emu
psy
syn

Pewien wielbiciel boksu...

Pewien wielbiciel boksu na godzin─Ö przed transmisj─ů walki o tytu┼é zawodowego mistrza ┼Ťwiata wszech wag ucieka z pracy. Zahacza o market, kupuje czteropak piwa, bu┼éeczki, boczek, musztard─Ö, og├│reczki... Do walki jeszcze czterdzie┼Ťci minut! P─Ödzi do domu, otwiera drzwi, rzuca szybkie dzie┼ä dobry ┼╝onie, wk┼éada piwko do zamra┼╝alnika, patrzy na zegarek... Do walki jeszcze pi─Ötna┼Ťcie minut! Szybko kroi bu┼éki i szykuje ulubione kanapki do piwa... Do walki jeszcze dziesi─Ö─ç minut! Kanapki k┼éadzie na talerzu, wyjmuje z lod├│wki piwo i ze wszystkim udaje si─Ö do pokoju, k┼éadzie piwo i kanapki na stole, rozbiera si─Ö w biegu, wskakuje w najwygodniejsze spodnie i lekk─ů bawe┼énian─ů koszulk─Ö, patrzy na zegarek. Do walki pozosta┼éa minuta! Uff! Siada wygodnie przed telewizorem w chwili, gdy rozlega si─Ö pierwszy gong. W lewej r─Öce trzyma otwarte piwko, praw─ů r─Ök─ů podnosi do ust ulubion─ů kanapk─Ö. Bokserzy ju┼╝ w ringu, pierwsza runda... pierwszy cios... nokaut!
Facet zamiera z kanapk─ů przy ustach i piwem w r─Öce. Nie mo┼╝e wykrztusi─ç s┼éowa, mruga z niedowierzaniem powiekami, patrzy ┼╝a┼éo┼Ťnie na obserwuj─ůc─ů go ┼╝on─Ö. Ona przygl─ůda mu si─Ö z politowaniem, a po d┼éu┼╝szej chwili m├│wi:
ÔÇô No i co? Teraz ju┼╝ powiniene┼Ť wiedzie─ç, jak ja czuj─Ö si─Ö w sypialni...

- Czemu┼Ť taki przegrany?...

- Czemu┼Ť taki przegrany?
- Straszna historia.
- Co si─Ö stalo?
- Wyobra┼║ sobie, przyszed┼éem na dworzec na spotkanie ┼╝ony, ale nie bylo jej w poci─ůgu. Boj─Ö si─Ö, ┼╝e ona jest w domu ju┼╝ od wczoraj..

Jak ze zmywarki zrobi─ç...

Jak ze zmywarki zrobi─ç p┼éug ┼Ťnie┼╝ny?
Dać żonie łopatę...

M─ů┼╝ wraca wcze┼Ťniej z...

M─ů┼╝ wraca wcze┼Ťniej z delegacji.Zona go wtedy zdradza z s─ůsiadem.Postanowi┼éa go wsadzi─ç do szafy.M─ů┼╝ widzi, ┼╝e jest go┼éa i m├│wi:
-Czemu latasz tak nago
-Bo nie mam si─Ö w co ubra─ç,
No w szafie na pewno co┼Ť b─Ödzie.Jedna bluzka,druga bluzka,3 bluzka,cze┼Ť─ç Zenek,4
bluzka,5 bluzka...

Małżeństwo to bardzo...

Ma┼é┼╝e┼ästwo to bardzo sprawiedliwe urz─ůdzenie: ┼╝ona musi codziennie gotowa─ç, m─ů┼╝ musi codziennie je┼Ť─ç.

Go┼Ť─ç posuwa nowowyrwan─ů...

