psy
fut
lek
emu
syn
hit
#it

Pewien roztargniony profesor...

Pewien roztargniony profesor UW wr贸ci艂 wieczorem z pracy. Wjecha艂 wind膮 na dziewi膮te pi臋tro swojego wie偶owca, stan膮艂 przed drzwiami mieszkania i przez pomy艂k臋 w艂o偶y艂 do zamka kluczyk od samochodu. Przekr臋ci艂 i... mieszkanie odjecha艂o.

Pewne plemi臋 afryka艅skie...

Pewne plemi臋 afryka艅skie nawiedzi艂a okrutna susza. Padaj膮c z pragnienia udali si臋 do plemiennego szamana z pro艣ba o pomoc. Szaman 贸w wyszed艂 z lepianki i patrz膮c po t艂umie wsp贸艂plemie艅c贸w pyta:
- Kto ma wod臋?
Nikt si臋 nie zg艂asza to powtarza:
- Kto ma troch臋 wody?
Nie艣miale zg艂asza si臋 jeden z cz艂onk贸w plemienia i podaj膮c buk艂ak wody m贸wi:
- Ja mam jeszcze troch臋.
Szaman niewiele my艣l膮c wyla艂 wod臋 do miseczki, 艣ci膮gn膮艂 koszul臋 i zacz膮艂 j膮 pra膰. Mieszka艅cy wioski patrzyli ze zgroz膮. Wyj膮艂 koszul臋 z wody, wykr臋ci艂 i wod臋 wyla艂 w krzaki. Znowu pyta:
- Kto ma jeszcze jak膮艣 wod臋?
Kolejny osobnik podaj膮c mu buk艂ak m贸wi:
- Mnie zosta艂o jeszcze p贸艂...
Szaman wzi膮艂 wod臋, wla艂 do miski i wyp艂uka艂 koszul臋. Wod臋 wyla艂, a koszul臋 powiesi艂 na sznurku.
Kiedy mieszka艅cy wioski chcieli si臋 na niego rzuci膰 zacz臋艂y nap艂ywa膰 ci臋偶kie chmury i rozpada艂 si臋 deszcz.
Szaman na to:
- Zawsze, k***a, pada, jak pranie zrobi臋...

Przychodzi facet do pubu,...

Przychodzi facet do pubu, k艂adzie 100 z艂otych na barze i m贸wi do
barmana:
- Nalej mi, bo zaraz padn臋! Dowiedzia艂em si臋 dzisiaj, 偶e m贸j ojciec
jest gejem.
Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, k艂adzie fors臋 i m贸wi:
- Nalej, bo zaraz padn臋! Dowiedzia艂em si臋, 偶e m贸j brat jest gejem.
Po tygodniu facet zn贸w przychodzi i bez s艂owa k艂adzie 100 z艂otych
na blacie.
Barman pyta:
- Czy jest kto艣 w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami?
- Tak, moja 偶ona. W艂a艣nie si臋 o tym dowiedzia艂em...Nalej.

Dlaczego blondynka wlewa...

Dlaczego blondynka wlewa wod臋 do komputera ? 呕eby posurfowa膰 po internecie .

Szlachta nie 艣ci膮ga tylko...

Szlachta nie 艣ci膮ga tylko sprawdza czy inni dobrze napisali

Pok艂贸ci艂y si臋 okrutnie...

Pok艂贸ci艂y si臋 okrutnie cz艂onki cia艂a. No bo kto niby ma by膰 szefem?
- To偶 jasnym jest, 偶e ja - burkn膮艂 m贸zg - to ja tu my艣l臋 i wszystko kontroluj臋.
- Bzdura! - zaprotestowa艂y r臋ce - my tu robimy najwi臋cej - zarabiamy na wasze utrzymanie.
- Ech - westchn臋艂y nogi - to nasza rola rz膮dzi膰, to my decydujemy jaki kierunek obra膰 i d膮偶y膰 w s艂usznym kierunku.
- My - odpar艂y oczy - my艣my szefami - my wszystko widzimy i naprawd臋 nic nam nie umyka.
- Bzdura - odpar艂 偶o艂膮dek - to ja tu rz膮dz臋, wytwarzam wam wszystkim energi臋, ci臋偶ko pracuj臋 i trawi臋. Beze mnie zginiecie...
- JA B臉D臉 SZEFEM - nagle odezwa艂 si臋 milcz膮cy dot膮d ty艂ek - I JU呕. 艢miech og贸lny, no ca艂e cia艂o si臋 nie mo偶e pozbiera膰.
- DOBRA - odpowiedzia艂 ty艂ek - jak tak, to STRAJK. I przesta艂 robi膰 cokolwiek.
Min臋艂o kilka godzin.
M贸zg dosta艂 gor膮czki, r臋ce si臋 powykrzywia艂y, nogi zgi臋艂y si臋 w kolanach, oczy wysz艂y na wierzch, 偶o艂膮dek wzd臋艂o i spuch艂 z wysi艂ku Szybko zawarto porozumienie. Szefem zosta艂 ty艂ek.

I tak to ju偶 jest drodzy moi.
Szefem mo偶e zosta膰 tylko ten, co g贸wno robi.

Przychodzi klient do...

Przychodzi klient do sklepu i m贸wi:
- Poprosz臋 fafkulce!!
Sprzedawczyni m贸wi, 偶e nie sprzedaj膮 czego艣 takiego.
Na drugi dzie艅 klient m贸wi to samo:
- Poprosz臋 fafkulce!!
Na to sprzedawczyni odpowiada:
- Prosz臋 wyj艣膰!! Nie mam czego艣 takiego!!
Zrezygnowany klient m贸wi:
- no to poprosz臋 fa w spreju.