#it
emu
psy
syn

Pi臋ciu 呕yd贸w gra w pokera....

Pi臋ciu 呕yd贸w gra w pokera. Mejerowicz w jednym rozdaniu traci 500 dolar贸w, wstaje, chwyta si臋 w szoku za pier艣 i pada martwy na pod艂og臋. Pozostali kontynuuj膮 gr臋 na stoj膮co, dla okazania szacunku swojemu kumplowi. Po zako艅czonej grze jeden wstaje i m贸wi:
- Kto p贸jdzie i powie 偶onie Mejerowicza?
Losuj膮, ci膮gn膮膰 patyki. Nordchaim, kt贸ry zawsze przegrywa, wyci膮ga najkr贸tszy. Koledzy instruuj膮 go, aby by艂 delikatny i dyskretny, aby nie pogorsza膰 sytuacji.
- Dyskretny? m贸wi Nordchaim. Jestem mistrzem dyskrecji i dyplomacji,
zaufajcie mi.
Idzie do domu Mejerowicz贸w, puka do drzwi, otwiera 偶ona Mejerowicza i pyta si臋 czego chce.
- Tw贸j m膮偶 straci艂 w艂a艣nie 500 dolar贸w i boi si臋 wr贸ci膰 do domu.
呕ona wzburzona m贸wi:
- Powiedz mu, niech si臋 偶ywy nie pokazuje w domu! 呕eby tak pad艂 martwy, 艂ajdak...
- Tak mu powiem.

Trzech emeryt贸w z ameryka艅skie...

Trzech emeryt贸w z ameryka艅skiego Idaho: eks-policjant, by艂y stra偶ak i pracownik prosektorium wspominaj膮 dawne dzieje.
- Jak to mia艂em kiedy艣 przygod臋! ? m贸wi eks-policjant. ? Otoczyli艣my band臋 gangster贸w, ze 20 ch艂opa ich by艂o. Wyci膮gam colta i zaczynam strzela膰. Bach, bach... Zabrak艂o mi naboi. Wi臋c jeb, jeb! Pistoletem ut艂uk艂em ze trzech. Ostro by艂o, nie?
- Nooooo...
- A ja kiedy艣 gasi艂em p艂on膮cy akademik 偶e艅ski ? wspomina by艂y stra偶ak. ? Ogie艅, dym, po偶oga... Z okien skacz膮 nagie laski i ja je zacz膮艂em 艂apa膰. Za艂apa艂em chyba ze 30. Ostro by艂o, nie?
- Noooo...
- A mnie kiedy艣 wys艂ali po trupa do murzy艅skiego bloku ? opowiada by艂y pracownik prosektorium. ? Wchodz臋, a tam le偶y kole艣 wielki jak w贸艂. I stoi mu ku..s! Te偶 wielki, jak to u Murzyn贸w. Kurna, my艣l臋, przecie偶 nie b臋d臋 ni贸s艂 zw艂ok ze stercz膮cym ku....m. Wzi膮艂em sekator, ciach!...
- No, ale o co w tej historii chodzi? - dziwi膮 si臋 policjant i stra偶ak. - W czym tkwi haczyk?
- Pomyli艂em numer mieszkania.

Siedzi dw贸ch 艣lepych...

Siedzi dw贸ch 艣lepych na 艂awce ,w pewnym momencie jeden kichn膮艂, a drugi na to do niego:
- we藕 mi te偶 pepsi otw贸rz

By艂o sobie trzech kumpli...

By艂o sobie trzech kumpli o ksywach: "Zadyma", "Kultura" i "Spie****aj". "Zadyma" zagin膮艂. Pozostali dwaj lekko podpici poszli na komisariat zg艂osi膰 zagini臋cie. "Spie****aj" m贸wi:
- Ja b臋d臋 rozmawia艂, mniej wypi艂em. Ty tutaj zaczekaj.
Przychodzi do funkcjonariusza a policjant pyta:
- Jak pan si臋 nazywa?
- "Spie****aj".
- Gdzie Twoja kultura?
- Za drzwiami.
- Szukasz zadymy?
- Od trzech dni.

Przychodzi facet do krawca...

Przychodzi facet do krawca i zamawia marynark臋. Ten go zmierzy艂 i powiedzia艂, 偶eby przyszed艂 za tydzie艅.
Go艣膰 przychodzi, mierzy i m贸wi:
- Chyba lewe rami臋 krzywo uszyte...
- Ooo, to nic niech pan podniesie bark troch臋 do g贸ry i b臋dzie ok.
Go艣膰 podnosi bark, i rzeczywi艣cie, le偶y dobrze
- Ale, na plecach szew nier贸wno le偶y...
- Prosz臋 si臋 troch臋 przekr臋ci膰 w prawo i ... O! teraz dobrze.
- A r臋kaw? Za kr贸tki troch臋...
- Wystarczy lekko zdj膮膰 r臋k臋 i b臋dzie jak ula艂.
Go艣膰 ubiera t臋 marynark臋, ustawi艂 si臋 tak jak krawiec kaza艂 i poszed艂
w niej do domu.
Idzie ulic膮, i wtem s艂yszy dobiegaj膮cy g艂os:
- Zobacz Zocha! Taka fajna marynarka, a taki paralityk w niej chodzi!

Dlaczego kobiety du偶o...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmawia dw贸ch informatyk贸w:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- W Suwa艂kach zapowiadaj膮...

- W Suwa艂kach zapowiadaj膮 ostre och艂odzenie!
- Meteorolodzy?
- Nie. Ciep艂ownicy.