#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

- Oddzia艂, baczno艣膰!...

- Oddzia艂, baczno艣膰! Bra膰 艂opaty i okopa膰 si臋!
- Obywatelu pu艂kowniku, a po co nam okop?
- Wr贸g atakuje, musimy mie膰 schronienie!
- Obywatelu pu艂kowniku, a mo偶e my ich zaatakujemy? Niech oni okop grzebi膮...

Spadochroniarza-komandosa...

Spadochroniarza-komandosa znios艂o w czasie 膰wicze艅 poza wyznaczony teren l膮dowania i klapn膮艂 gdzie艣 na jakim艣 pastwisku, ko艂o dziadka pilnuj膮cego kilku pas膮cych si臋 kr贸wek.
- Pierwszy skok, co? - skomentowa艂 dziadek.
- A po czym dziadku poznali艣cie? - zdumia艂 si臋 komandos.
- Przecie wida膰.
- Wida膰, gdzie?
- A, o! - powiedzia艂 dziadek wskazuj膮c na wyra藕ny odcisk podeszwy buta sier偶anta na ty艂ku wojaka.

- I co pan powie o nadchodz膮ce...

- I co pan powie o nadchodz膮cej wojnie, panie generale?
- Ona jest ju偶 przegrana.
- To po co j膮 zaczyna膰?
- 呕eby dowiedzie膰 si臋, kto przegra.

Komisja wojskowa:...

Komisja wojskowa:
- Zaw贸d ojca?
- Ojciec nie 偶yje.
- Ale kim by艂?
- Gru藕likiem
- Ale co robi艂?!!
- Kaszla艂..
- Ale z czego 偶y艂? z tego sie przecie偶 nie 偶yje
- Przecie偶 m贸wi臋, 偶e nie zyje...

Genera艂owi urodzi艂 si臋...

Genera艂owi urodzi艂 si臋 wnuk. Wiedzia艂, 偶e to ch艂opiec. I tylko tyle. Wi臋c wys艂a艂 swojego adiutanta do szpitala, bo on nie mai艂 czasu i kaza艂 mu si臋 dowiedzie膰 czego艣 wi臋cej.
Po 3 godzinach przychodzi adiutant i m贸wi:
- Jest bardzo podobny do pana panie generale.
- To znaczy?
- Ma艂y, 艂ysy i bez przerwy drze mord臋.

Nad ranem wraca sobie...

Nad ranem wraca sobie z samowolki nar膮bany 偶o艂nierz. W bramie koszar trafia na majora. Doprowadza si臋 wi臋c do pionu i be艂kocze:
- Czo艂em, panie majorze!
Na to major:
- Czo艂em kompania!

Okre艣lenie charakteru...

Okre艣lenie charakteru narodowego:
- jeden W艂och: patriota; dw贸ch W艂och贸w: demonstracja; trzech W艂och贸w: defetyzm;
- jeden Francuz: dowcip; dw贸ch Francuz贸w: mi艂o艣膰; trzech Francuz贸w: rewolucja;
- jeden Niemiec: poeta; dw贸ch Niemc贸w: organizacja; trzech Niemc贸w: wojna.

Jasiu przychodzi do domu...

Jasiu przychodzi do domu ca艂y podrapany.
Mama si臋 go pyta:
- Jasiu co si臋 sta艂o?
- Wpad艂em w krzaki i si臋 podrapa艂em
- Jasiu, ale krzaki przecie偶 wyci臋li
- Przewr贸ci艂em si臋 na 偶wirze
- Ale przecie偶 wczoraj zrobili asfalt!
- Kot jest m贸j i b臋d臋 go pier**li艂 czy si臋 to komu艣 podoba czy nie!

Na kt贸rym艣 wyk艂adzie...

Na kt贸rym艣 wyk艂adzie na 艣rodku sali, w spos贸b tajemniczy i niewyja艣niony, znalaz艂 sie pet. Do sali wchodzi pan major, zauwa偶a peta i si臋 pyta:
- Czyj to pet?!
Odpowiada mu grobowa cisza, wi臋c pyta si臋 znowu:
- Czyj to pet?!
Znowu odpowiada mu grobowa cisza, pan major nie daje za wygrana i pyta si臋 po raz trzeci:
- Po raz ostatni pytam si臋, czyj to pet?!
Tym razem otrzymuje odpowied藕:
- Niczyj, mo偶na wzi膮膰!

呕o艂nierz wraca z przepustki....

呕o艂nierz wraca z przepustki. Pytaj膮 si臋 go koledzy:
- I co, jak by艂o?
- U dziewczyny by艂em.
- I co, i co?
- Wali艂em do rana.
- Uooo!
- I nikt mi nie otworzy艂...