:
- Sk膮d ty tutaj?
- U nas jest taka du偶a populacja, 偶e brat na brata stan膮艂, i tu jestem.
Pyta si臋 Ruska tak samo, a Rusek na to:
-U nas jest taka trampolina, 偶e jak si臋 na ni膮 skoczy to si臋 jest tutaj.
Takie samo pytanie do Polaka a, on:
-Z wesela wracam.

Przed bram膮 raju staj膮...

Przed bram膮 raju staj膮 w kolejce W艂och, Niemiec i Polak.
Otwiera 艢w. Piotr Dy偶urny i pyta pierwszego w ogonku W艂ocha :
- Co si臋 sta艂o ?
- No c贸偶, kupi艂em sobie Ferrari, lecia艂em po autostradzie 150 km/h, straci艂em panowanie i jestem tutaj.
艢w. Dy偶urny pokiwa艂 g艂ow膮 i m贸wi : - w艂a藕
To samo pytanie zadaje Niemcowi
- Kupi艂em Mercedesa, jecha艂em 170 km/h, straci艂em panowanie i jestem.
- Dobra wchod藕 - m贸wi 艢w.Piotr
Polak zaczyna podobnie :
- Kupi艂em Syren臋...
艢w. Piotr znudzony ko艅czy :
- Wiem, wiem jecha艂e艣 za szybko i ...
- Nie - przerywa Polak - Kupi艂em Syren臋 na raty i zdech艂em z g艂odu.

Pu艂kownik do majora:...

Pu艂kownik do majora:
- Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia. Niech wszyscy 偶o艂nierze wyjd膮 na plac 膰wicze艅, b臋d臋 im udziela艂 wyja艣nie艅. W razie deszczu, poniewa偶 i tak nic nie b臋dzie wida膰, prosz臋 zebra膰 ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
- Na rozkaz pu艂kownika jutro o godzinie 9.00 odb臋dzie si臋 uroczyste za膰mienie S艂o艅ca. Je艣li zajdzie konieczno艣膰 deszczu, pan pu艂kownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Kapitan do porucznika:
- Na rozkaz pu艂kownika jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca. W razie deszczu za膰mienie odb臋dzie si臋 w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Porucznik do sier偶anta:
- Jutro o 9.00 pu艂kownik za膰mi S艂o艅ce w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Sier偶ant do kaprala:
- Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie pu艂kownika z powodu S艂o艅ca. Je偶eli na sali gimnastycznej b臋dzie pada艂 deszcz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia, zebra膰 wszystkich na placu 膰wicze艅.
Dwaj szeregowi pomi臋dzy sob膮:
- Zdaje si臋, 偶e jutro b臋dzie pada艂 deszcz. S艂o艅ce za膰mi pu艂kownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego nie zdarza si臋 to ka偶dego dnia...

Kilku ameryka艅skich specjalist...

Kilku ameryka艅skich specjalist贸w zbudowa艂o sejf i byli przekonani, 偶e jest on nie do obrobienia i nikt, poza osobami znaj膮cymi kody go nie otworzy.
Zaprosili zatem po dw贸ch Polak贸w, Niemc贸w i Rosjan, aby go przetestowa膰.
Przekazali im, 偶e zgasz膮 艣wiat艂o na 5 sekund i je偶eli kt贸rej艣 z dru偶yn uda si臋 w tym czasie otworzy膰 sejf, to b臋dzie sobie mog艂a zabra膰 ca艂膮 jego zawarto艣膰, czyli 40 mln dolar贸w.
Pr贸b臋 rozpocz臋艂y Szwaby. Gdy po chwili Amerykanie zapalili 艣wiat艂o, Niemiec bezskutecznie grzeba艂 przy zamku.
Drudzy byli Rosjanie - te偶 im si臋 nie uda艂o.
Przysz艂a kolej na Polak贸w. Amerykanin pr贸buje zapali膰 艣wiat艂o po 5 sekundach, ale bez efektu. Wtedy z oddali s艂ycha膰 g艂os:
-J贸zek! Na ch** ci ta 偶ar贸wka, mamy 40 milion贸w.:)

Polak, Niemiec i Rusek...

