psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Pewien ornitolog-hobbysta...

Pewien ornitolog-hobbysta cz臋sto wieczorami przesiadywa艂 w ogr贸dku, pohukuj膮c jak sowa. Kt贸rego艣 razu sowa mu odpowiedzia艂a. Od tej chwili co noc przez ca艂y rok 鈥瀝ozmawia艂鈥 tak sobie ze swym pierzastym przyjacielem. Robi艂 nawet notatki z tych rozm贸w. W pewnym momencie uzna艂, 偶e wielkimi krokami zbli偶a si臋 do prze艂omu w komunikacji mi臋dzy gatunkami. Traf chcia艂, 偶e akurat wtedy jego 偶ona przy pracach ogr贸dkowych wda艂a si臋 w pogaw臋dk臋 z s膮siadk膮.
- Wie pani... M贸j m膮偶 jest z zami艂owania ornitologiem. Ca艂e wieczory sp臋dza w ogrodzie rozmawiaj膮c z sowami.
- Co za zbieg okoliczno艣ci... M贸j te偶!

Czasami jedynym wyj艣ciem...

Czasami jedynym wyj艣ciem z sytuacji jest wyj艣cie na piwo.

Wiadomo艣ci:...

Wiadomo艣ci:
Dzi艣 zosta艂a przez policj臋 spacyfikowana manifestacja masochist贸w.
Jeszcze nigdy obie strony nie mia艂y tyle frajdy z pa艂owania.

Dwaj kumple spotykaj膮...

Dwaj kumple spotykaj膮 si臋 w barze:
- Stary, na parkingu stoi m贸j samoch贸d a w 艣rodku nimfomanka tak napalona, 偶e ju偶 nie mam si艂 z ni膮 baraszkowa膰. 艢wiat艂o w moim samochodzie nie dzia艂a, wi臋c id藕 tam, ona nawet nie pozna, 偶e to kto inny, a ty sobie pou偶ywasz.
Kolega pos艂ucha艂 jego rady, poszed艂 do samochodu i rzeczywi艣cie - po paru minutach baraszkowa艂 w najlepsze z tajemnicz膮 nimfomank膮 na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozleg艂o si臋 energiczne pukanie w szyb臋. Policjant 艣wiec膮c latark膮 do 艣rodka wozu upomnia艂 kochank贸w:
- Czy wiedz膮 pa艅stwu, 偶e nie wolno tego robi膰 w miejscu publicznym?!
- Panie w艂adzo, ale to moja 偶ona - odpowiedzia艂 facet.
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedzia艂em - odrzek艂 policjant.
- Prawd臋 m贸wi膮c ja te偶 nie, dop贸ki pan nie za艣wieci艂.

Cios dla kobiecego ego...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dzi艣 w szpitalu jedli艣my...

Dzi艣 w szpitalu jedli艣my salami.
... Najpierw pierwsza sala,p贸藕niej druga.

Pose艂 do znajomego:...

Pose艂 do znajomego:
- Wiesz, ja nie u偶ywam prezerwatyw.
- Jak to, dlaczego?
- Mnie chroni immunitet.

Rozmawiaj膮 dwie panienki....

Rozmawiaj膮 dwie panienki.
- Wczoraj posz艂am z moim ch艂opakiem nad rzek臋 偶eby zrobi膰 "to" pierwszy raz.
- No i jak by艂o?
- Nie da艂o si臋 nic zrobi膰, bola艂o jak cholera. Ale nast臋pnym razem wezm臋 parasol.
- Zwariowa艂a艣? A w czym ci ma niby pom贸c parasol?
- No przecie偶 m贸wi艂am: "bo la艂o jak cholera".

Profesor Miodek mia艂...

Profesor Miodek mia艂 wyk艂ad na uniwersytecie. W trakcie wyk艂adu jeden ze student贸w przerywa i pyta profesora:
- Panie profesorze czy forma "porachuje" jest poprawna?
Profesor po namy艣le:
- W zasadzie tak, ale czy nie lepiej powiedziec "ju偶 czas panowie"

Jedzie sobie facet Mercedesem...

Jedzie sobie facet Mercedesem i widzi, 偶e na poboczu stoi Syrenka z podniesion膮 mask膮. Facet my艣li sobie "wezm臋 go艣cia no hol". Zjecha艂 na pobocze, i m贸wi do faceta:
- Jak zapali to niech pan zamruga 艣wiat艂ami.
Nagle obok nich przejecha艂o ze 艣wistem BMW. Kierowca Mercedesa krzyczy:
- Jak to BMW ma by膰 szybsze od Mercedesa?! Nigdy!
Wskoczy艂 do samochodu i ruszy艂 z piskiem opon. Gdy tak 艣cigali si臋 ze sob膮 nie zauwa偶yli stoj膮cego na poboczu policjanta. Policjant nadaje przez radio:
- Niesamowite! Na trasie E456, jad膮 Mercedes i BMW z pr臋dko艣ci膮 200 km/h!!!
- No i co w tym niesamowitego?! - odpowiada g艂os z radia.
- No to, 偶e za nimi jedzie Syrenka i mruga 艣wiat艂ami, 偶eby ust膮pili jej z drogi!