Go┼Ť─ç posuwa nowowyrwan─ů panienk─Ö. Zrobi┼é co do niego nale┼╝a┼éo, a dziewczyna:
- S┼éuchaj Misiaczku, m├│g┼éby┼Ť jeszcze raz?
- Dobra, ale potrzebuj─Ö si─Ö zdrzemn─ů─ç 15 minut, a Ty w tym czasie trzymaj mnie za jaja.
Dziewczyna lekko zdziwi┼éa si─Ö, ale z┼éapa┼éa za w├│r i trzyma. Po 15 minutach facet obudzi┼é si─Ö i znowu dokona┼é aktu kopulacji. Dziewczyna zadowolona, ale nasz┼éa j─ů ch─Ö─ç na jeszcze, wi─Öc pyta:
- Nie dałoby rady jeszcze raz?
- Okej, tylko musz─Ö si─Ö znowu zdrzemn─ů─ç 15 minut, a Ty w tym czasie trzymaj mnie z jaja.
Jak sobie za┼╝yczy┼é, tak zrobi┼éa. Min─Ö┼éo 15 minut, go┼Ť─ç si─Ö obudzi┼é i znowu zrobi┼é swoje. Tym razem w pe┼éni zadowoli┼é dziewczyn─Ö. Ona zbiera si─Ö ju┼╝ do wyj┼Ťcia, ale postanowi┼éa co┼Ť nieco┼Ť wyja┼Ťni─ç:
- Powiedz mi Misiu jak to jest, ┼╝e trzymanie za jaja tak szybko Ci─Ö regeneruje?
- Eee, ja tak mam, ┼╝e si─Ö regeneruj─Ö, trzymanie za jaja nic nie daje.
- To po co mi kaza┼ée┼Ť trzyma─ç?
- Chcia┼éem si─Ö zdrzemn─ů─ç, ale Ci─Ö nie znam, wi─Öc ba┼éem si─Ö, ┼╝eby┼Ť mi mieszkania nie obrobi┼éa.

Pewien facet ożenił się...

Pewien facet o┼╝eni┼é si─Ö z pi─Ökn─ů kobiet─ů. W noc po┼Ťlubn─ů ucieszony le┼╝y w ┼é├│┼╝ku i czeka na ┼╝on─Ö.
- Kochanie, po┼Ťpiesz si─Ö i chod┼║ do ┼é├│┼╝ka...
Patrzy, a ┼╝ona wyci─ůga szklane oko i sztuczn─ů szcz─Ök─Ö. Facet troch─Ö zszokowany, ale trzyma fason i m├│wi:
- Kochanie, nie każ mi czekać tak długo...
Na to ┼╝ona odkr─Öca drewnian─ů r─Ök─Ö. M─ů┼╝, cho─ç w szoku, ale wci─ů┼╝ napalony:
- Wejdziesz w końcu do tego łóżka?!
┼╗ona odpina sztuczn─ů nog─Ö. Na to m─ů┼╝, zrezygnowany:
- Wiesz co, kochanie? Mo┼╝e rzu─ç mi po prostu dup─Ö....

M─ů┼╝ wraca do domu i od...

M─ů┼╝ wraca do domu i od progu krzyczy:
- Kochanie trzafiłem "6" w totolotka.
┼╗ona siedzi bez ┼╝adnej reakcji.
- No kochanie nie cieszysz się? Wygrałem w totolotka, będziemy bogaci.
A żona smutnym głosem:
- Mamusia mi zmarła.
A m─ů┼╝ na to:
- o kurcze Kumulacja!

Zb┼é─ůkany w─Ödrowiec chce...

Zb┼é─ůkany w─Ödrowiec chce gdzie┼Ť przenocowa─ç. Nagle trafia na hotel ''Pod Dwoma Peda┼éami''. Odnajduje kierownika lokalu.
- Dlaczego ten wasz hotel nazywa się ''Pod Dwoma Pedałami? - pyta się.
- Nie wiem, musze spyta─ç ┼╝ony, J├│zek, dlaczego nasz hotel nazywa si─Ö tak dziwnie???

- Halo?...

- Halo?
- Cze┼Ť─ç male┼äka, tu tatu┼Ť, daj mi mamusie.
- Tatusiu, mamusia jest na g├│rze w sypialni z wujkiem Frankiem.
Po dłuższej chwili milczenia:
- Ale┼╝ c├│reczko, nie masz ┼╝adnego wujka Franka!
- Nieprawda! Mam! I jest teraz z mamusi─ů w sypialni!
- Ok, no c├│┼╝....pos┼éuchaj uwa┼╝nie, chc─Ö ┼╝eby┼Ť co┼Ť dla mnie zrobi┼éa. Dobrze?
- Dobrze tatusiu.
- To id┼║ na g├│r─Ö do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ┼╝e tata w┼éa┼Ťnie parkuje przed domem...
... kilka minut p├│┼║niej:
- Już zrobiłam.
- I co się stało?
- Mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży nieżywa.
- Bo┼╝e, a wujek Franek?
- On te┼╝ wyskoczy┼é z ┼é├│┼╝ka bez ubrania i krzycza┼é i w ko┼äcu wyskoczy┼é przez okno, to z drugiej strony i wskoczy┼é do basenu. Ale tatusiu, tam nie by┼éo wody, mia┼ée┼Ť nape┼éni─ç go w zesz┼éym tygodniu i zapomnia┼ée┼Ť. No i wujek upad┼é na dno i te┼╝ jest nie┼╝ywy.
...baaardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie:
- Hm mmm, basen m├│wisz? A czy to numer 555-67-89?