#it
emu
psy
syn

- Panie doktorze, jestem...

- Panie doktorze, jestem wyko┼äczona. Odk─ůd m├│j m─ů┼╝ zachorowa┼é, dzie┼ä i noc musz─Ö czuwa─ç przy jego ┼é├│┼╝ku.
- Przecie┼╝ przys┼éa┼éem pa┼ästwu m┼éod─ů piel─Ögniark─Ö!
- W┼éa┼Ťnie dlatego!

M─ů┼╝ wchodzi do ┼é├│┼╝ka...

M─ů┼╝ wchodzi do ┼é├│┼╝ka i szepcze ┼╝onie do ucha:
- Nie mam slipek!
- Jutro ci wypior─Ö...

- Kochanie, jak ci smakował...

- Kochanie, jak ci smakował obiad, który dzisiaj ugotowałam? - pyta żona męża po skończonym posiłku.
- Dlaczego ty zawsze musisz d─ů┼╝y─ç do k┼é├│tni? - odpowiada m─ů┼╝.

Małżeństwo pojechało...

Małżeństwo pojechało do szpitala, gdyż zbliżał się termin porodu.
Kiedy dotarli na miejsce doktor powiedział im, że wynaleziona została
nowa maszyna, kt├│ra jest w trakcie test├│w i mog─ů spr├│bowa─ç j─ů
wykorzysta─ç
Maszyna ta przenosi cz─Ö┼Ť─ç b├│lu kobiety na ojca dziecka.
Ma┼é┼╝e┼ästwo powiedzia┼éo ok, ┼╝e chc─ů spr├│bowa─ç. Lekarz zasugerowa┼é,
┼╝eby spr├│bowa─ç z 10 % b├│lu, bo to i tak b─Ödzie za du┼╝o dla ojca...
Zacz─ů┼é si─Ö por├│d, facet, m├│wi, ┼╝e jest ok i mo┼╝e wzi─ů─ç na siebie wi─Öcej b├│lu. Lekarz
ustawił na 20% i cały czas spoko, więc zmienił na 50 % i w końcu na
100%.
Mężczyzna zniósł to bardzo dobrze, a kobieta urodziła bez bólu.
Wracaj─ů do domu, a na wycieraczce le┼╝y martwy listonosz

W biurze pyta kolega kolegi:...

W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatk─Ö o tym, jak m─ů┼╝ zamordowa┼é ┼╝on─Ö, bo
mu stale przeszukiwała kieszenie...
- I co masz zamiar zrobi─ç z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni

Wczoraj ostro pokłóciłem...

Wczoraj ostro pok┼é├│ci┼éem si─Ö z ┼╝on─ů... - zwierza
si─Ö Adam koledze.
- I do kogo należało ostatnie słowo?
- Jak zwykle do mnie.
- Co jej powiedzia┼ée┼Ť?
- Powiedzia┼éem stanowczo: ÔÇ×No dobrze, kup sobie
t─Ö kieck─Ö...ÔÇŁ

M─ů┼╝ i ┼╝ona ┼Ťwi─Ötuj─ů swoj─ů...

M─ů┼╝ i ┼╝ona ┼Ťwi─Ötuj─ů swoj─ů 50 rocznic─Ö ┼Ťlubu. W pewnym momencie m─ů┼╝ pyta ┼╝on─Ö:
- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzi┼éa┼Ť?
- Prosz─Ö, nie pytaj mnie o takie rzeczy...
- Ale nalegam, powiedz mi prosz─Ö!
- No dobrze, zdradziłam Cię trzy razy.
- Trzy razy, jak to się stało?
- M─Ö┼╝u, czy pami─Ötasz jak 35 lat temu chcia┼ée┼Ť rozkr─Öci─ç sw├│j w┼éasny biznes i ┼╝aden bank nie chcia┼é udzieli─ç Ci kredytu? A pami─Ötasz jak sam prezes banku przyszed┼é do nas do domu pod Twoj─ů nieobecno┼Ť─ç i zatwierdzi┼é kredyt bez ┼╝adnych dodatkowych pyta┼ä?
- Och kochanie, zrobi┼éa┼Ť to dla mnie. Szanuj─Ö Ci─Ö jeszcze bardziej za to co zrobi┼éa┼Ť. Ale kiedy by┼é ten drugi raz?
- Pami─Ötasz dziesi─Ö─ç lat temu sytuacj─Ö kiedy mia┼ée┼Ť ten straszliwy atak serca i ┼╝aden z lekarzy nie chcia┼é si─Ö podj─ů─ç ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodzi┼é si─Ö Ciebie operowa─ç i dzi─Öki temu do dzisiaj jeste┼Ť w tak dobrej kondycji.
- Moja najdro┼╝sza, nie mog─Ö wprost w to uwierzy─ç, ┼╝e zrobi┼éa┼Ť to dla mnie. Jestem Ci wdzi─Öczny. Ale powiedz mi jak to by┼éo tym trzecim razem.
- Czy pami─Ötasz t─Ö sytuacj─Ö kiedy kilka lat temu chcia┼ée┼Ť zosta─ç prezesem klubu golfowego i brakowa┼éo Ci 17 g┼éos├│w...

Były sobie 3 kobiety,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Ci─ůgle obiecujesz mi...

- Ci─ůgle obiecujesz mi prezenty - m├│wi ona - ale jeszcze nigdy niczego mi nie kupi┼ée┼Ť.
- Poprawie si─Ö kochanie...Ju┼╝ nigdy niczego nie b─Öd─Ö ci obiecywa.

Małżeństwo nowy dom......

Małżeństwo nowy dom... piękna łazienka z wieloma lustrami .
On poszed┼é zaprosi─ç na parapet├│wk─Ö, ona naga zacz─Ö┼éa ta┼äczy─ç nago w ┼éazience patrz─ůc na swoje pi─Ökne cia┼éo . Nagle po┼Ťlizgn─Ö┼éa si─Ö , zrobi┼éa szpagat i si─Ö przyssa┼éa . M─ů┼╝ wraca , patrzy ,┼éapie po pachy , pr├│buje podnie┼Ť─ç... nic!
Dzwoni do majstra. Ten patrzy i m├│wi :
- Panie trzeba ku─ç !
- Co Pan, K...a! Gres z W┼éoch za 4 ty┼Ť. euro!
- Hmmm... jest inna metoda,ale mo┼╝e si─Ö nie spodoba─ç ...
- Panie wszystko tylko nie Gres!
Więc majster zabiera się do roboty . Ślini palce, łapie kobietę za sutki i zaczyna delikatnie kręcić ...
- Co Pan k...a odp.....la? - krzyczy m─ů┼╝
- Panie... podnieci si─Ö, pu┼Ťci soki, przesuniemy do kuchni i oderwie si─Ö z linoleum.