Polak, Niemiec i Rusek s膮 u diab艂a m贸wi 偶e je艣li powiedz膮 ile jest do tej groty metr贸w to ich wypu艣ci pyta sie Niemca, a Niemiec na to:
- 30 m.
- 藕le idziesz do piek艂a- pyta sie ruska:
ile???- rusek na to 90m.
- 藕le- i pyta sie polaka:
- ile do tej groty??? -polak na to:
- od ch**a
- a ile jest do ch**a?!?
- widzisz tamte drzewo
- no
- i jeszcze w pizdu

Polak, Rusek i Niemiec...

Polak, Rusek i Niemiec lec膮 samolotem. Nagle jeden z silnik贸w przestaje pracowa膰. Rusek b艂yskawicznie chwyta spadochron i wyskakuje z samolotu.
- I co my teraz zrobimy? - pyta Niemiec. - Na pok艂adzie by艂y tylko dwa spadochrony. Dla kt贸rego艣 z nas zabraknie.
- Nie przejmuj si臋 - m贸wi Polak. - Rusek wyskoczy艂 z ga艣nic膮.

Do Warszawy przyjecha艂...

Do Warszawy przyjecha艂 japo艅ski dziennikarz. Po tygodniu faksuje do redakcji:
"Ta Polska, to cywilizowany kraj. Mieszka tu du偶o ludzi r贸偶nych narodowo艣ci. S膮 nawet Indianie, kt贸rzy bij膮 si臋 kijami bejsbolowymi z 艂ysymi buddyjskimi mnichami w m艂odzie偶owych strojach."

Wsiada Rosjanin do poci膮gu...

Wsiada Rosjanin do poci膮gu relacji Pary偶-Bruksela.
Wszystkie miejsca s膮 zaj臋te, a jedno z podw贸jnych siedze艅 zajmuje francuska gospodyni z ma艂ym pieskiem.
Rosjanin pyta:
- Madamme, nie mog艂aby pani wzi膮膰 swojego pieska na r臋ce?
- Wy, Rosjanie jeste艣cie jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zm臋czona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie!
Rosjanin idzie szuka膰 innego miejsca, ale nie znalaz艂.
Wraca i m贸wi:
- Madamme, jestem bardzo zm臋czony, chcia艂bym usi膮艣膰. Niech pani we藕mie swojego psa na r臋ce.
Francuzka roze藕lona krzyczy:
- Wy, Ruscy, jeste艣cie grubosk贸rni i nieokrzesani! W Europie ludzie si臋 tak nie zachowuj膮. To jest nie do pomy艣lenia!
Rosjanin nie wytrzyma艂.
B艂yskawicznie chwyci艂 suczk臋 i wyrzuci艂 j膮 przez okno, a sam usiad艂 sobie wygodnie.
Francuzka jest w szoku: przeklina, wrzeszczy, w rozpaczy wyrywa sobie w艂osy z g艂owy.
W贸wczas zabiera g艂os siedz膮cy obok Anglik:
- Wy Rosjanie wszystko robicie nie tak jak trzeba. Podczas obiadu trzymacie n贸偶 w lewej r臋ce, samochody je偶d偶膮 u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzuci艂 przez okno nie t膮 suk臋 co trzeba.

Diabel mowi do Niemca,Polaka...

Diabel mowi do Niemca,Polaka i Ruska:
-Przyniescie mi cos czarnego.
Po chwili przychodzi Polak i Rusek.
Polak ma czekolade a Rusek wegiel noto diabel mowi:
-zeby zjedli to co przyniesli.
Noto Polak bez problemu zjada czekolade Rusek po chwili tez wegiel.
Nagle Rusek zaczal sie bardzo smiac diabel sie pyta:
-z czego sie smieje.
Rusek mowi mu ze Niemiec idzie z calym stadem Muzynow.

Polak, Niemiec i Rusek...

Polak, Niemiec i Rusek p艂yn臋li statkiem. W pewnym momencie Niemiec zacz膮艂 wyrzuca膰 do morza marki.
- U nas tego pe艂no - m贸wi.
Rusek zacz膮艂 wyrzuca膰 ruble.
- U nas tego pe艂no - m贸wi.
Na to Polak wyrzuci艂 Ruska.
- U nas tego pe艂no.